26/11/2024
Wśród wielu małych miasteczek na północy Włoch, to było wyjątkowe. Czułam się w nim jak w bajce.
Piękne kamienice, skały, zieleń, turkusowa woda - to wszystko mieszało się ze sobą w sposób niemal idealny. A dopełnieniem była ONA.
Księgarnia pełna przepięknych książek. Wypełniona jedynym w swoim rodzaju zapachem. Tym, który pozostał w mojej pamięci z lat, gdy jeszcze nie było tanich księgarni internetowych. Ba! Gdy jeszcze nie było internetu. Nie dla zwykłych ludzi.
Przed wejściem stała półka z książkami dla dzieci.
Chociaż nie jestem pewna. Bo ilustracje w nich zawarte były całkiem dorosłe. Urzekające. Bardzo zmysłowe. Zakochałam się w nich na zabój.
I codziennie wracałam po jeszcze i jeszcze trochę.
Aż pewnego dnia trzeba było opuścić Camogli
i wrócić do polskiej rzeczywistości.
W sercu zostało jednak marzenie, by tak malować.
Kiedyś, jak już dorosnę.
Choć może trochę wcześniej?
autorem książki jest Helene Delforge .delforge, a ilustracji Quentin Greban