13/04/2026
Kuba - piękna i trudna jednocześnie
Minął już ponad rok od tamtych wakacji. W międzyczasie było mnóstwo sesji — chrztów, zleceń, codziennej pracy — i jakoś nigdy nie znalazłam chwili, żeby wrócić do tych zdjęć. Ale dziś postanowiłam się tym podzielić.
To była podróż pełna kontrastów i bardzo silnych emocji. Z jednej strony miejsce, w którym wszystko wydaje się bardziej intensywne — niebieski jest bardziej niebieski, turkus jeszcze bardziej turkusowy, a biały aż razi czystością. Kolorowy świat, który zachwyca i zostaje w pamięci na długo.
Ale to tylko jedna strona tej historii. Ta hotelowa. Ta „pocztówkowa”.
Wystarczy wyjść poza jej granice, żeby zobaczyć zupełnie inną rzeczywistość. Ulice, na których zaczynasz się zastanawiać, gdzie kończy się bieda, a zaczyna coś, co dla mieszkańców jest już luksusem. Miejsca, gdzie brakuje podstaw — jedzenia, mleka. Gdzie ludzie cieszą się z pracy w hotelu, bo daje im szansę na lepsze życie niż pensja rzędu kilkudziesięciu dolarów miesięcznie. A mimo to — nawet tam zdarzają się kradzieże, bo potrzeba jest silniejsza.
Samochody stare jak świat, naprawiane w nieskończoność, żeby mogły jeszcze raz ruszyć w drogę. Chaos, który ma swój rytm. Codzienność, która dla nas wydaje się trudna do wyobrażenia.
To kraj o systemie socjalistycznym, w którym państwo kontroluje wiele aspektów życia, a ludzie funkcjonują w realiach ograniczeń, których my na co dzień nie znamy. I choć dla turysty to miejsce potrafi być magiczne, dla wielu mieszkańców jest po prostu trudną rzeczywistością.
Dziś sytuacja jest jeszcze cięższa. Kraj zmaga się z ogromnymi brakami, a to, co dla nas było doświadczeniem podróży, dla nich jest codzienną walką.
Te zdjęcia to nie tylko kolory i piękne kadry. To wspomnienia miejsca pełnego kontrastów. Miejsca, które jednocześnie zachwyca i daje do myślenia.