14/09/2025
Rzadko zdobywam się na takie opisy, ale tą sesję zapamiętam do końca życia.
Dlaczego kocham swoją pracę? Właśnie dlatego. Pozwala mi poznawać ludzi, których historie dają do myślenia i inspirują. Historia Piotra jest jedną z nich.
Razem z Damianem mieliśmy okazję uczestniczyć w zlocie Maluchów. Tam natknęliśmy się na ten projekt – dopracowany w każdym detalu. Nawet jeśli stylistycznie nie jest to coś, co każdemu przypada do gustu, nie dało się nie zauważyć ilości pracy i serca włożonego w ten projekt.
Poznaliśmy Piotra, jego twórcę, i gdy opowiedział nam swoją historię, wszystko nabrało jeszcze głębszego sensu.
Piotr budował go przez lata, od czasów szkoły i studiów. Samochód otrzymał od swojego ojca. Postanowił wykonać go jako pracę dyplomową.
Niestety Piotr musiał przejść poważną operację kręgosłupa. To był cios, który mógłby zniszczyć niejeden projekt i marzenia. Ale nie w tym przypadku.
Piotr, mimo ogromnych trudności i bólu, nie poddał się. Dokończył swojego Malucha, tworząc go od podstaw, własnymi rękami. Uczył się elektroniki, mechaniki, wszystkiego, co było potrzebne, by zrealizować swoją wizję. Ten samochód to dowód na to, że pasja zwycięża.
Gdy opowiedział nam swoją historię, wiedziałem, że nie będzie to zwykła sesja. Widząc okazję, podbiegłem do biura Aeroklubu z pytaniem, czy moglibyśmy zorganizować sesję w hangarze. Nie mieli nic przeciwko, za co jeszcze raz dziękujemy!
Tą sesję chcę zadedykować Piotrowi. Pokazać mu, że jego praca ma ogromną wartość. Chciałbym, by jego historia zainspirowała wiele osób.
Mam nadzieję, że ten film i zdjęcia zainspirują Was tak samo, jak mnie historia tego niesamowicie skromnego człowieka. To opowieść o tym, że pasja i upór potrafią pokonać każdą przeciwność losu.
Link do filmu znajdziecie w bio. Zachęcam do wysłania go innym, pokazaniu historii Piotra każdemu fanowi motoryzacji.