22/07/2025
Wracając tu, chcę Wam pokazać na czym mi zależy wykonując fotografie. Nie ważne czy to sesja rodzinna czy reportaż z dnia ślubu. Chciałabym by moi odbiorcy dostrzegali emocje lub klimat na zdjęciu, by czuli radość z niego bijącą, by doszukiwali dlaczego akurat tym zdjęciem się dzielę, nawet jeśli będzie wyglądać na totalnie przypadkowe zdjęcie zrobione „kalkulatorem”. Nie każde zdjęcie jest idealne techniczne, dobrze oświetlone, ostre jak żyleta. Niekiedy by wyciągnąć ze zdjęcia to co widzę zmieniam kolor na czarno białe odcienie i odwrotnie.
Chciałabym by moje zdjęcia coś znaczyły dla moich pozujących (klientów i nie tylko ;) ). By to nie była „kolejna sesja”, ale okazja do zachowania w kadrach wyjątkowych momentów.
Pierwsza sesja rodzinna, pierwsze święta, pierwszy dzień mamy, kolejne urodziny, czy po prostu zwykły dzień z naleśnikami na śniadanie w Waszych czterech kątach.
Jestem wdzięczna każdemu pozującemu, każdemu klientowi - temu dużemu i małemu za otrzymane od nich zaufanie. Bez nich nie byłabym tu, gdzie jestem teraz. A teraz jestem w miejscu o którym cicho marzyłam przez lata. Jestem w miejscu w którym głowa odpoczywa, ale też w którym produkuje tysiące pomysłów na minutę pozostając otwartą na zmienne. Nie walczę ze sobą by stworzyć „kadr idealny”, który ubzdurałam sobie w głowie. Wyrzuciłam to z głowy i… o losie! Jak mi z tym dobrze!
Czy jesteście w stanie zauważyć w zdjęciu coś więcej niż tylko „ładny obrazek”? Doszukujecie się emocji, których nie zawsze widać na pierwszym planie? Z czym Wam kojarzy się sesja fotograficzna?
Do usłyszenia, Wasza Edzia.