30/05/2025
Ostatnio spotkała mnie bardzo fajna sytuacja – dostałam telefon z pytaniem, czy nie mogłabym zrobić zdjęć na zawodach BJJ. Pomyślałam sobie: “No kurczę, brzmi super, ale nigdy wcześniej nie robiłam czegoś takiego”. Trochę stresu było, ale przecież kto nie ryzykuje, ten nie żyje, prawda?
Zgodziłam się – i spędziłam naprawdę świetne 4 godziny w poprzedni weekend. Cieszę się, że mogłam być częścią tego wydarzenia, bo uświadomiło mi to jeszcze bardziej, jak bardzo lubię łapać Wasze najlepsze momenty.
Fotografia to dla mnie coś więcej niż tylko obrazek. To emocje i historia zamknięte w jednej chwili. A mając przed obiektywem tak zaangażowanych i autentycznych ludzi – wiem, że to ma sens.
Dziękuję za zaufanie – i mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce, Panowie! 👊📸