24/05/2026
Szczecin po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z tych miast, których Gimpson po prostu nie może omijać podczas planowania swoich koncertowych tras. 22 maja scena dosłownie zapłonęła od energii, jaką dali mu ludzie zgromadzeni pod sceną. Już od pierwszych minut było czuć, że ten wieczór będzie czymś więcej niż zwykłym koncertem — tłum od samego wejścia oskarżonego na scenę witał go ogromnym hałasem, wspólnym śpiewem i energią, która niosła się po całym klubie.
Każdy numer wywoływał jeszcze większe emocje, a publika ani przez chwilę nie zwalniała tempa. Szczecinianie pokazali, że potrafią zrobić niesamowity klimat i oddać artyście dokładnie tyle samo energii, ile dostają ze sceny. W powietrzu było czuć prawdziwą koncertową chemię — mocne bity, światła, dym i setki gardeł śpiewających wersy razem z Gimpsonem stworzyły atmosferę, której długo nie będzie można zapomnieć.
To był jeden z tych wieczorów, gdzie granica między sceną a publiką praktycznie przestała istnieć. 22 maja Szczecin żył muzyką i pokazał, że koncerty Gimsona w tym mieście zawsze mają wyjątkowy klimat.