Cześć! Tu Patrynia! Piękno, które tkwi w codzienności-czyli fotografia Waszego życia. Trójmiasto
12/03/2026
Chciałam Wam dzisiaj bardzo podziękować za aktywność podczas kobiecego tygodnia 🥹
Fajnie wiedzieć, że tu jesteście, że czytacie 🤎
Dziś bardzo króciutko bo mój sezon chorobowy niestety nie dobiegł jeszcze końca...
Do poduszki serwuję Wam sesję noworodkową małej Igi 😇
Dbajcie o siebie 🤎
08/03/2026
Walka, zmiana i akceptacja.
Dziś te trzy słowa chodzą mi po głowie w temacie Dnia Kobiet.
Drogie Panie - nie przestawajcie walczyć - o siebie, o swoje prawa, o przestrzeganie Waszych granic, o lepsze życie, lepszą pracę, o to co uważacie za słuszne nawet jeśli cały świat stoi przeciwko Wam. Porzucajcie to co Wam nie służy.
Zmieniajcie się - bądźcie ciekawe, doświadczajcie, poszerzajcie horyzonty, z każdej porażki wracajcie silniejsze, szukajcie siebie, szukajcie swojego miejsca na ziemie, zmieniajcie kolor włosów i styl ubierania tyle razy ile macie ochotę. Rozwijajcie stare pasje, szukajcie nowych i nigdy nie przestawajcie się uczyć - o sobie, o innych i o świecie.
Akceptujcie - każdy czas w Waszym życiu, bo wszystko jest po coś. Przyjmujecie straty - te materialne, emocjonalne i te w ludziach. Akceptujecie każdy stan w jakim się znajdujecie - on nie jest permanentny i niebawem minie. Akceptujcie to co nieznane bo często w tej niewiedzy kryje się największe piękno.
Zawsze, ale to zawsze - akceptujcie siebie takie, jakimi jesteście.
Bądźcie szczęśliwe i pamiętajcie, że każda z nas ma obok siebie kogoś, kto jest z nas szalenie dumny.
Patrynia 🤍🤍🤍
07/03/2026
Troska, zaufanie, miłość bezgraniczna.
W tym kobiecym tygodniu nie mogło zabraknąć sesji brzuszkowej. Bo oprócz wszystkich super mocy, które wymieniłam w tym tygodniu-jest jeszcze jedna rzecz, której nie da się objąć umysłem.
Choć sama nie jestem mamą-mój zachwyt kobiecym ciałem podczas ciąży chyba nigdy nie minie. Mimo, że wiem skąd się biorą dzieci 🫢 nie mogę nadziwić się całemu procesowi.
Przez 9 miesięcy mamy dwa serca w jednym ciele. Oddychamy już nie tylko dla siebie, odżywiamy się już nie tylko dla siebie, planujemy codzienność nie tylko pod siebie.
A później ten mały człowiek pojawia się w naszym życiu i wywraca wszystko do góry nogami.
Ufamy temu, że będziemy wiedzieć co będzie dla niego najlepsze, a troska jaką w nas budzi nigdy się nie kończy.
I miłość-bezgraniczna, bezwarunkowa, równie nieskończona.
A to co w niej najpiękniejsze to to, że jest odwzajemniona na takich samych zasadach. Od dnia narodzin mamę i dziecko łączy nieprzerwana nić. Tego rodzaju relacji nie da odtworzyć się w żadnych innych warunkach-co czyni ją wyjątkową i niepowtarzalną 🥹
O czym dziś tak właściwie? O tych wszystkich super mocach, które pozwalają nie tylko zaopiekować się maluszkiem jeszcze w brzuchu, ale także iść z nim krok w krok przez całe życie.
Bo bycie rodzicem jest niepowtarzalną okazją do zaprzyjaźnienia się z własnym dzieckiem i rozwijania się razem z nim 🤍
Dogie mamy-podzielcie się jak opisałybyście ten rodzaj miłości? 🥹
06/03/2026
Sesja z panieńskiego Izy została przeze mnie wybrana nie bez powodu-bo dziś nie o jednej osobie, a o nas wszystkich.
Mówiąc w trzech słowach - o zabawie, beztrosce i różnorodności.
Kolejną kobiecą super mocą jest porozumienie. Niezależnie od tego skąd podchodzimy, w jakieś rodzinie się wychowałyśmy czy jak potoczyła się nasza ścieżka zawodowa-jest między nami jakaś niepisana „umowa”.
Czy to tylko kwestia synchronizacji hormonów? Czy chodzi o wrażliwość? Czy współodczuwanie i zrozumienie, że „ja też tak mam”.
Jest na to wiele teorii, wiele badań, ale to co jest pewne to fakt, że to nie jest przez nas w żaden sposób wypracowane ani zaplanowane. My po prostu się czujemy-bardziej, mniej, ale jakby wybuchła wojna to staniemy obok siebie tworząc nieprzepuszczalna barierę.
I choć wiele jest rzeczy, które nas dzielą-to koniec końców więcej nas łączy.
Nigdy nie zapomnę projektu „Body” w którym brałam udział kilka lat temu. Przy okazji jak ktoś jeszcze nie zna Moniki z• widzenie • vision •• to serdecznie zapraszam-robi magię 🤍
To właśnie dzięki niej miałam przyjemność uczestniczyć w nagiej sesji zdjęciowej wczesną wiosną i ZIMĄ! Była to sesja kobieca, ale grupowa. Poznałam wtedy dużo wspaniałych dziewczyn-do dziś nasze drogi się czasem przecinają 🩷
Przytulałyśmy razem drzewa, wylegiwałyśmy się w piasku i dużo rozmawiałyśmy. Byłyśmy zupełnie inne-różniłyśmy się pod względem wieku, wyznania, orientacji, a mimo to potrafiłyśmy się bawić tym wspólnie spędzonym czasem.
Miałam takie poczucie, że jakby wywieźli nas wtedy na środek pustyni to z taką ekipą byłabym w stanie zbudować dom z niczego.
Wisienką na torcie jest uczucie, które potrafimy aktywować w sekundę- jeśli istniałaby dziedzina olimpijska tej kategorii-bez wątpienia kobiety zdobyłyby złoty medal.
BEZTROSKA. Z jaką łatwością potrafimy czasem wyłuskać z siebie małe dziewczynki, które gonią za motylem na łące. O mamo-tego się nie da objąć słowami!
Ostatnio życzyłam nam uważnego uchania siebie. Dzisiaj chciałabym jeszcze żebyśmy umiały być wolne od trosk tak często jak się da🤍
Bo wszak czym byłoby życie bez pogody i motyli? ☺️
05/03/2026
Opowiem Wam dzisiaj o miłosnym pakiecie-o zaufaniu, intuicji i szczęściu.
Sesja ślubna nie może być w pojedynkę- wiadomo! Chyba, że bierzemy ślub z Chatem GPT 😂🫢
Ale to może na inną historię. Dziś o tym jak my kobiety czujemy rzeczy. Jak wyłapujemy sygnały ze świata.
We wrześniu 2025, trzy miesiące przed ślubem robiliśmy z Martą i Pawłem sesję narzeczeńską w Gdyni. Było wietrznie, chłodno jak na wrzesień, ale dzięki temu też bezludnie na plaży, która raczej zalana jest tłumem większą część roku. Wtedy też poznałam ich historię.
Splot „niefortunnych” zdarzeń, dzień, który miał być szczęśliwy z zupełnie innego powodu- przyniósł szansę na zbudowanie wymarzonego życia.
Ślub miał być w grudniu-był w grudniu, miało być świątecznie-było świątecznie, miały być zimne ognie-były zimne ognie!
I jedna część tego stanowi jakiś dopracowany plan, ale inna część to nasze silne przeczucie i uważność na to co mówi intuicja kiedy dajemy jej dojść do głosu. Ciężko się przed nią uchronić, a robiąc jej wbrew prędzej czy później wrócimy do tego samego punktu-dostając kolejną szansę na dobrą decyzję.
Marta wiedziała. Tak po prostu, a w takich momentach nie ma rzeczy niemożliwych.
To jak z układaniem puzzli-najtrudniejszy jest sam początek kiedy próbujemy złożyć jakiś konkretny wzór, zakreślić ramę wokół której będziemy się poruszać- wszystko jest wtedy rozmyte i nieokreślone. Aż przychodzi moment kiedy ten jeden element układanki wpada na swoje miejsce i przychodzi ta pewność - mamy „to”.
Szczęście-to efekt uboczy zaufania sobie i słuchania swojej intuicji.
Kobiety mają niewyobrażalną moc widzenia „więcej”. Jest to coś czemu nie mogę się nadziwić u innych, ale również u siebie.
Podążajmy za tą magią, którą ciężko wytłumaczyć -bo choć jest nieuchwytna i nienamacalna-zawsze stoi w prawdzie.
04/03/2026
Dziś na tapet biorę siłę, równowagę i spokój.
Mam nadzieję, że każda mama jak ma tylko okazję chwali się swoim dzieckiem. Mama Wiesia jest moją najskuteczniejszą chodzącą reklamą. I to właśnie dzięki temu poznałam Kasię ☺️
Spotkałyśmy się na sesję wizerunkową w jej studio w Gdańsku. Przepiękna przestrzeń jednocząca ludzi z pasją, ale również tych, którzy chcą zaopiekować się swoim ciałem.
Tak wtedy myślałam.
Bo czym jest joga?? Przez wiele lat wydawało mi się, że ROZCIĄGANIEM! A czym innym? Z czasem im głębiej wchodziłam w temat, tym szerszy robił się horyzont.
Joga jest o spokoju, o połączeniu, o równowadze właśnie. O słuchaniu siebie, i zaopiekowaniu się tym co nas rozregulowuje na codzień.
Przy okazji naszego spotkania pomyślałam, że spytam jak to jest, że od dziecka nie mogę zrobić pełnego skłonu do ziemi i dotknąć rękoma podłogi-niezależnie od tego jak bardzo się staram rozpędzić, zamachnąć czy złamać.
Interesowało mnie nad którą częścią ciała powinnam szczególnie popracować. Kasia wtedy zawiesiła w powietrzu jedno magiczne pytanie, które zmieniło mój tok myślenia.
„A co jakbyś spojrzała na to inaczej- co musiałabyś odblokować w głowie, żeby Twoje ciało Cię posłuchało?”.
Mój umysł tak się zachłysnął, że zamilkłam.
Prawda. Przecież to wszystko jest połączone-myśli, emocje, narządy, mięśnie-ciało.
Ciało bez myśli jest bezużyteczne, myśl bez ciała ginie, jest nieuchwytna, niepotrzebna.
Kasia rzuciła zupełnie inne światło w kontekście myślenia o jodze. Opowiadała o tym jak ciało odwzajemnia nam sposób w jaki je traktujemy.
Zobaczyłam w niej spokój i cierpliwość do pozycji, które miałyśmy uwiecznić.
Równowaga między tym co mamy w głowie, a tym jak się poruszamy była namacalna.
I siła. Bo czym jest przekraczanie swoich granic w zgodzie ze sobą-jak nie siłą właśnie?
Dziś o kobiece uważnej, spokojnej, wsłuchanej w swoje potrzeby i umiejącej je zaopiekować.
Życzę nam Kochane- żebyśmy umiały odnajdywać w sobie tą nadzwyczajną część.
Przy okazji jeśli chcielibyście o siebie zadbać-lećcie na zajęcia do Janoka Joga 🤍
To wyjątkowe miejsce 🤍
PS Dajcie znać czy macie jakieś doświadczenie z jogą? Może dla kogoś z Was też wnosi ona więcej do życia niż tylko ruch?☺️
03/03/2026
Dziś historia o kobiecie odważnej, kreatywnej, z otwartą głową - o Marysi i o tym jak czasem krok poza założony plan może wcale nie wyprowadzić nas w maliny, a pomóc nam dojść do momentu, który nam się nawet nie śnił.
Nie znałyśmy się wcześniej. Dzień dla fotografów, modelek, makijażystek-taka mini integracja z sesjami zdjęciowymi. Jak to działa? Fotograf robi zdjęcia, które może później wykorzystać do reklamy, modelki mogą użyć fotografii do swojego portfolio i dziewczyny, które wykonywały dla nas piękne makijaże-korzystając z oznaczeń zarówno fotografów jak i modelek.
Sytuacja win&win, każdy coś zyskuje. Przy tym dobrze się bawimy, poznajemy i inspirujemy.
Jak już studio i nasze migawki w aparatach płonęły, okazało się, że cała przestrzeń do zdjęć jest zajęta i musimy poczekać na swoją kolej.
Jak wiecie-kocham Gdańsk-a kamienice, które skrywa niezmiennie mnie zaskakują. I właśnie tam, na Żabim Kruku mieści się budynek w którym wynajmowaliśmy studio. Klatka schodowa, stara winda i toaleta-nie ruszana od lat, jak z filmu.
Rzuciłam hasło „a może by tak…?”- w tym samym momencie poczułam nić porozumienia i maksymalny poziom chemii między nami.
I nie wiem jak, ale wystarczyło, że na siebie spojrzałyśmy i widziałyśmy jak dane zdjęcie ma wyglądać. Całość trwała uwaga… 20 minut 🫢
Co powiedziało mi to spotkanie? Że warto być odważnym, że warto mieć otwarty umysł na to co nas spotyka- choć to zajebiście trudne. Szczególnie jeśli nie mówimy o takim luźnym spotkaniu, a o realnie trudnej sytuacji w życiu.
Co jednak gdybyśmy przenosili to podejście na wszystkie płaszczyzny naszej codzienności? Jak ciekawie i kolorowo mogłoby się zadziać? Może nawet trochę się tego boimy?
Wydaje mi się też, że przy kobiecych spotkaniach- nie ma końca kreatywności-to umiejętność niewyczerpana, nieskończona.
A Wy kiedy ostatnio zrobiliście cos szalonego? Co to było? Podzielcie się w komentarzu co ostanio Was zbudowało 🤍
02/03/2026
Wydaje mi się, że im świat się bardziej rozwija, tym więcej rzeczy chciałabym zawrzeć w definicji kobiety. Bo to przecież nie tylko płeć. To też cała masa ról, cech i połączeń, które sprawiają, że ciężko objąć głową jak wiele mamy do zaoferowania. I nie chodzi mi tutaj o zestawianie nas z mężczyznami- żebyście mnie dobrze zrozumieli. Oni są wspaniali na swój sposób 🤍
Do 8 marca, codziennie będę opowiadać Wam inną fotograficzną historię. A każda z tych historii będzie określana przeze mnie w 3 słowach.
Dzis historia Izabeli-o wolności, beztrosce i młodości. Te trzy słowa przychodzą mi na myśl kiedy patrze na te zdjęcia. Doskonale pamiętam ten dzień i nasz całodzienny fotograficzny spacer-dzięki Izie spełniłam swoje marzenie o tworzeniu przypadkowych kadrów, właśnie wtedy kiedy czułam „to coś”. Na koniec dnia wyszłyśmy do baru i do 5 nad ranem prowadziłyśmy poważne rozmowy o wypuszczaniu dzieci z domu (mimo, że same ich nie miałyśmy), o tym jak widzą nas inni. Dywagowałyśmy z obcymi ludźmi o wszystkim i niczym-o życiu po prostu. Na ten jeden wieczór pełniłyśmy rolę terapeutek, drogowskazów i przyjaciółek. To było niesamowite doświadczenie.
Iza dała mi ogrom przestrzeni w tworzeniu. Bawiłyśmy się tym czasem jak nastolatki.
Na tą jedną dobę świat przestał istnieć. Byłyśmy niewiele młodsze niż teraz, ale tego dnia mogłyśmy odliczyć sobie 10 lat. Wolne w niewoli- wymknęłyśmy się na chwilę od codziennych obowiązków, pędu i oczekiwań.
A beztroskość? Beztroskość była odczuwalna w każdym pierwiastku wydychanego powietrza.
Dziś kobiecość w tych trzech słowach-a Wam z czym się kojarzy?
27/02/2026
Cześć Wam! 😘
Dziś wpadam tu na chwilkę, żeby przypomnieć jak wyglądam i przywitać osoby, które pojawiły się ostatnio na Portrecie Myśli.
Dla tych , którzy są tu nowi i jeszcze nie wiedzą do końca kto siedzi po "drugiej stronie" - mam na imię Patrycja i oficjalnie od 6 lat zajmuję się fotografią lifestyle 😊
To dość szerokie pojęcie, ale prawda jest taka, że uwieczniam wyjątkowe momenty Waszych relacji - partnerskich, rodzinnych czy też ze zwierzakami. Coraz częściej spotykamy się też na kobiecych sesjach i reportażach - chrzty, komunie, małe śluby - tam też możecie mnie zaprosić 😇
A prywatnie? Czasem jak się spotykamy to mówicie, że niewiele da się odczytać z mojego profilu. Przyznam szczerze - I DOBRZE:D Dzięki temu jestem kojarzona dokładnie z tym na czym zależy mi najbardziej - z aparatem.
Ale tak poza zdjęciami - jestem miłośniczką kotów. Rok temu po długiej walce straciłam jednego ze swoich kocich przyjaciół co zostawiło kawał pustki w sercu. Ale w tajemnicy Wam powiem, że aktualnie na stanie mamy - 2 seniorów i jeden dzieciaczka🥹Latem dużo jeżdżę na motocyklu i rowerze. 2 lata temu wspólnie z przyjaciółką w marcu przejechałyśmy 100 km na rolkach - więc na nie też miewam zajawkę.
Kocham kameralne kino, koncerty, teatr i ostatnio sporo czytam 🤎 Uwielbiam "budować" dom - tak, żeby każdy kto mnie odwiedza czuł się jak u babci w odwiedzinach - dobrze i bezpiecznie.
Moją pasją jest mycie okien, ale niezmiennie nienawidzę myć sztućców i prawdopodobnie to się chyba nigdy nie zmieni 😆
Z każdego odwiedzonego miasta przywożę coś z lokalnej pracowni ceramicznej. Jeszcze 2 lata temu bałam się podróżować, a w 2025 spełniłam marzenie o odwiedzeniu Malty. W każda nawet małą podróż zawsze zabieram ze sobą aparat na kliszę 🥹
5 lat pracowałam na Gdańskim lotnisku i była to praca, która rozwinęła mnie w zakresie obsługi klienta, z czasem stając się też moją pasją.
Robię też całkiem dobry jabłecznik i kocham Poznań 🤭
Od 6 lat jestem w terapii i uważam to za jedną z lepszych decyzji w życiu - w tym czasie bardzo dużo straciłam, jednocześnie zyskując coś cenniejszego.
Obcowanie z emocjami - rozpracowywanie ich, rozwarstwianie, obserwowanie u siebie i innych - to coś bez czego nie wyobrażam sobie życia. To właśnie dzięki nim mogę przekazać cząstkę siebie na zdjęciach, które dla Was robię. I jak się domyślacie po długości tekstu - kocham pisać. Jestem wychowana na obszernych listach i wysyłaniu e-maili.
Dajcie znać czy coś Was zaskoczyło? A może chcielibyście coś więcej wiedzieć? Śmiało- potaniejcie. Jestem tu dla Was 😘
Ściskam
Patrycja
25/02/2026
Korzystając z momentu leżakowania - niezmiennie jak co roku - wrzucam małą przypominajkę o zbliżających się komunijnych miesiącach 😇
Jest to wyjątkowy moment kiedy spotykacie się ze swoimi bliskimi w jednym czasie i w jednym miejscu, celebrując Komunie Świętą córki, syna, wnuczka, siostrzenicy. Taka chwila zdarza się bardzo rzadko i jest to niepowtarzalna okazja do zrobienia pięknej pamiątki w postaci zdjęć 🥰
W tym roku niezmiennie będę tworzyć dla Was piękne historie z tego wyjątkowego dnia. Spotykamy się na uroczystości po ceremonii kościelnej. Ten timing podyktowany jest faktem, że każda parafia ma swojego fotografa i ktoś inny wykonuje dla Was zdjęcia ☺️
Podczas naszego spotkania robimy portrety z bliskimi, mini sesję rodzinną, portrety Waszego dziecka oraz zdjęcia z czystego reportażu podczas rozmów, śmiechów i rodzinnej bliskości 🤍
Możecie mnie jeszcze złapać w następujące dni:
✨ 9-10 maj
✨ 17 maj
✨ 23 maj
✨ 31 maj
Sesja Klaudii z rodzicami została zrobiona dzień po Komunii, nie zdołałam się nią podzielić do tej pory. I dobrze!
Dziś wracam do niej z uśmiechem i tęsknotą do ciepłych miesięcy 🌞
Jeśli marzy Wam się taka pamiątka z Komunii Świętej Waszej pociechy- piszcie śmiało w wiadomości prywatnej 💌
23/02/2026
Dziś śle do Was trochę słodkości 🥹
Aktualnie dalej nie domagam więc dziś bardzo króciutki opis, ale za to owiany ciepłymi i bliskimi kadrami z sesji noworodkowej Wandzi 🤍
Niech Wam się darzy kochani 🤍
19/02/2026
Czy każdy fotograf ma swoją „czarną listę”? 🤭😎⛔️
Myślę, że niewielu się przyzna, ale jestem przekonana, że każdy 🫢 Wiem! Kolejny kontrowersyjny temat… chociaż w moim odczuciu może nawet nie kontrowersyjny, a przemilczany. Trochę ukryty pod parasolem przekonań „klient nasz Pan”, „lepiej zarobić póki ktoś płaci-nieważne jakim własnym kosztem”, „to tylko praca, zacisnę zęby” i te, które wynikają z czynników kulturowych „TAK WYPADA LUB NIE WYPADA”.
Ale to przecież nie tak.
Jesli ktoś by nas opluł na ośrodku ulicy to raczej byśmy się nie uśmiechnęli i podziękowali prawda? Biorę pod uwagę skrajne przypadki, ale mając sporo znajomych w grodzie fotografów-możecie mi wierzyć, że włos się jeży na pośladzie jak słucham do czego są zdolni klientki.
Często nic nie zapowiada katastrofy, ale z własnego kilkuletniego doświadczenia wiem, że niektóre sytuacje śmierdzą z daleka.
Z czasem kiedy moimi klientami zaczęli być sami ludzie podobni do mnie - problem ewentualnych zgrzytów sam się wygasił. Wiadomo, że jak ludzie patrzą w zupełnie inny sposób na konkretną usługę to nie wejdą we współpracę bo prędzej osiwieją niż się dogadają- ale to da się wyczuć w sekundę.
I nie chodzi tu o odprawianie czarów, nakładanie klątwy czy stworzenie laleczki voodoo. Chodzi o szacunek do siebie i swojej pracy. Tak po ludzku.
W moim odczuciu stawianie granic jest bardzo ważne w życiu osobistym - i jeszcze ważniejsze w życiu zawodowym. Więc jeśli ktoś nie przestrzega zasad na których opieramy naszą markę - prawdopodobnie nie będzie nam po drodze w kontekście stworzenia opowieści zdjęciowej. I to jest dla mnie ok.
Czarna lista brzmi groźnie. Tak naprawdę jest wyraźnym NIE na czyjeś nieładne zachowanie.
Co w ogóle o tym myślicie? O odmawianiu wykonania usługi? Zdarzyło Wam się? 🤭
Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Portret Myśli umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.
Heja! Z tej strony Patrycja. Cieszę się, że na siebie trafiliśmy :)
Może zacznę od tego, że... noszę w sobie ogrom sympatii i wiary w ludzi. Od zawsze byłam mocno związana z pracą z drugim człowiekiem-dzięki czemu rozwinęła się moja pasja do fotografii. “Piękno, które tkwi w codzienności” - to krótkie zdanie znajdziecie na głównej stronie mojego profilu i to moja myśl przewodnia każdej sesji. Przez chwilę staję się częścią Waszego życia po to żeby zatrzymać dla Was czas-właśnie tym się zajmuję :)
Fotografuję na terenie Trójmiasta i jego okolic, chętnie wybieram się również na Kaszuby-umówmy się na kawę :)
Możecie skontaktować się ze mną przez wiadomość prywatną lub drogą @.