06/04/2026
— Jechałem wczoraj autem przez miasto, kiedy nagle zobaczyłem pikującego z naprzeciwka orła bielika. Prosto na przednią szybę! W ostatniej chwili poderwał się i cudem uniknęliśmy kolizji! - powiedział wujek Staszek podczas rodzinnego śniadania wielkanocnego. - A potem…
Chciał ciągnąć dalej opowieść, kiedy w słowo wpadła mu ciocia Hania:
- A ja pamiętam, jak 5 lat temu, kiedy Fafik był malutki i bawił się piłeczką w ogrodzie, zaatakował go jastrząb i na pewno by go porwał gdyby nie mamusia. Przeczytaliśmy na ten temat…
W tym momencie zabrzmiał entuzjastyczny głos kuzyna Henia:
- To jeszcze nic! Jerzyki, to są dopiero bestie! Pukają się w locie! Wyobraźcie sobie, że… - Heniu zamilkł na chwilę i zapanowała lekka konsternacja. Wykorzystał to 80-letni stryj Jan, znany z bujnego onegdaj życia towarzyskiego, były bankier, któremu skojarzyło się:
- Kiedy w sześćdziesiątym czwartym, w czasie napadu na nasz bank zatrzasnęliśmy się przez nieuwagę z kasjerką Krysią w pakamerze i ktoś nagle zapukał, nic nie usłyszeliśmy! Oj to były…
- Janek, dajże spokój! Ciocia Mela zarumieniła się i pociągnęła dalej:
- A wiecie, że Helcia wyprowadziła się od Marcina? Podobno przyniósł do domu parkę szczurów i zaczął z nimi rozmawiać i one siadały mu na ramionach! I robiły takie….
- To mi przypomina pewną historię - przerwała rodzinna bigotka Ewelina. - Kiedyś, podczas procesji rezurekcyjnej, szły z nami cztery koty. Kiedy ksiądz to zauważył, zaintonował przez tubę…
Mirek, milczący do tej pory, spojrzał na zegarek i zapytał:
- A można włączyć telewizor i posłuchać wiadomości? Może już w końcu odblokowali….
I tak, w miłym nastroju upłynęła wielkanocna, uroczysta biesiada rodzinna.
P.S.1. Na zdjęciu 1 znajduje się dużo małych podobnych do siebie wzorków ułożonych przez azotan magnezu. Tylko jeden z nich został wyeksponowany, pokazując swoją dużo atrakcyjniejszą od innych postać. I chociaż eksponować nie jest trudno (trzeba do tego odrobinę empatii i ciekawości), to takie przypadki trafiają się coraz rzadziej.
P.S.2. Na zdjęciu 2 są Nemo i Bajka. One zawsze eksponowały się same 🙂.