Rudaraija

Rudaraija Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Rudaraija, Torun.

Stworzona z gliny i odłamków szkła podlanych brzydkimi wyrazami introwertyczna matka, żona, opiekunka, zbawicielka świata, przyjaciółka autyzmu, kochanka stresu i bliźniaczka szaleństwa.

         Wiecie na kogo można zawsze liczyć w potrzebie? Gr Kl i firma Vitapol - niezawodni!Dzień po naszym apelu o pomo...
29/04/2026



Wiecie na kogo można zawsze liczyć w potrzebie? Gr Kl i firma Vitapol - niezawodni!
Dzień po naszym apelu o pomoc w związku z okradzeniem konta do drzwi fundacji zapukał rycerz co prawda nie w lśniącej zbroi a zielonych spodniach, dzierżący w swych silnych ramionach dwa wielkie wory Vita Herbal, ulubionej karmy naszych prośków i królików. Nie trzeba było dwa razy mówić!
Z całego serca dziękujemy i zachęcamy innych, by wspierali słabszych w potrzebie. Dobro wraca. I karma! Karma również! My dostaliśmy w paczkach ale wierzymy, że do naszych Darczyńców przyjdzie w takiej postaci, w jakiej akurat będą potrzebowali 😍

Jestem zmęczona.Jestem zmęczona swoim Dzieckiem.Jestem zmęczona robieniem dobrej miny do gry, w której dostałam tak chuj...
19/04/2026

Jestem zmęczona.
Jestem zmęczona swoim Dzieckiem.
Jestem zmęczona robieniem dobrej miny do gry, w której dostałam tak chujowe karty, że nie da się nimi ugrać nic sensownego. Z gówna bicza nie ukręcisz.

Jestem sfrustrowaną matką niepełnosprawnego dziecka. Dziecka, które wygląda jak anioł i na pierwszy rzut oka wszystko z nim ok. Taki cudowny chłopiec!
Tak, to prawda. Jest cudowny. Jest kochany. Jest wyjątkowy. Tyle, że mi ta wyjątkowość już wychodzi bokiem.

Ile razy słyszałam te czasem niewypowiadane głośno słowa. Siedzisz w domu z dzieckiem. Co za matka, że pozwala, żeby dziecko rzucało się na środku sklepu. W dupę by przyłożyła i nauczyłby się. Jak tak można dziecko wychowywać, że drze się w autobusie pełnym ludzi? Co za patola. Dziwny jakiś ten dzieciak, bełkocze coś pod nosem. Piasek rzucać na zjeżdżalnię? Przecież tam bawią się DZIECI! Osiem lat? I za rękę z mamusią chodzi? Co to za bieganie po przystanku, jaki niegrzeczny dzieciak. Se wychowała, że się nic nie słucha.
No bo się nie słucha. Nie słyszy, nie chce słyszeć, ma to w dupie. Nie wiem.

Wiem, że nie mam już siły.

Ilu z Was odwraca wzrok w komunikacji miejskiej i udaje, że nie widzi i nie słyszy dziecka z trudnościami (strach przed hałasem, lęk przed jazdą na stojąco z obijaniem się nosem o tyłki innych ludzi w tłoku, niezrozumienie, dlaczego nie może wyjrzeć przez okno, skoro je to wycisza i uspokaja, nadwrażliwością na zapachy, dotyk obcych ludzi, dźwięki, z zaburzeniami równowagi). Ilu z Was, zdrowych i ROZUMNYCH, siedziało zadowolonych z dupami i torbami na siedzeniach, zamiast ustąpić miejsca i oszczędzić traumy? Podkreśliłam ROZUMNYCH, bo wielu z was myśli o osobie z trudnościami per BEZMÓZG a wy przecież jesteście lepsi.

Ilu z Was oceniło mnie przez pryzmat trudnych zachowań mojego dziecka jaką jestem beznadziejną matką, o podłym charakterze, z brakiem moralnego kręgosłupa kiedy "pozwalam na takie rzeczy", nic nie wiedząc o mnie i o sytuacji w jakiej żyjemy od lat. Nie chce mi się tłumaczyć i dyskutować.

Mam prawo być zmęczona. Mam prawo czuć frustrację. Mam prawo mieć dosyć. I mam.

Zapraszam do ośrodków z opieką nad niepełnosprawnymi dziećmi. Zajmijcie się - po kilka godzin chociaż, nie mówię, że przez całą dobę - przekonajcie się jakie to odprężające i przytulne "siedzenie w domu z dzieckiem". A potem spójrzcie na sytuacje z autobusów, sklepów, placów zabaw innym okiem.
Nie rozumiecie. Nie wiecie co widzicie. Nie macie świadomości, jak to jest walczyć o najmniejszy drobiazg każdego dnia. Mówić do ściany. Prosić. Błagać. Aż w końcu chce się tylko krzyczeć i orać sobie ryj pazurami aż do krwi z bezsilności. Po prostu nic nie wiecie. Nic.

Jestem zmęczona swoim Dzieckiem. I życiem ciągle jak w gniazdku elektrycznym, pod napięciem. Czy to dziś on wybuchnie? Czy to może już ja nie dam rady?

Jestem zmęczona i mogę być. Ale zbieram dupę w troki, bo nie mam innego wyjścia. Nikt za mnie nic nie zrobi. I będę tak się zbierać aż zdechnę.
Ja, matka. Ta patolka z tatuażami.

Bilans zimowych chorób.W samym marcu wydaliśmy na lekarstwa i lekarzy prawoe 3 tysiące złotych. I mówię tu tylko o ludzk...
14/04/2026

Bilans zimowych chorób.
W samym marcu wydaliśmy na lekarstwa i lekarzy prawoe 3 tysiące złotych. I mówię tu tylko o ludzkich chorobach.

A jak to u Was wyglądało?
Stać Was na chorowanie?
Bo nas zdecydowanie nie..

*rozwiń zdjęcie*Kiedy Ty i Twój Syn macie pobieranie krwi w przychodni, ale tylko On dostaje naklejkę "dzielny pacjent"....
03/04/2026

*rozwiń zdjęcie*

Kiedy Ty i Twój Syn macie pobieranie krwi w przychodni, ale tylko On dostaje naklejkę "dzielny pacjent".

Co z tego, że zafundował mi spotkanie otwartej rany z jakimś klejem.
Dla tego spojrzenia i uśmiechu, zrobiłabym sobie dziurę nawet widłami prosto z gnoju.

Absolutnie je kocham. Kto ze mną czeka teraz na piwonie?
02/04/2026

Absolutnie je kocham. Kto ze mną czeka teraz na piwonie?

Mój post o bezdomnym podrzucającym mi pod drzwi puste flaszki po wódce został viralem i nadal się kręci - na chwilę obec...
04/02/2026

Mój post o bezdomnym podrzucającym mi pod drzwi puste flaszki po wódce został viralem i nadal się kręci - na chwilę obecną 111 udostępnień, reakcji prawie 1800, komentarzy ciągle przybywa.
Komentują głównie kobiety, co daje jakieś pojęcie o tym, która płeć naszego gatunku częściej daje się ponieść porywom serca i zostaje niemile doświadczona, lub po prostu - która płeć częściej pisze komentarze. Większość komentujących deklaruje, że woli pomagać zwierzętom, bo są wdzięczne, nie krzywdzą, nie kłamią, nie zdradzają, nie chleją i zazwyczaj nie srają na wycieraczki (aczkolwiek psom sąsiadów czasem się zdarza).
I tu mój osobisty smutek. Niestety, nie został viralem żaden z moich postów o fundacji. I choć udostępniam informacje co chwila, że jest fundacja, że jest ponad 40 uratowanych zwierząt, które ogarniam sama, że są potrzeby, że przydałoby się najdrobniejsze nawet wsparcie i pomoc, że każda złotówka ma znaczenie - nikt, dosłownie nikt z deklarujących pomoc zwierzętom mi nie pomógł.
Bo nie jesteśmy znani jak Gieniutkowo czy DIOZ, do których, mimo wielu afer pieniądze lecą jak emerytury katoliczek do Rydzyka? Akurat tak jak oni nie chcemy być znani. Ale chcemy być widziani i słyszani! Ratujemy zwierzęta, które nikogo nie obchodzą - węże, jaszczurki, morskie świnki i inne małe gryzonie. Potrzebujemy odpowiednich terrariów, klatek, wyposażenia, jedzenia. Te zwierzęta również chcą żyć. A są niewidoczne. Tak jakby tylko psy i koty miały monopol na ratowanie. Przykre to i bardzo niesprawiedliwe.
Oczywiście każdy wybiera komu chce pomagać i ja nic nikomu narzucać nie chcę i nie będę. Proszę tylko o chwilę refleksji nad tym, że we wszystkim na świecie powinna panować równowaga a każde stworzenie ma swoje miejsce w ekosystemie. Uratujemy wszystkie psy i koty a całej reszcie pozwolimy umierać, bo to "szkodniki", "ohydztwo". Czy to naprawdę jest pomaganie? Czy tak ma wyglądać lepszy świat? Bo jeśli tak, to ja nie chcę w nim żyć.

Szykujemy się do akcji kastracja oraz do remontu kojców świnek morskich. Wszystkim zwierzętom trzeba zrobić badanie krwi...
26/01/2026

Szykujemy się do akcji kastracja oraz do remontu kojców świnek morskich. Wszystkim zwierzętom trzeba zrobić badanie krwi, odrobaczanie i szczepienia. Pomożesz?

Adres

Torun
87-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rudaraija umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij