Turek w kolorze

Turek w kolorze Koloryzowanie starych zdjęć z powiatu tureckiego i okolic. Popularyzacja historii lokalnej.

Rok 1936, Włodzimierz Antoni Józef Pietrzak, ps. „Balk”, Juliusz Wolden”, „Andrzej Ados” (ur. 7 lipca 1913 w Warszawie, ...
12/11/2025

Rok 1936, Włodzimierz Antoni Józef Pietrzak, ps. „Balk”, Juliusz Wolden”, „Andrzej Ados” (ur. 7 lipca 1913 w Warszawie, zm. 22 sierpnia 1944 tamże), polski poeta, prozaik, krytyk literacki.

Syn lekarza weterynarii Franciszka Pietrzaka i Ewy z Kokowskich. Dzieciństwo spędził w Turku w domu przy ul. Uniejowskiej, skąd pochodziła jego matka. W 1923 roku podjął naukę w Państwowym Gimnazjum im. Tadeusza Kościuszki w Kaliszu, w którym w latach 1928-1931 był redaktorem szkolnego czasopisma „Świt”, gdzie publikował swoje wiersze i opowiadania. Pełnił wówczas również funkcję przewodniczącego organizacji „Bratnia Pomoc” oraz działał w Kole Młodych Lotników.

W 1931 roku podjął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, które ukończył w 1936 roku. Podczas studiów był czynnym członkiem uniwersyteckiego Koła Polonistów oraz należał do Klubu Artystycznego „S” (grupy literackiej o charakterze awangardowym), obejmując w 1934 roku funkcję jego prezesa.

W 1934 roku wspólnie z Janem Kottem i Ryszardem Matuszewskim wydał programowy tomik o nazwie "S. Poezje". Samodzielny tom poezji "Prawo drapieżne" wydał dwa lata później, w 1936 roku. W tym okresie publikował również teksty krytycznoliterackie w tygodniku „Pion”, pisał również dla takich czasopism jak „Kamena”, „Przegląd Współczesny” i „Studio”.

Po ukończeniu studiów został urzędnikiem w Funduszu Pracy. Działał także politycznie w Ruchu Narodowo-Radykalnym oraz w Związku Młodej Polski, pełniąc funkcję szefa sztabu tej organizacji. Był stałym współpracownikiem miesięcznika „Młoda Polska”, „Wielka Polska”, „Prosto z Mostu” oraz poznańskiej „Kultury”. Był również jednym z literatów typujących kandydatów do Nagrody Młodych Polskiej Akademii Literatury.

Podczas II wojny światowej działał w konspiracji niepodległościowej, był związany z Konfederacją Narodu. Od 1939 roku był redaktorem pisma „Pobudka” oraz „Nowa Polska”. W tym okresie tworzył wiersze poruszające przede wszystkim problematykę ideową i moralną oraz nawiązujące do katastrofizmu.

Od lata 1943 roku zaangażował się dodatkowo w działalność organizacji Ruch Kulturowy, a od maja 1944 objął stanowisko szefa sztabu Konfederacji Narodu. Był wówczas również kierownikiem Wydziału Propagandy i członkiem Kierownictwa Krajowego Ruchu Nowej Polski.

Włodzimierz Pietrzak wziął udział w powstaniu warszawskim w stopniu kaprala podchorążego. Walczył w składzie plutonu „Mieczyki” batalionu „Czata 49”, między innymi podczas bojów na Woli i na Starym Mieście. Poległ 22 sierpnia 1944 roku na barykadzie w okolicy ulicy Franciszkańskiej. Został pochowany w zbiorowej mogile w Ogrodzie Krasińskich, ekshumowany w 1958 roku i pochowany na Powązkach Warszawskich (kwatera A24-6-21).

Pośmiertnie awansowany do stopnia podporucznika i odznaczony Krzyżem Walecznych.

[k]

(fot. wikipedia commons)
Oryginalna fotografia w komentarzach.

O. Maksymilian Tarejwo (ps. Ksiądz Max, Dąb, Piorunek) [1832–1864], kapucyn, kapelan powstania styczniowego.Urodzony 16 ...
15/10/2025

O. Maksymilian Tarejwo (ps. Ksiądz Max, Dąb, Piorunek) [1832–1864], kapucyn, kapelan powstania styczniowego.

Urodzony 16 sierpnia 1832 r. w Prenach (pow. mariampolski), na chrzcie otrzymał imię Józef. Syn Antoniego i Elżbiety z Markiewiczów, drobnych, zubożałych szlachciców. Po trzech klasach gimnazjum w Suwałkach przerwał naukę, następnie cztery lata pracował w handlu korzennym w Warszawie. 9 czerwca 1854 r. wstąpił do zakonu Kapucynów w Lubartowie, przyjął imię Maksymilian, święcenia kapłańskie otrzymał w 1860 r. w Warszawie. Od tego czasu zaczął zyskiwać popularność jako kaznodzieja głoszący nauki patriotyczne o charakterze narodowowyzwoleńczym. Znany był również z posługi więźniom politycznym w Cytadeli i Modlinie; interweniował u władz w sprawach ułaskawień i kontaktów z rodzinami. 12 lipca 1862 r., po wykryciu dostarczenia prasy zagranicznej jednemu z osadzonych, został przeniesiony do Lądu.

Po wybuchu powstania styczniowego został kapelanem oddziałów Kazimierza Mielęckiego i gen. Edmunda Taczanowskiego („Dziś rano była msza w obozie, którą ks. Maks odprawił” – pisał Taczanowski 4 maja 1863 r.). Brał udział w bitwie pod Pyzdrami (29 IV) oraz klęsce pod Ignacewem (8 V), gdzie został raniony odłamkiem granatu. Po rozbiciu partii powstańczej przedostał się do zaboru pruskiego, po czym wrócił do Lądu.

Na ziemi konińskiej Józef Oxiński powierzył mu organizację ludową w pow. konińskim. Pod przykrywką w ciągu czterech tygodni przerzucono tam ok. 800 karabinów belgijskich dla oddziałów powstańczych. Na terenie klasztoru w Lądzie, gdzie się ukrywał, żołnierze rosyjscy przeprowadzili łącznie 24 bezskuteczne rewizje. W nocy z 15 na 16 czerwca 1864 r. wojsko otoczyło klasztor; o. Maksymiliana ujęto w skrytce nad zakrystią po zdradzeniu jego kryjówki przez zakrystiana.

Przewieziony do Konina, gdzie był publicznie upokarzany, po czym skazany przez carski sąd na śmierć przez powieszenie. Egzekucja odbyła się na błoniach nad Wartą 19 lipca 1864 r. O. Tarejwo do ostatniej chwili trzymał różaniec, przed egzekucją wrzucił brewiarz do grobu i wypowiedział „In te Domine speravi, non confundar in aeternum” (łac. "W Tobie, o Panie, złożyłem nadzieję, nie będę zawstydzon na wieki"), miał też zawołać „Niech żyje Polska!”. Według świadków, po wykonaniu wyroku, na wpół żywy jeszcze został wrzucony do grobu i pogrzebany. Miejsce kaźni rosyjscy żołnierze stratowali końmi i pełnili tam straż przez tydzień. Nocą mieszczanie ekshumowali ciało i złożyli na cmentarzu parafialnym.

Upamiętnienie: na konińskiej ul. Wał Tarejwy znajduje się tablica pamiątkowa w miejscu egzekucji o. Maksymiliana; jego postać upamiętnia także tablica na murze kościoła w Lądzie oraz mogiła na cmentarzu konińskim przy ul. Kolskiej.

[k]

(fot. data i miejsce wykonania nieustalone; tekst na podstawie relacji z 1864 r. i opracowań regionalnych)
Oryginalna fotografia w komentarzach.

27/12/2024

Rok 1918, szer. Jan Mertka (1899-1918), pierwszy poległy powstaniec wielkopolski.

Jan Mertka urodził się 27 lipca 1899 roku w chłopskiej rodzinie w podostrowskich Przygodzicach. Mimo trudnych warunków bytowych, rodzice zadbali o wychowanie patriotyczne swoich jedenaściorga dzieci, z których Jan był najmłodszy. W latach 1906-1913 uczęszczał do Szkoły Powszechnej w Przygodzicach, gdzie miejscowy nauczyciel kultywował polskość wśród swoich uczniów. Po ukończeniu szkoły z wynikiem dobrym, Jan podjął pracę zarobkową jako robotnik kolejowy w celu poprawy bytu materialnego rodziny. Wkrótce w ślad za starszym rodzeństwem opuścił dom rodzinny i wyjechał do pracy w fabryce w Westfalii. Tam również zaangażował się w działalność polskich towarzystw młodzieżowych.

Na początku 1918 roku został wcielony do armii pruskiej w Cottbus. Na skutek wybuchu rewolucji listopadowej w Niemczech opuścił szeregi wojska i powrócił w rodzinne strony. 10 listopada 1918 roku wstąpił do pierwszej polskiej jednostki wojskowej w Wielkopolsce - I Pułku Piechoty Polskiej sformowanego przez mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego. Po jego rozwiązaniu przekroczył wraz z innymi żołnierzami tzw. zieloną granicę polsko-niemiecką i udał się do podkaliskiego Szczypiorna, które wraz z sąsiednim Kaliszem było już wyzwolone przez formujące się wojska polskie.

W Szczypiornie zaciągnął się do I Batalionu Pogranicznego dowodzonego przez ppor. Władysława Wawrzyniaka i 13 grudnia złożył przysięgę wojskową. 27 grudnia 1918 roku wraz z drugim żołnierzem patrolował ówcześnie istniejącą jeszcze granicę zaboru pruskiego, gdzie około 11:30 zostali ostrzelani przez Niemców. Jan Mertka został postrzelony w głowę, jego towarzysz w rękę i nogę. Okoliczni mieszkańcy bezzwłocznie udzielili pomocy rannym żołnierzom, jednak Mertka wkrótce zmarł od ran. Na wieść o tym wydarzeniu polscy żołnierze z ich jednostki natarli w odwecie na pozycje niemieckie i zajęli miejscowość Boczków - była to pierwsza wyzwolona miejscowość w zaborze pruskim. Tego samego dnia w Poznaniu rozpoczęły się regularne starcia z Niemcami.

Pogrzeb Jana Mertki miał miejsce 31 grudnia 1918 roku w Ostrowie Wielkopolskim i zmienił się w manifestację patriotyczną niezliczonych mieszkańców Ostrowa. Został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Walecznych, Medalem Pamiątkowym za udział w wojnie 1918-1920 oraz Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym. Generał Józef Dowbór-Muśnicki nadał matce powstańca, jako pierwszej, Krzyż Pamiątkowy Wielkopolskim Matkom Poległych.

W chwili śmierci Jan Mertka miał 19 lat. Jest patronem ulic w Ostrowie Wielkopolskim, rodzinnych Przygodzicach oraz w Nowych Skalmierzycach.

Powstanie Wielkopolskie trwało od 27 grudnia 1918 roku do 16 lutego 1919 roku. Zakończyło się zwycięstwem, w efekcie którego niemal cała pruska Prowincja Poznańska została przyłączona do odrodzonej Rzeczypospolitej Polskiej.
[k]

(fot. domena publiczna)
Oryginalna fotografia w komentarzach.

Ok. 1933 roku, por. Józef Półrolniczak (1842-1941), weteran powstania styczniowego z 1863 roku.Józef Półrolniczak urodzi...
16/01/2023

Ok. 1933 roku, por. Józef Półrolniczak (1842-1941), weteran powstania styczniowego z 1863 roku.

Józef Półrolniczak urodził się 28 stycznia 1842 roku w Groźdzcu k. Kalisza, jako syn Sebastiana i Marianny z Głuchowskich.
W wieku 21 lat, tuż po wybuchu powstania styczniowego, zaciągnął się do oddziału kosynierów, wraz z którym wziął udział w zwycięskiej bitwie pod Pyzdrami 29 kwietnia 1863 roku. Po wyleczeniu ran, które odniósł we wspomnianej bitwie, już wkrótce powrócił w szeregi oddziału powstańczego, biorąc udział 31 maja 1863 roku w bitwie pod Borowcem. Niestety, na skutek przeważających sił rosyjskich, oddział powstańczy załamał się i poszedł w rozsypkę. Jednak podczas tej bitwy Józef Półrolniczak wyróżnił się na tyle, iż został awansowany do stopnia plutonowego.

Pod koniec życia tak wspominał swoje pierwsze chwile w powstaniu styczniowym: "Kiedy było wszystko przygotowane, tak się zdarzyło, że w Lądzie był odpust, w którym udział wzięła liczna grupa mieszkańców Grodźca. Na odpust przyjechał też Taczanowski [naczelnik powstania w województwie kaliskim - przyp. k]. Wtedy my go w górę i wiwat, wiwat. I tak jak my byli wszyscy młodzi chłopcy, poszliśmy do powstania, nawet z powrotem do domów nie zaglądając. Pamiętam jak dziś - było z soboty na niedzielę. Staliśmy w Piskorach pod Stawiszynem. Nas garstka, a Moskali mrowia: 12 rot i 7 armat. Jedliśmy akurat kolację, gdy pikiety nasze, co stały na drodze do Rychwała, przypędziły z wiadomością, że Rosjanie tuż, tuż. I była bitwa. Jak zaczęli bić z tych armat, to tyle naszych natłukli, że ledwie chyba połowa została."

Po upadku powstania styczniowego, Półrolniczak zamieszkał w Kaliszu, gdzie podjął pracę jako prosty ogrodnik. 27 stycznia 1938 roku Rada Miejska nadała Józefowi Półrolniczakowi tytuł Honorowego Obywatela Miasta Kalisza. W dniu następnym ukazał się dekret Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który odznaczał wówczas już 96-letniego Józefa Półrolniczaka Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

II Rzeczpospolita otaczała czcią weteranów wszystkich polskich powstań narodowowyzwoleńczych. Dla powstańców styczniowych zaprojektowano specjalne mundury, na widok których nawet czynni generałowie Wojska Polskiego zobowiązani byli salutować jako pierwsi; wszyscy żyjący weterani zostali już w 1919 roku awansowani do stopnia podporucznika oraz przyznana im została dożywotnia pensja powstańcza, umożliwiająca im godne życie; zostały dla nich także wybudowane domy powstańców, w których mogli zamieszkać.

Wybuch drugiej wojny światowej zastał Józefa Półrolniczaka w Kaliszu, gdzie mieszkał przez większość życia. Nawet w tych dramatycznych chwilach nie opuścił miasta, z którym się związał. Zmarł 8 marca 1941 roku w wieku 99 lat. Został pochowany na Cmentarzu Miejskim.
[k]

(fot. muzeawielkopolski-pl, tekst za kalisz-naszemiasto-pl)
Oryginalna fotografia w komentarzach.

koniec lat '30, kpr. Kazimierz Klimczak.Urodzony 15 lutego 1914 roku w Ciepłowie k. Konina, w 1936 roku rozpoczął służbę...
01/12/2022

koniec lat '30, kpr. Kazimierz Klimczak.
Urodzony 15 lutego 1914 roku w Ciepłowie k. Konina, w 1936 roku rozpoczął służbę w Wojsku Polskim, uprzednio ukończywszy Szkołę Podoficerską Piechoty dla Małoletnich nr 1 w Koninie. Służbę w Wojsku Polskim jako podoficer instruktor rozpoczął w 67 pułku piechoty w Brodnicy. W szeregach tej jednostki brał udział w walkach Armii "Pomorze" w wojnie obronnej 1939 roku.

Uczestniczył w bitwie nad Bzurą, został ciężko ranny pod Mełnem k. Grudziądza, skąd trafił na leczenie do Szpitala Ujazdowskiego w Warszawie.

W stolicy nawiązał kontakt ze Związkiem Walki Zbrojnej (przekształconym później w Armię Krajową), przyjmując pseudonim "Szron". W czasie okupacji pracował w Monopolu Tytoniowym przy ul. Kaliskiej 1 w Warszawie.

Brał udział w powstaniu warszawskim w stopniu sierżanta. Walczył na Ochocie, później na Woli (Obwód III Wola, oddział kapitana „Hala”, Zgrupowanie im. gen. „Sowińskiego”). Po upadku powstania wyszedł z Warszawy z ludnością cywilną. Dostał się do niewoli niemieckiej, lecz zdołał zbiec z transportu; w lutym 1945 roku powrócił do stolicy. Został skierowany do służby w pułku samochodowym "ludowego" Wojska Polskiego na stanowisku dowódcy plutonu transportowego. Z wojska odszedł w 1946 roku.

W 2017 roku został awansowany do stopnia pułkownika Wojska Polskiego. Odznaczony wieloma medalami i orderami, m.in. Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym i Brązowym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”, Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Medalem „Pro Patria”, Medalem za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, Medalem pamiątkowym z okazji 70. rocznicy Powstania Warszawskiego, Medalem „Pro Bono Poloniae”, Medalem Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.

Pan Kazimierz żyje do dziś, w lutym tego roku skończył 108 lat. Obecnie jest najstarszym żyjącym mężczyzną w Polsce oraz najstarszym żyjącym powstańcem warszawskim.
[k]
#1939
(fot. domena publiczna)
Oryginalna fotografia w komentarzach.

Ok. 1930-1934 roku, pułkownik Ludwik Bociański (1892-1970) jako komendant Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowie...
03/09/2022

Ok. 1930-1934 roku, pułkownik Ludwik Bociański (1892-1970) jako komendant Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej-Komorowie.

Urodzony 24 sierpnia 1892 roku w chłopskiej rodzinie w Pleszewie w rodzinie Wojciecha i Wiktorii Bociańskich. W młodości uczeń Królewskiego Gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim i gimnazjum w Kępnie (maturzysta z 1913 roku). W czasie nauki szkolnej włączył się w tworzenie tajnych stowarzyszeń polskich w zaborze pruskim; był członkiem Towarzystwa im. Tomasza Zana oraz twórcą drużyny skautów.

Podczas I wojny światowej (w 1914 roku) powołany do wojska niemieckiego, otrzymał przydział do 1 baterii 9 rezerwowego pułku artylerii polowej walczącego na froncie zachodnim. Uczestnik walk pod Bizchete i Ypres. W 1915 roku awansowany na kaprala. W 1916 roku wziął udział w jednej z najkrwawszych bitew w historii - bitwie pod Verdun, nazywanej "młynem do mielenia kości", gdzie po obu stronach przez 10 miesięcy zginęło ok. 700 000 żołnierzy (co daje średnio 1 zabitego co 40 sekund). W czasie trwania tej bitwy został ranny; po wyjściu ze szpitala skierowany do Szampanii i awansowany tego samego roku na wicewachmistrza. Jako dowódca plutonu walczył również w 1916 roku nad Sommą i w Alzacji, a następnie pod Arras. W ostatnich dniach 1916 roku otrzymał kolejny awans - na stopień chorążego. Już dwa miesiące później, w lutym 1917 roku awansowany na podporucznika, parę miesięcy później wziął udział w ofensywie wojsk niemieckich pod Ypres (tzw. trzecia bitwa pod Ypres albo bitwa pod Passchendaele), w której obie walczące strony poniosły podobne straty jak pod Verdun rok wcześniej. W sierpniu 1917 roku na skutek trudnych warunków związanych z życiem okopowym zachorował na ciężką postać czerwonki, z powodu której został skierowany do szpitala. Na front już nie wrócił. W marcu 1918 roku został skierowany do Głogowa na stanowisko zastępcy dowódcy baterii zapasowego dywizjonu, gdzie pełnił służbę do końca wojny. Za walki na froncie zachodnim otrzymał Krzyż Żelazny II klasy.

11 listopada 1918 roku powrócił do Pleszewa, włączając się w tworzenie polskiej straży bezpieczeństwa, będąc przy tym jednym z głównych organizatorów konspiracji powstańczej. 28 grudnia 1918 roku wziął udział w postaniu wielkopolskim w Poznaniu, a następnie wraz z sformowanym przez siebie batalionem strzelców pleszewskich walczył na południu Poznańskiego, wyzwalając w nocy z 30 na 31 grudnia Ostrów Wielkopolski. W oparciu o batalion pleszewski zorganizował 8 wielkopolski pułk piechoty (późniejszy 62 pp.), obejmując początkowo stanowisko dowódcy I batalionu. Od stycznia 1919 dowodzony przez niego batalion wziął udział w starciach z niemieckimi oddziałami w powiatach ostrzeszowskim, rawickim i krotoszyńskim, a 23 marca wyzwolił Sarnowę, po czym obsadził umocnienia w okolicy Krotoszyna.

23 sierpnia Bociański został skierowany do Grudziądza, gdzie rozpoczął formowanie 64 pułku piechoty, a następnie wraz z nim wyruszył na front wschodni, biorąc udział w wojnie polsko-bolszewickiej w ramach 2 Dywizji Piechoty Legionów. Uczestniczył w Bitwie Warszawskiej, a dowodzeni przez niego żołnierze stoczyli walki pod Małorytą, Berkiem, Ossą, Dywią i Borysówką.

W 1922 roku ukończył roczny kurs doszkalający w Wyższej Szkole Wojennej, otrzymując tytuł oficera dyplomowanego, będąc już wówczas w stopniu majora. W tym samym roku rozpoczął służbę w Biurze Ścisłej Rady Wojennej jako referent Oddziału IIIa, a w okresie od 1924 do 1927 zajmował stanowisko Szefa Wydziału Wywiadowczego w Oddziale II Sztabu Generalnego.

Podczas przewrotu majowego w 1926 roku opowiedział się zdecydowanie po stronie Józefa Piłsudskiego. Jako doświadczony żołnierz i oficer frontowy, mimo chęci i dość szybkiego przyswajania technik funkcjonowania wywiadu, ostatecznie nie sprawdził się na stanowisku Szefa Wydziału Wywiadowczego, czego skutkiem było przeniesienie go na stanowisko dowódcy 86 pułku piechoty w Mołodecznie (pomiędzy Wilnem a Mińskiem), które to stanowisko zajmował do 1930 roku, w międzyczasie otrzymując awans na stopień pułkownika. W tym czasie włączył się szeroko w akcję krzewienia kultury polskiej w tamtych stronach, m.in. będąc inicjatorem wybudowania w Mołodecznie pomnika poległych żołnierzy polskich, mającego kształt łuku z kaplicą Matki Bożej na szczycie, zwanego później Ostrą Bramą Mińską.

1 lipca 1930 roku objął stanowisko Komendanta Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej-Komorowie, gdzie przez cztery lata jego służby wychował ok. 1000 podporuczników (otrzymując za to Order Odrodzenia Polski). To właśnie tam płk Bociański wprowadził do ceremoniału mianowania na pierwszy stopień oficerski pasowanie szablą, który to zwyczaj obowiązuje w Wojsku Polskim do czasów współczesnych.

Czynną służbę w Wojsku Polskim zakończył w 1935 roku, kiedy to został przeniesiony do rezerwy oraz mianowany wojewodą wileńskim. Początkowo przychylnie przyjęty przez lokalną ludność, z czasem jego decyzje spowodowały narastanie konfliktów z mniejszościami narodowymi, jako że w dalszym ciągu kontynuował jednoznaczną politykę polonizacyjną, co było wówczas zgodne z ogólnym kierunkiem wyznaczonym przez premiera Sławoja Składkowskiego, a także - w ówczesnej Europie - nie były niczym nadzwyczajnym, a raczej generalnym trendem w polityce wewnętrznej wielu ówczesnych państw.

W 1939 roku, gdy w zachodniej części II Rzeczypospolitej zaczęła się nasilać dywersyjna akcja niektórych członków mniejszości niemieckiej, wojewoda Bociański, jako Wielkopolanin z urodzenia oraz doświadczony żołnierz znający realia niemieckiej armii, został mianowany na stanowisko wojewody poznańskiego. Urząd objął 25 maja 1939 roku, nie zdążył więc przed wybuchem wojny wcielić w życie żadnego ze swoich planowanych działań.

Po wybuchu drugiej wojny światowej, 6 września został powołany na stanowisko naczelnego kwatermistrza rządu, wobec czego opuścił Poznań w celu połączenia się z resztą władz Rzeczypospolitej.

17 września 1939 roku, na obszarze tzw. przedmościa rumuńskiego, które miało stanowić ostatni bastion obrony Wojska Polskiego, znalazł się w miejscowości Kuty, gdzie znajdowała się ówczesna granica polsko-rumuńska. W nocy z 17 na 18 września dostrzegł limuzynę rządową wiozącą marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, która zmierzała przejechać most na stronę rumuńską. Bociański zatrzymał kolumnę rządową, a po krótkiej i ostrej wymianie zdań z marszałkiem Rydzem-Śmigłym, na skutek szoku wywołanego ucieczką Najwyższego Wodza, płk Bociański w akcie desperacji strzelił sobie w pierś z posiadanego przez siebie pistoletu. Strzał był niecelny i ominął serce, a ciężko rannego, nieprzytomnego Bociańskiego załadowano do jednego z pojazdów rządowych i przewieziono wraz z resztą do Rumunii, gdzie został poddany leczeniu w szpitalu w Bukareszcie i internowany wraz z resztą polskich oficjeli. Po rekonwalescencji udało się ostatecznie Bociańskiemu wydostać z Rumunii i przez Palestynę dotrzeć do Portugalii. Przez cały czas starał się, bez powodzenia, o przydział do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Z uwagi na swoją sanacyjną przeszłość nie był mile widziany w kręgach polskiego rządu na uchodźstwie, a z powodu incydentu w Kutach odwróciło się od niego wielu dawnych piłsudczyków.

W 1947 roku przeniósł się do Wielkiej Brytanii, gdzie osiadł na stałe. Nie angażował się w życie polityczne emigracji, działał jednak w organizacjach zrzeszających kombatantów. Przekazał bibliotece Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie kilkadziesiąt tomów wydawnictw naukowych z zakresu filologii polskiej, antropologii, archeologii i historii wojskowości. Pisywał również artykuły okolicznościowe, związane głównie z najnowszą historią Polski.

Ludwik Bociański zmarł 7 lutego 1970 roku w Londynie nie założywszy nigdy rodziny i został pochowany na cmentarzu Gunnersbury. W 2009 roku jego prochy zostały sprowadzone do rodzinnego Pleszewa i złożone w kwaterze powstańców wielkopolskich na lokalnym cmentarzu.
[k]
#1939
(fot. domena publiczna rzeszow-ipn-gov-pl, tekst za: Rocznik Archiwalno-Historyczny CAW)
Oryginalna fotografia w komentarzach.

Ok. 1860 roku, Edmund Taczanowski, dowódca oddziału powstańczego, który 159 lat temu, 8 maja 1863 roku stoczył krwawą bi...
07/05/2022

Ok. 1860 roku, Edmund Taczanowski, dowódca oddziału powstańczego, który 159 lat temu, 8 maja 1863 roku stoczył krwawą bitwę pod Ignacewem przeciwko wojskom Imperium Rosyjskiego.

Edmund Taczanowski urodził się 23 listopada 1822 roku w Wieczynie k. Pleszewa w starej rodzinie szlacheckiej, sięgającej swymi początkami XV w.

W 1832 roku rozpoczął naukę w poznańskim Gimnazjum św. Marii Magdaleny. Po jego ukończeniu wstąpił w szeregi 5. brygady artylerii, a następnie kształcił się w Połączonej Szkole Artylerii i Inżynierii, którą ukończył w połowie 1843 roku w stopniu podporucznika. Na własną prośbę opuścił pruską armię w 1846 r., uprzednio nawiązawszy kontakt ze spiskiem planującym powstanie w Wielkopolsce w 1846 roku. W lutym tegoż roku został aresztowany przez władze pruskie i osadzony w Forcie Winiary, gdzie przebywał do grudnia 1847 roku.

Podczas Wiosny Ludów w 1848 roku uczestniczył w walkach powstańczych, biorąc udział w walkach pod Pleszewem jako dowódca oddziału artylerii; po rozbiciu oddziału powstańczego ponownie trafił do więzienia. Zwolniony w marcu 1849 roku wyjechał do Genewy i Rzymu. Walczył w szeregach armii republikańskiej Giuseppe Garibaldiego, gdzie w dowód uznania za bitność został awansowany do stopnia majora. W trakcie bojów odniósł rany, dostał się do niewoli francuskiej. Po zwolnieniu powrócił do Wielkopolski i zaangażował się w przygotowywanie kolejnego powstania, poprzez tworzenie i rozwój Bractw Kurkowych i Bractwa Jedności.

W 1863 roku włączył się aktywnie w walki powstania styczniowego. Komitet Działyńskiego wyznaczył go na dowódcę jednego z oddziałów ochotniczych; Taczanowski przystąpił do jego organizacji w okolicach Pleszewa, ale został zaskoczony przez wojsko pruskie i rozbity w lesie sławoszewskim. Po wycofaniu się z tego rejonu, zebrał pozostałych żołnierzy oraz nowych ochotników, formując kolejny oddział powstańczy, który stoczył zwycięską bitwę pod Pyzdrami (29.04.1863) oraz zajął miasto Koło.

8 maja 1863 roku pod Ignacewem k. Konina miała miejsce krwawa i zakończona klęską powstańców bitwa. Oddział Edmunda Taczanowskiego został zaskoczony w lesie podczas postoju przez regularne wojska Imperium Rosyjskiego. Zmęczeni po czterodniowym intensywnym marszu powstańcy musieli więc przyjąć bitwę. Taczanowski zaaranżował niewielkie fortyfikacje polowe i przesieki, które miały powstrzymywać napór generałów Brunnera i Krasnokuckiego. Niestety w decydującym momencie starcia Taczanowski nie mógł kontrolować całego pola bitwy. Podczas gdy osobiście poprowadził dwie kompanie kosynierów na wroga i oczyścił z Moskali swoje lewe skrzydło, prawa flanka została rozerwana. Nieświadomy porażki Taczanowski, wracając ze swoimi kosynierami natrafił już w lesie na strzelającego do niego z kilkudziesięciu kroków wroga. Tylko cudem udało się Taczanowskiemu wycofać, a resztki powstańców opuściły pole bitwy dzięki postawie Jana Kantego Działyńskiego. Po bitwie, w której Polacy stracili ok. 160 zabitych i rannych, starano się ponownie odtworzyć oddział.

Jeszcze w maju 1863 roku Rząd Narodowy mianował Edmunda Taczanowskiego dowódcą wojsk województwa kaliskiego i województwa mazowieckiego, awansując go przy tym do stopnia generała. W późniejszych miesiącach oddziały generała Taczanowskiego toczyły boje pod Łaskiem, Goszczanowem, Czepowem, Pęcherzewkiem, Sędziejowicami. Ostatecznie został rozbity w bitwie pod Kruszyną k. Częstochowy.

Po klęsce powstania Taczanowski wyemigrował do Francji. Przez władze pruskie został skazany zaocznie na karę śmierci. Po krótkim pobycie w Paryżu udał się do Turcji (Imperium Osmańskiego).

Misja Taczanowskiego, wespół z działającym już nad Bosforem Zygmuntem Miłkowskim, miała służyć pozyskaniu Turcji dla sprawy polskiej i zgodzie na utworzenie oddziałów polskich na jej terenie, a ostatecznie na wciągnięciu Turcji do wojny z Rosją. Kraj ten Taczanowski odwiedził w 1864, 1866 i 1867 roku.

Skierowanie się ku Bosforowi wielu emigrantów oraz przywódców polskiego ruchu narodowego podyktowane było przeświadczeniem, iż ze względu na istniejące tradycje kontaktów polsko-tureckich, możliwe będzie pozyskanie Imperium Osmańskiego dla sprawy polskiej, a w konsekwencji wspólne uderzenie na Rosję. Wielkim orędownikiem takiej orientacji politycznej był swego czasu poeta Adam Mickiewicz.

Pierwszy pobyt, w 1864 roku, miał posłużyć poznaniu realiów państwa osmańskiego oraz zorientowaniu się w możliwości zainteresowania Turcji sprawą potencjalnego sojuszu pod berłem sułtana.

Po raz kolejny wyjechał Taczanowski do Turcji w pierwszych dniach maja 1866 roku. Przyjęty przez wielkiego wezyra, który jednak nie dał Generałowi jednoznacznej odpowiedzi, która mogłaby sugerować realność dążeń polskiego emigranta, Taczanowski powrócił do Francji.

Jesienią 1867 roku pojawił się Edmund w Turcji po raz trzeci. Pobyt ten okazał się najmizerniejszy w skutkach, gdyż bardzo krytyczny stosunek do władz tureckich zwodzących Polaka kolejnymi, nierealnymi terminami audiencji i odpowiedzi, wywołał frustrację byłego powstańca. W zachowanej z tamtego czasu korespondencji, możemy znaleźć sporo ciekawych wzmianek na temat Turcji jako takiej i jej mieszkańców. Wyłania się z nich z jednej strony obraz wielkiej fascynacji krajem sułtanów, z drugiej zaś całkowicie irracjonalna nadzieja na zrealizowanie celu, jakim były polskie legiony, które u boku Turcji miały wystąpić przeciwko Rosji.

Wkrótce po zakończeniu ostatniej wyprawy powrócił do Polski; mieszkał początkowo w Krakowie, a po amnestii władz pruskich powrócił do Wielkopolski i osiadł w swoim majątku w Choryni, gdzie mieszkał do końca życia. Z małżeństwa z Anielą z Baranowskich miał czterech synów (Stefana, Stanisława, Józefa, Władysława) i dwie córki (Katarzynę i Anielę).

Edmund Taczanowski zmarł 14 września 1879 i został pochowany w Choryni. 1 listopada 1938 jego szczątki uroczyście przewiezione zostały przez Poznań i Kalisz, a dnia następnego do Warszawy i pochowane na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (kwatera C13-1-9). Żyjący powstańcy styczniowi zostali w II Rzeczypospolitej otoczeni troskliwą opieką - wszyscy zostali awansowani na stopnie oficerskie oraz przyznano im stałą pensję oficerską wypłacaną do końca życia przez państwo. Utworzono także dla nich specjalne domy weterana, w których mogli wspólnie mieszkać.
[k]

(fot. domena publiczna; tekst za: regionalnawielkopolska-pl, kulturaupodstaw-pl)
Oryginalna fotografia w komentarzach.

ppor. piech. rez. Feliks Bednarek (22.11.1910-??.??.1940), koniec lat '30 XX wieku.Syn Józefa i Józefy, urodzony w Czeka...
14/04/2022

ppor. piech. rez. Feliks Bednarek (22.11.1910-??.??.1940), koniec lat '30 XX wieku.

Syn Józefa i Józefy, urodzony w Czekaju k. Uniejowa. Od najmłodszych lat wykazywał zamiłowanie do nauki, w 1931 r. ukończył Gimnazjum im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi, następnie przeszedł dywizyjny kurs podchorążych rezerwy piechoty przy 15 pułku piechoty (ukończony w 1934 r.). W 1936 r. uzyskał tytuł magistra ukończywszy studia prawnicze na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wileńskiego z tytułem "primus inter pares" w dowód uznania za najlepszy wynik spośród wszystkich studentów. Po studiach pracował jako aplikant sądowy w Wilnie. Mianowany podporucznikiem ze starszeństwem 01.01.1937 r. Przydzielony do 29 pułku piechoty, w którym odbywał ćwiczenia rezerwy jako dowódca plutonu. Zmobilizowany w 1939 r. w związku z wybuchem wojny. Ostatni raz widziany 17.09.1939 r. w dniu agresji sowieckiej na Polskę. Ze względu na stopień oficerski znalazł się w niewoli sowieckiej i trafił do obozu w Starobielsku. Zamordowany przez NKWD w ramach zbrodni katyńskiej w Charkowie pomiędzy 5 kwietnia a 12 maja 1940 roku. Figuruje na liście katyńskiej pod numerem 4447.
[k]

(fot. ogrodywspomnien-pl; tekst za: ogrodywspomnien-pl, sejm-wielki-pl)
Oryginalna fotografia w komentarzach.

Kwiecień 1920 roku, front litewski w okolicy miejscowości Dołginaje. Żołnierze 29 Pułku Strzelców Kaniowskich w czasie o...
19/11/2021

Kwiecień 1920 roku, front litewski w okolicy miejscowości Dołginaje. Żołnierze 29 Pułku Strzelców Kaniowskich w czasie odpoczynku.

29 pułk piechoty Ziemi Kaliskiej został sformowany w listopadzie 1918 roku na bazie trzech batalionów Polskiej Organizacji Wojskowej Okręgu Kaliskiego - w Kaliszu i Szczypiornie powstał I i II batalion, a w Sieradzu, Słupcy, Pyzdrach, Koninie i Turku III batalion. 10 listopada 1918 roku utworzono w Kaliszu Sztab Wojskowy Ziemi Kaliskiej, którego szefem sztabu został por. Juliusz Ulrych. Następnego dnia, 11 listopada rozbrojono oddziały niemieckie stacjonujące w mieście, a 13 listopada Kalisz opuściły ostatnie wojska niemieckie. Następnie pododdziały pułku brały udział w powstaniu wielkopolskim na terenie ziemi gnieźnieńskiej, tocząc swoją pierwszą potyczkę pod Anastazewem koło Gniezna.

W styczniu 1919 roku III batalion został przeniesiony na front wschodni, gdzie toczył walki z Ukraińcami o Wołyń. 24 lutego 1919 roku III batalion przeszedł chrzest bojowy na froncie wschodnim w bitwie pod miasteczkiem Hołoby w okolicy Łucka, a następnie obsadził 30. kilometrowy odcinek nad rzeką Stochód w tym rejonie. W następnych tygodniach III batalion brał udział w walkach o Kowel, Sarny, Czartorysk i Rafałówkę. I i II batalion w czerwcu 1919 roku wzięły udział w walkach o Lwów. Ponowne połączenie się wszystkich trzech batalionów nastąpiło w czerwcu 1919 roku podczas walk o Janczyn, a 28 czerwca 29 pp wkroczył zwycięsko do Brzeżan. Następnie został relokowany do Przemyśla i dalej do Jazłowca.

10 lipca 1919 roku 29 pp połączył się z utworzonym w Odessie 14 pułkiem Strzelców Polskich, tworząc 29 pułk Strzelców Kaniowskich (nazwanym dla upamiętnienia bitwy pod Kaniowem stoczonej w czasie I wojny światowej przez Legiony Polskie). Pułk w dalszym ciągu toczył szereg walk z wycofującymi się wojskami ukraińskimi, docierając pod koniec lipca do Zbrucza. 27 września 1919 roku 29 psk został przerzucony do Wilna i dalej nad Dźwinę, gdzie doszło do pierwszych starć z bolszewikami.

Zimą 1919/1920 roku 29 psk dokonał 14 wypadów na wojska bolszewickie, z których najistotniejszym był wypad na Borkowicze nocą 5/6 lutego 1920 roku, podczas którego oddziały pułku przedarły się 15 km za linię frontu biorąc do niewoli 300 jeńców, w tym bolszewickich oficerów. Podczas wszystkich wspomnianych wypadów żołnierze 29 psk wzięli łącznie około 1000 jeńców.

Pod koniec marca 1920 roku 29 Pułk Strzelców Kaniowskich powrócił w okolice Wilna-Dźwiny, obsadzając pozycje na polsko-litewskiej granicy demarkacyjnej, gdzie stacjonował do połowy maja 1920 roku. 14 maja 1920 roku rozpoczęła się ofensywa wojsk bolszewickich, w walce z którymi wziął udział również 29 psk. Do najważniejszych bitew z tego okresu (14. maja - 04. lipca) należą m.in. bitwa pod Starymi i Nowymi Krukami, bitwa pod Kozaczkami, bitwa pod Jaznem i bitwa pod Dworyszyce-Sielco. W ciągu półtoramiesięcznych walk 29 psk poniósł duże straty. 4 lipca rozpoczął się ogólny odwrót związków Wojska Polskiego znad Dźwiny. Podczas odwrotu, osłabiony 29 psk wykonał 9 sierpnia 1920 skuteczne przeciwnatarcie pod Białymi Błotami.

Podczas bitwy warszawskiej 29 Pułk Strzelców Kaniowskich wziął udział w walkach w okolicy Wólki Radzymińskiej, którą to bitwę uznano później za jeden z przełomowych momentów bitwy warszawskiej. Po zakończonych sukcesem walkach o Wólkę Radzymińską, 29 psk przeprowadził atak na wieś Mokre w okolicy Radzymina, którą zdobył po ciężkich walkach i kilkukrotnych natarciach, a później, w dniach 16-17 sierpnia utrzymywał zdobyte pozycje przed bolszewickimi kontratakami. Niestety, podczas walk o Mokre śmiertelnie ranny został mjr Stefan Walter, dowódca 29 psk będący z pułkiem w czasie wszystkich najważniejszych walk. Mjr Walter zmarł od ran 4 października 1920 roku w Warszawie, a 1936 roku jego zwłoki sprowadzono do Kalisza.

Po zakończeniu bitwy warszawskiej 29 psk wszedł w skład 3 armii gen. Władysława Sikorskiego, walcząc w południowym odcinku frontu przeciw 1 Armii Konnej Siemiona Budionnego. 14 września 1920 roku żołnierze 29 psk zajęli miasteczko Tartaków w okolicy Lwowa. Był to ostatni bój pułku podczas wojny polsko-bolszewickiej. Następnie pułk został relokowany do Brześcia nad Bugiem, pozostając w odwodzie. Wtedy też otrzymał chorągiew od biskupa polowego Stanisława Galla w dowód uznania za dzielną obronę stolicy. Od listopada 1920 roku do marca 1921 roku 29 psk pełnił służbę kordonową nad Bugiem.

24 marca 1921 roku 29 Pułk Strzelców Kaniowskich powrócił do Kalisza, owacyjnie witany przez władze miasta i ludność cywilną. Aż do września 1939 roku 29 psk stacjonował w garnizonie Kalisz, wchodząc w skład 25 Dywizji Piechoty. W okresie pokoju, począwszy od 1930 roku 29 Pułk Strzelców Kaniowskich szkolił rekrutów na potrzeby batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza.
[k]

(fot. Archiwa Państwowe ze zb. S. Grzymskiego; tekst za: Archiwum Państwowe w Kaliszu)
Oryginalna fotografia w komentarzach.

Adres

Turek
62-700

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Turek w kolorze umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Turek w kolorze:

Udostępnij