03/09/2022
Ok. 1930-1934 roku, pułkownik Ludwik Bociański (1892-1970) jako komendant Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej-Komorowie.
Urodzony 24 sierpnia 1892 roku w chłopskiej rodzinie w Pleszewie w rodzinie Wojciecha i Wiktorii Bociańskich. W młodości uczeń Królewskiego Gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim i gimnazjum w Kępnie (maturzysta z 1913 roku). W czasie nauki szkolnej włączył się w tworzenie tajnych stowarzyszeń polskich w zaborze pruskim; był członkiem Towarzystwa im. Tomasza Zana oraz twórcą drużyny skautów.
Podczas I wojny światowej (w 1914 roku) powołany do wojska niemieckiego, otrzymał przydział do 1 baterii 9 rezerwowego pułku artylerii polowej walczącego na froncie zachodnim. Uczestnik walk pod Bizchete i Ypres. W 1915 roku awansowany na kaprala. W 1916 roku wziął udział w jednej z najkrwawszych bitew w historii - bitwie pod Verdun, nazywanej "młynem do mielenia kości", gdzie po obu stronach przez 10 miesięcy zginęło ok. 700 000 żołnierzy (co daje średnio 1 zabitego co 40 sekund). W czasie trwania tej bitwy został ranny; po wyjściu ze szpitala skierowany do Szampanii i awansowany tego samego roku na wicewachmistrza. Jako dowódca plutonu walczył również w 1916 roku nad Sommą i w Alzacji, a następnie pod Arras. W ostatnich dniach 1916 roku otrzymał kolejny awans - na stopień chorążego. Już dwa miesiące później, w lutym 1917 roku awansowany na podporucznika, parę miesięcy później wziął udział w ofensywie wojsk niemieckich pod Ypres (tzw. trzecia bitwa pod Ypres albo bitwa pod Passchendaele), w której obie walczące strony poniosły podobne straty jak pod Verdun rok wcześniej. W sierpniu 1917 roku na skutek trudnych warunków związanych z życiem okopowym zachorował na ciężką postać czerwonki, z powodu której został skierowany do szpitala. Na front już nie wrócił. W marcu 1918 roku został skierowany do Głogowa na stanowisko zastępcy dowódcy baterii zapasowego dywizjonu, gdzie pełnił służbę do końca wojny. Za walki na froncie zachodnim otrzymał Krzyż Żelazny II klasy.
11 listopada 1918 roku powrócił do Pleszewa, włączając się w tworzenie polskiej straży bezpieczeństwa, będąc przy tym jednym z głównych organizatorów konspiracji powstańczej. 28 grudnia 1918 roku wziął udział w postaniu wielkopolskim w Poznaniu, a następnie wraz z sformowanym przez siebie batalionem strzelców pleszewskich walczył na południu Poznańskiego, wyzwalając w nocy z 30 na 31 grudnia Ostrów Wielkopolski. W oparciu o batalion pleszewski zorganizował 8 wielkopolski pułk piechoty (późniejszy 62 pp.), obejmując początkowo stanowisko dowódcy I batalionu. Od stycznia 1919 dowodzony przez niego batalion wziął udział w starciach z niemieckimi oddziałami w powiatach ostrzeszowskim, rawickim i krotoszyńskim, a 23 marca wyzwolił Sarnowę, po czym obsadził umocnienia w okolicy Krotoszyna.
23 sierpnia Bociański został skierowany do Grudziądza, gdzie rozpoczął formowanie 64 pułku piechoty, a następnie wraz z nim wyruszył na front wschodni, biorąc udział w wojnie polsko-bolszewickiej w ramach 2 Dywizji Piechoty Legionów. Uczestniczył w Bitwie Warszawskiej, a dowodzeni przez niego żołnierze stoczyli walki pod Małorytą, Berkiem, Ossą, Dywią i Borysówką.
W 1922 roku ukończył roczny kurs doszkalający w Wyższej Szkole Wojennej, otrzymując tytuł oficera dyplomowanego, będąc już wówczas w stopniu majora. W tym samym roku rozpoczął służbę w Biurze Ścisłej Rady Wojennej jako referent Oddziału IIIa, a w okresie od 1924 do 1927 zajmował stanowisko Szefa Wydziału Wywiadowczego w Oddziale II Sztabu Generalnego.
Podczas przewrotu majowego w 1926 roku opowiedział się zdecydowanie po stronie Józefa Piłsudskiego. Jako doświadczony żołnierz i oficer frontowy, mimo chęci i dość szybkiego przyswajania technik funkcjonowania wywiadu, ostatecznie nie sprawdził się na stanowisku Szefa Wydziału Wywiadowczego, czego skutkiem było przeniesienie go na stanowisko dowódcy 86 pułku piechoty w Mołodecznie (pomiędzy Wilnem a Mińskiem), które to stanowisko zajmował do 1930 roku, w międzyczasie otrzymując awans na stopień pułkownika. W tym czasie włączył się szeroko w akcję krzewienia kultury polskiej w tamtych stronach, m.in. będąc inicjatorem wybudowania w Mołodecznie pomnika poległych żołnierzy polskich, mającego kształt łuku z kaplicą Matki Bożej na szczycie, zwanego później Ostrą Bramą Mińską.
1 lipca 1930 roku objął stanowisko Komendanta Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej-Komorowie, gdzie przez cztery lata jego służby wychował ok. 1000 podporuczników (otrzymując za to Order Odrodzenia Polski). To właśnie tam płk Bociański wprowadził do ceremoniału mianowania na pierwszy stopień oficerski pasowanie szablą, który to zwyczaj obowiązuje w Wojsku Polskim do czasów współczesnych.
Czynną służbę w Wojsku Polskim zakończył w 1935 roku, kiedy to został przeniesiony do rezerwy oraz mianowany wojewodą wileńskim. Początkowo przychylnie przyjęty przez lokalną ludność, z czasem jego decyzje spowodowały narastanie konfliktów z mniejszościami narodowymi, jako że w dalszym ciągu kontynuował jednoznaczną politykę polonizacyjną, co było wówczas zgodne z ogólnym kierunkiem wyznaczonym przez premiera Sławoja Składkowskiego, a także - w ówczesnej Europie - nie były niczym nadzwyczajnym, a raczej generalnym trendem w polityce wewnętrznej wielu ówczesnych państw.
W 1939 roku, gdy w zachodniej części II Rzeczypospolitej zaczęła się nasilać dywersyjna akcja niektórych członków mniejszości niemieckiej, wojewoda Bociański, jako Wielkopolanin z urodzenia oraz doświadczony żołnierz znający realia niemieckiej armii, został mianowany na stanowisko wojewody poznańskiego. Urząd objął 25 maja 1939 roku, nie zdążył więc przed wybuchem wojny wcielić w życie żadnego ze swoich planowanych działań.
Po wybuchu drugiej wojny światowej, 6 września został powołany na stanowisko naczelnego kwatermistrza rządu, wobec czego opuścił Poznań w celu połączenia się z resztą władz Rzeczypospolitej.
17 września 1939 roku, na obszarze tzw. przedmościa rumuńskiego, które miało stanowić ostatni bastion obrony Wojska Polskiego, znalazł się w miejscowości Kuty, gdzie znajdowała się ówczesna granica polsko-rumuńska. W nocy z 17 na 18 września dostrzegł limuzynę rządową wiozącą marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, która zmierzała przejechać most na stronę rumuńską. Bociański zatrzymał kolumnę rządową, a po krótkiej i ostrej wymianie zdań z marszałkiem Rydzem-Śmigłym, na skutek szoku wywołanego ucieczką Najwyższego Wodza, płk Bociański w akcie desperacji strzelił sobie w pierś z posiadanego przez siebie pistoletu. Strzał był niecelny i ominął serce, a ciężko rannego, nieprzytomnego Bociańskiego załadowano do jednego z pojazdów rządowych i przewieziono wraz z resztą do Rumunii, gdzie został poddany leczeniu w szpitalu w Bukareszcie i internowany wraz z resztą polskich oficjeli. Po rekonwalescencji udało się ostatecznie Bociańskiemu wydostać z Rumunii i przez Palestynę dotrzeć do Portugalii. Przez cały czas starał się, bez powodzenia, o przydział do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Z uwagi na swoją sanacyjną przeszłość nie był mile widziany w kręgach polskiego rządu na uchodźstwie, a z powodu incydentu w Kutach odwróciło się od niego wielu dawnych piłsudczyków.
W 1947 roku przeniósł się do Wielkiej Brytanii, gdzie osiadł na stałe. Nie angażował się w życie polityczne emigracji, działał jednak w organizacjach zrzeszających kombatantów. Przekazał bibliotece Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie kilkadziesiąt tomów wydawnictw naukowych z zakresu filologii polskiej, antropologii, archeologii i historii wojskowości. Pisywał również artykuły okolicznościowe, związane głównie z najnowszą historią Polski.
Ludwik Bociański zmarł 7 lutego 1970 roku w Londynie nie założywszy nigdy rodziny i został pochowany na cmentarzu Gunnersbury. W 2009 roku jego prochy zostały sprowadzone do rodzinnego Pleszewa i złożone w kwaterze powstańców wielkopolskich na lokalnym cmentarzu.
[k]
#1939
(fot. domena publiczna rzeszow-ipn-gov-pl, tekst za: Rocznik Archiwalno-Historyczny CAW)
Oryginalna fotografia w komentarzach.