08/09/2026
To tak naprawdę pytanie o to, czy na koniec dnia jesteś zadowolony z tego, jak go przeżyłeś. Czy to, co robisz, sprawia, że następnego dnia znowu budzisz się z ciekawością i ekscytacją, bo czujesz, że jesteś na właściwej drodze?
Ostatnio na nowo odkryłem hasło, które pamiętam jeszcze ze studiów: Carpe diem.
Wtedy trochę po omacku podążałem za radością. Dziś uczę się robić to świadomie, z sercem pełnym miłości i wdzięczności. I to naprawdę potrafi odwrócić perspektywę o 180°.
Dlatego pytanie „Czy to, co robię, mi służy?” jest dla mnie tak potężne. Można je zadać sobie przy budowaniu codziennych nawyków, podejmowaniu decyzji, w relacjach, pracy, a nawet przy sposobie, w jaki myślimy o sobie i innych.
Bo czy decyzje podejmowane w złości, strachu albo frustracji naprawdę prowadziły nas tam, gdzie chcieliśmy dojść?
Mnie coraz bardziej służy to, co prowadzi do większej miłości, wdzięczności, radości i pokoju.
A Tobie to, co dziś robisz, służy?