15/12/2024
📍 Puerto Del Rosario
Przysięgam, że jak tam byłam, to w głowie miałam tylko jedną myśl "To jest najbrzydsza stolica w jakiejkolwiek byłam." (Tuż za nią jest Madryt, któremu na pewno dam kiedyś drugą szansę). Pobyt w Puerto wyszedł dosyć spontanicznie.
Razem z .pod uznałyśmy, że skoro można zwiedzić, to zwiedzamy. Chyba lekkie rozczarowanie nas dopadło. Bo w sumie nic tam nie ma... i takie se to miasto.
Ale.
Po powrocie do domu usiadłam do edycji i stała się magia! ✨Nagle wyłoniło się kolorowe miasto, pełne kontrastów, pasteli i ciekawych detali.
Zadałam sobie więc pytanie...
📸 Czy ja dopiero dzięki zdjęciom potrafię dostrzec piękno?
Na pewno robienie zdjęć pomaga mi się skupić na tym co mnie otacza. Zmusza do zatrzymania się, czasem refleksji. Spoglądam na rzeczywistość przez prostokąt, w którym zamykam otaczający świat - ludzi, emocje i chwile, które są tu i teraz. Jestem ogromnie wdzięczna, że mogę robić to co kocham i się tym dzielić.
Jakiś wniosek?
👀 Może czasem powinnam spojrzeć na coś łaskawszym okiem?
📷 A może robię takie świetne zdjęcia, który wydobywają to co najlepsze?
Myślę, że obie opcje są jak najbardziej prawdopodobne 😎