09/03/2026
- Te wszystkie osoby były wygenerowane, prawda? – zapytała z przekonaniem dziewczynka, która obejrzała prezentację mojego portfolio z reportaży komunijnych. Zaniemówiłam, bo to był zapis pięciu lat mojej pracy, spotkań z Wami i towarzyszenia w tym uroczystym dniu. Minął tydzień a ja dalej próbuję to sobie ułożyć w głowie. Aż sama zapytałam chat GPT co o tym sądzi i przyznał, że to ciekawy temat.
Świat zmienia się w niesamowitym tempie. Coraz trudniej odróżnić prawdziwe zdjęcia od wytworów AI. Kiedyś ładne zdjęcia komentowało się „to na pewno Photoshop!” Dziś podejrzewa się, że to AI. Dla młodego pokolenia AI jest czymś normalnym, gdyż wychowuje się ono na grafice komputerowej, filtrach i obrazach wygenerowanych przez AI, które są naturalnym punktem odniesienia. AI nauczyło ludzi kojarzyć estetyczne obrazy z generowaniem komputerowym. To efekt psychologiczny ostatnich 2-3 lat. Można by pomyśleć, że komentarz tej dziewczynki to krytyka, ale w rzeczywistości to prawdopodobnie komplement 🤔🙃 Chat twierdzi, że to często bardziej oznaka zdziwienia jakością „za ładne, jak na zwykłe zdjęcie” w oczach dziecka 😉 Gdy widzi ono na zdjęciu piękne światło, idealny moment, płytką głębię ostrości i brak chaosu w tle to takie zdjęcie niczym nie przypomina zdjęć z telefonu a przez to zdaje się być nierealne.
Prawda jest taka, że wychowana na analogowej fotografii, zanim nacisnę spust migawki zastanawiam się, zmieniam kąt patrzenia a w postprodukcji bardzo sporadycznie poprawiam zdjęcia w Photoshopie. Żadne z moich zdjęć nie jest wygenerowane przez AI. Wszystko, co pokazuję to prawdziwe emocje, prawdziwe rodziny i prawdziwe wspomnienia. Dlatego tak mało zdjęć reportażowych publikuję. Z szacunku do prawdziwych ludzi i ich osobistych historii, którymi nie zawsze chcą się dzielić w sieci.