02/01/2022
Podobno będzie tyle śniegu tej zimy, że bez problemu będzie można wykopać własną jamę. Kiedyś tego typu budowle można było bez problemu robić wokół domu, obecnie możliwe jest to tylko w górach. Prezentowaną budowałem za granicą na wysokości powyżej 2k mnpm. Nie gwarantuję tutaj, że wszystko się powiedzie, istnieje kilka problemów mniej lub bardziej niebezpiecznych. Przede wszystkim należy sprawdzić, czy nie budujemy jamy na nawisie śnieżnym (kiedyś coś takiego widziałem pomiędzy polskim a słowackim szczytem Rysów), oraz nie wybieramy terenu zagrożonego lawinowo! Nie zostawiamy zbyt grubego sufitu, (w ubiegłym roku czytałem o zdarzeniu, gdzie zawalił się sufit, jedna os. nie przeżyła!!!), około 10-15 cm
Jeśli mamy już wybrany teren to należałoby wybrać stronę, z której będziemy kopać, najlepiej, aby wiatr nie wpychał nam się do środka. Na początku polecam dość głęboko się wkopać, poznać warstwy śniegu, w jakich będziemy pracować. Po określeniu przybliżonego kierunku i kształtu jamy dobrze jest wbić w śnieg cienkie gałązki o długości około 15 cm, aby podczas kopania sufitu zrobić jak największą bezpieczną przestrzeń. Po wykopaniu wejścia, przestrzeń mieszkalną trochę podniosłem, aby nie tracić nadmiernie temp w środku. Na sam koniec trzeba jeszcze zrobić otwór wentylacyjny, aby para wodna nie zawilgociła nam wszystkiego.
Czas wykonania w jedną osobę około 2-3 h zależnie od twardości śniegu
Temperatura: na zewnątrz około -15 C w środku na "+" (kurtka rozmarzała z lodu)