15/08/2026
Najfajniejszym momentem w zasiadce każdego fotografa przyrody, jest wg mnie moment, w którym poczujemy, że nie przeszkadzamy. Tak prawdziwie. Naszym zadaniem i celem jest przede wszystkim nie szkodzić. Często wtapiamy się w otoczenie, aby w bezruchu trwać i czekać na rozwój wydarzeń, aby obserwować i doświadczać bliskości Natury, a zdjęcie jest zawsze miłym dodatkiem do tego wszystkiego. Takie jest właśnie moje zdanie. Ptaki siewkowe mają to do siebie, że nie są specjalnie płochliwe. Można to zauważyć np. nad morzem, kiedy w czasie przelotów całe stadka siewek potrafią żerować w pobliżu ludzi, a wynika to z tego, że ptaki z północy po prostu nas nie znają (tak jak rodzime gatunki) i nie postrzegają jako potencjalne zagrożenie, akceptując poniekąd naszą obecność. Nie oznacza to wcale, że całkowicie nam ufają i że możemy robić co się nam podoba (chociaż i takie przypadki przeżyłem), dlatego każdy moment ptasiego "luzu" przed obiektywem jest swoistego rodzaju nagrodą i oznaką, że z intruza w terenie, staliśmy się w pełni elementem otoczenia i przyrody. Niewątpliwie takim momentem jest zawsze toaleta, czyszczenie i układanie piórek, kąpiel itp. Takie, spokojne zachowania zawsze wywołują uśmiech...
Kszyk | Gallinago gallinago | Common snipe
dolnośląskie, sierpień 2026