Wycieczki za Karre

Wycieczki za Karre Licencjonowany przewodnik górski sudecki ⛰️
Fotograf 📸

01/09/2026

4 osoby stracono na wzgórzu w Miłkowie, a ich kara trwała również po śmierci.

W 1701 r. na Straconce w dawnym Galgenbergu ścięto rodzinę Exnerów, a dokładnie rodzeństwo oraz ich rodziców. Powodem była historia kazirodczego związku, ukrytego porodu i śmierci noworodka.

Najbardziej niezwykłe jest jednak to, co wydarzyło się później. Rodzicom przebito serca osikowymi kołkami z żelaznymi okuciami, aby nie mogli powrócić z zaświatów. Głowy rodzeństwa ułożono między kolanami dorosłych.

Ponad 300 lat później badacze znaleźli tam bezgłowe szkielety ułożone zgodnie z opisem w kronikach oraz rdzawe ślady metalowych okuć na wysokości klatek piersiowych.
Kat Johann Heinrich Kühn, który wykonywał egzekucję, miał w 1701 r. swój debiut. Ściął czworo ludzi tak precyzyjnie, że badania nie znalazły potem na kręgach żadnego śladu ostrza. 💀

To nie legenda. To pochówek, który pozostawił ślady w ziemi.

Kamienne ruiny szubienicy z 1677 roku nadal stoją na wzgórzu. A to dopiero jedna z historii, które kryje Miłków.

Czy odważylibyście się odwiedzić to miejsce po zmroku?

C.D.N....

📍 Miłków

tajemnica, szubienica, historia, egzekucja, mrok, tajemnicze historie,

28/08/2026

Miał 4 lata, gdy zniknął w lesie w okolicach Wielkiej Sowy. Szukano go przez 13 miesięcy.

Maj 1856 roku. Czteroletni Carl Benjamin Grieger, syn chałupnika z Fridrichsbergu (dzisiejsze Dołki w Walimiu), towarzyszy ojcu przy pracy w lesie.
Chwila nieuwagi.
Dziecko oddala się i znika.
Zaczynają się poszukiwania. Mija dzień. Potem kolejny. Tygodnie zamieniają się w miesiące. Carla jednak nie udaje się odnaleźć.
Dopiero 17 czerwca 1857 roku, ponad rok później, odnaleziono jego szczątki. Dokładne okoliczności śmierci chłopca pozostają nieznane...

Dziś o tragedii przypomina kamienny krzyż z inskrypcją:
„Tu znalazł swą przedwczesną śmierć Carl Benjamin Grieger, 4-letni syn C. Griegera z Fridrichsbergu. Zmarł 20 maja 1856 roku, a jego szczątki odnaleziono tutaj 17 czerwca 1857 roku. Jemu poświęcony. Wüstewaltersdorf, 19 września 1858 roku.”

Do dziś, po niemal 170 latach, krzyż nadal stoi w lesie. To także ślad po świecie XIX-wiecznych Gór Sowich — czasach ciężkiej pracy, biedy i „nędzy tkackiej”, kiedy dzieci często towarzyszyły rodzicom w pracy.

Czasem warto zejść ze szlaku, bo historia nie zawsze czeka przy tablicy informacyjnej.
Czasem czeka cicho w lesie, pod postacią starego krzyża, który mówi jedno: Nie zapomniano.

Niech historia małego Carla nie zginie po raz kolejny w lesie.
Czy znacie to miejsce? A może znacie inne zapomniane krzyże i miejsca pamięci w Górach Sowich?

📍 Wielka Sowa

18/08/2026

„Der todte Junge”. Martwy Młodzieniec, takie jest oznaczenie na starych niemieckich mapach.

Przy leśnej drodze w Górach Sowich stoi drewniany krzyż, który upamiętnia zbrodnię, która wydarzyła się tutaj ponad 200 lat temu.

Była niedziela, 19 września 1824 roku. Dwunastoletni Gottfried Scholz wypędził bydło na pastwisko w okolicach Lutomi Górnej. W zaroślach obserwował go 31-letni Johann Gottfried W., były żołnierz pruski, który od kilku dni ukrywał się i wędrował po okolicy.
Mężczyzna wcześniej próbował zaatakować Joannę Eleonorę Franzke. Kilka dni później zaatakował także chłopca. Użył kamienia i noża, a ciężko rannego Gottfrieda pozostawił na pastwisku. Chłopiec jeszcze żył, gdy odnaleźli go bliscy. Zmarł tego samego dnia.

Sprawca nie został schwytany po długim pościgu. Następnego dnia, dręczony wyrzutami sumienia, sam oddał się w ręce władz i przyznał do zbrodni.

Pamięć o wydarzeniu przetrwała w nazwie miejsca Der todte Junge, „Martwy Młodzieniec” oraz w krzyżu, który przez lata zmieniał lokalizację. Współczesny drewniany krzyż ustawiono bliżej miejsca, z którym tradycja i dawne opisy wiążą zbrodnię. Wcześniejszy kamienny znak pamięci został zniszczony.

To jeden z tych punktów w Sudetach, które pokazują, że góry są nie tylko przestrzenią panoram, szlaków i leśnych dróg. Są również krajobrazem pamięci — miejscem, gdzie historia nie zawsze ma postać tablicy w muzeum. Czasem jest to tylko krzyż pod drzewem i nazwa na starej mapie.

Czy znacie inne zapomniane krzyże lub miejsca pamięci w Sudetach, za którymi kryje się podobna historia?

17/08/2026

Pałac dla 12 panien, a wśród gości królowie i generałowie. Brzmi jak zakład wychowawczy czy raczej bardzo ekskluzywny adres?

W Radomierzycach stoi Pałac na Wodzie, czyli barokowy Joachimstein, jedna z najbardziej niezwykłych rezydencji Dolnego Śląska.

Miał służyć jako zakład wychowawczy dla 12 ubogich ale dobrze urodzonych panien z rodzin szlacheckich. Odwiedzali go jednak także królowie, generałowie i możni tego świata.

Przypadek? Tego kroniki nie komentują. Co działo się za zamkniętymi drzwiami, możemy pozostawić wyobraźni...😎

Sam pałac zaprojektowano z rozmachem: 365 okien, 52 pary drzwi i 12 kominów, czyli cały rok zamknięty w jednej rezydencji.

Bywali tu między innymi August II Mocny, pisarz Theodor Körner i Fryderyk II Wielki, któremu przypisuje się określenie pałacu mianem „najpiękniejszego na Łużycach”.

Pałac wychowawczy, rezydencja królewska czy po prostu wersja: „co dzieje się w pałacu, zostaje w pałacu”? 😎

To jeszcze nie wszystkie ciekawostki związane z tym miejscem… C.D.N.

14/08/2026

Sprzęt trekkingowy za miliony monet kontra torba z Biedry.
Halo Kubota do bycia ultra, pro, max hikerem brakuje mi laczy 😎

Biedronka dawać kiełbę do reklamówy 😎

06/08/2026

Kościół bez dachu... i dalej robi lepsze wrażenie niż niejeden współczesny budynek. Poznajcie tajemnicę świątyni w Nowym Kościele.

To jeden z najcenniejszych zabytków późnego romanizmu na Dolnym Śląsku, ale to, co najciekawsze, kryje się w kościelnym portalu 😎

2 express fakty:
👉27 kwietnia 1228: pierwsza wzmianka o kosciele i plebanie Arnoldzie, tradycja mówi, że za budową stali św. Jadwiga Śląska i Henryk Brodaty.
👉Kościół-Twierdza: W 1628 roku budynek przestał być tylko świątynią. Dodano mur, strzelnice i bramę, stał się małą fortecą w sercu wojny trzydziestoletniej.

🧨 i jedna ciekawostka 😎
Wielka Tajemnica Portalu: najpiękniejsze detale przeniesiono w 1953 r. do Muzeum Architektury we Wrocławiu. Ale uwaga! Badania z lat 30. sugerują, że portal w muzeum to tylko „cień” oryginału. Zamiast 2 uskoków, mógł mieć ich aż 7! Podziwiamy więc coś, co prawdopodobnie mogło wyglądać całkiem inaczej 😎

Mimo braku dachu i detali, to miejsce wciąż ma niesamowitą energię !

A Wy? Widzieliście ten portal we Wrocławiu, czy wolicie klimat ruin w Nowym Kościele? Dajcie znać w komentarzu! 👇

C.D.N......

📍 Nowy Kościół | Muzeum Architektury we Wrocławiu

29/07/2026

Tam, gdzie historia walczy z zapomnieniem, a wulkaniczne skały odsłaniają swoje serce 🌋🌲

Pogórze Kaczawskie to kraina kontrastów, tu pod warstwą trawy można znaleźć ludzkie historie, a w kamieniu zapisane są dzieje sprzed milionów lat.

🪦 Pomocne – cmentarz, który odzyskał imiona… i znów zaczyna je tracić

Historia ewangelickiego cmentarza w Pomocnem brzmi jak gotowy scenariusz filmowy. Nekropolia została założona w 1898 roku. Po 1945 roku, podobnie jak wiele niemieckich cmentarzy na Dolnym Śląsku, popadła w zapomnienie. Z czasem miejsce pochówku stało się wysypiskiem śmieci.
Przełom nastąpił po 2009 roku dzięki zaangażowaniu ks. Marka Lacha oraz mieszkanek wsi - Grażyny i Anny. Kobiety godzinami przeszukiwały trawę i liście, odnajdując fragmenty porcelanowych i marblitowych tabliczek nagrobnych. Ksiądz Marek składał te drobne elementy jak puzzle, przywracając dawnym mieszkańcom imiona i nazwiska.
To była niezwykła próba ocalenia pamięci, nie tylko o zmarłych, ale również o ludziach, którzy mieszkali tutaj przed wojną.
Motto „Zło dobrem zwyciężaj” towarzyszyło działaniom księdza, który ufundował także tablicę upamiętniającą swojego niemieckiego poprzednika, ks. Eberharda Richtera, proboszcza parafii w Pomocnem w latach 1939–1945. Duchowny został zamordowany po wojnie, wcześniej był torturowany w związku z poszukiwaniem informacji o rzekomo ukrytych niemieckich skarbach.
Ksiądz Lach zginoł tragicznie w 2021 r. Zabrakło człowieka z misją i niestety, dziś efekt wieloletniej pracy społeczników znów niszczeje. Mur cmentarny rozpada się, teren zarastają krzaki, a odnalezione fragmenty nagrobków ponownie leżą porzucone. Pamięć, która została z takim trudem odzyskana, znowu zaczyna znikać.

🐺 Wilkołak i rezerwat Wilcza Góra – wulkaniczne serce pod presją człowieka

Wilcza Góra to nie zwykłe wzgórze. To nek wulkaniczny, zastygły czop magmy w dawnym kominie wulkanicznym, który powstał około 15,5 miliona lat temu.

Kilka historii zapisanych w bazalcie:
🌋 Paradoks ochrony
Przez lata Wilcza Góra była symbolem niezwykłego konfliktu – rezerwat przyrody sąsiadował z czynnym kamieniołomem, gdzie prowadzono eksploatację skał.
🌹 Utracona róża
Wilcza Góra słynęła z jednej z najpiękniejszych i największych w Polsce formacji bazaltowych tzw. róży bazaltowej, czyli promienistego układu słupów. W 2019 roku jej znaczna część uległa zniszczeniu i osunęła się do kamieniołomu, a późniejsze prace zabezpieczające próbowały ratować pozostałości tej wyjątkowej struktury.
☘️ Ostatnie stanowisko?
Na Wilczej Górze znajduje się jedno z najważniejszych stanowisk koniczyny kreskowanej (Trifolium striatum) w Polsce, rośliny niezwykle rzadkiej i zagrożonej.

Tak oto czasem wystarczy kilka dekad, aby ludzkie historie zniknęły pod warstwą roślinności… a miliony lat potrafią przetrwać zapisane w jednym kawałku bazaltu.





19/07/2026

Królowa Holandii zamknęła schronisko. Fryderyk Wielki załatwił cmentarz. A ja załatwiłam deszcz na pół dnia. Witamy w Górach Suchych 🤣

🏡 Schronisko PTTK „Andrzejówka”
Otwarte w 1933 roku jako nowoczesne Andreasbaude, posiadało centralne ogrzewanie, prysznice i telefon – luksus jak na tamte czasy. W lutym 1936 roku przez dwa tygodnie mieszkały tu królowa Holandii Wilhelmina i księżniczka Juliana, która uczyła się jazdy na nartach. Schronisko zostało wówczas całkowicie zamknięte dla turystów, a gospodarz Otto Rübartsch otrzymał przydomek „Königlicher Baudenwirt” – Królewski Gospodarz. Do dziś we wnętrzu zachował się oryginalny przedwojenny wystrój, a na jednym ze słupów czuwa drewniany skrzat – symboliczny duch schroniska

📍 Przełęcz Trzech Dolin
To nie tylko ważny węzeł szlaków. Nazwa pochodzi od zbiegu dolin i zlewni trzech potoków: Rybnej, Sokołowca i Złotej Wody, a przełęcz rozdziela masywy Waligóry, Klina i Granicznej.

⛰️ Ruprechticki Szpiczak (880 m.n.p.m. na znaku 881 k.n.p.m. 😉)
Najwyższy szczyt czeskiej części Gór Suchych i jednocześnie najwyższy punkt powiatu Náchod. Granica państwowa przebiega zaledwie kilkanaście metrów poniżej kulminacji, a z wieży widokowej z 2002 roku rozciąga się panorama od Karkonoszy po Góry Stołowe.

🪦 Cmentarz w Radosnej
Jeden z najciekawszych protestanckich cmentarzy w Sudetach. Powstał w 1775 roku na gruncie przekazanym przez hrabiego Hansa Heinricha V von Hochberga, a zgodę na jego założenie wydał sam Fryderyk Wielki. To niezwykła pamiątka po dawnych mieszkańcach tej części Gór Suchych.

⛰️ Gomólnik Mały (807 m.n.p.m. na oznaczeniu szczytu 809 na.n.p.m. )
Szczyt zbudowany z permskich melafirów – skał pochodzenia wulkanicznego, które przypominają o burzliwej geologicznej historii Sudetów. Od 2023 roku znajduje się tu platforma widokowa z szeroką panoramą Gór Suchych, Gór Kamiennych, widok na Ślężę i Wielką Sowę.

📍 Głuszyca
Dawniej jeden z najważniejszych ośrodków włókiennictwa w Sudetach. W 1768 roku uruchomiono tutaj największą i najnowocześniejszą wykańczalnię płótna w regionie, co zapoczątkowało dynamiczny rozwój miasta.

🚆 Przejazd pociągiem tunelem pod Małym Wołowcem na linii kolejowej nr 286. Liczący 1601 metrów obiekt, oddany do użytku w 1911 roku, pozostaje dziś najdłuższym eksploatowanym tunelem kolejowym w Polsce. Nadmienić należy, że w Małopolsce powstaje tunel o długości 3750 m

🍓 A skoro to środek lata, nie zabrakło także darów lasu – słodkich malin i jagód. Spotkaliśmy również kilka stad koni. Najciekawszy widok? Kilka koni w tym źrebaki zerwało się z pastwiska i przed burzą schroniło się w lesie 🤓

Rzeknę: sztos i petardunia 🧨

13/07/2026

Co łączy Johna Quincy'ego Adamsa, 6 prezydenta Stanów Zjednoczonych z Bystrzycą Kłodzką?

Podczas swojej podróży po Śląsku w 1800 roku zatrzymał się również w Habelschwerdt, czyli dzisiejszej Bystrzycy Kłodzkiej. To, co zobaczył, zrobiło na nim tak ogromne wrażenie, że opisał je w swoich wspomnieniach. Ale o tym za chwilę…

Bystrzyca Kłodzka miasta, które nie krzyczy: „Patrz na mnie!”. Ono wciąga powoli. Urocze uliczki, tarasowa zabudowa i średniowieczne mury sprawiają, że za każdym zakrętem czeka kolejna historia.

W rynku barokowa Kolumna Świętej Trójcy z 1736 roku. Ogrodzenie kolumny wykonał Jan Liwacz – mistrz kowalstwa artystycznego, były więzień Auschwitz i autor napisu „Arbeit macht frei”, w którym celowo odwrócił literę „B” jako symbol cichego oporu wobec nazistów.

Kilka kroków dalej znajduje się Muzeum Filumenistyczne – jedyne takie muzeum w Polsce i jedno z nielicznych na świecie. Muzeum zapałek? Brzmi niepozornie. A potem orientujesz się, że oglądasz tysiące przedmiotów związanych z historią ognia i wychodzisz zaskakująco zachwycony. 🔥 Dodatkowym smaczkiem jest, że akurat trafiłam tam na prelekcję kolekcjonera starych polskich papierosów 😎

Nie mogło zabraknąć spaceru po średniowiecznych fortyfikacjach i wejścia na Górę Parkową. To właśnie stamtąd najlepiej widać niezwykły układ miasta – domy wspinające się po tarasach, wieże kościołów i dachy tworzące jedną z ciekawszych panoram Dolnego Śląska.

Ale największą frajdę daje mi zawsze odkrywanie miejsc trochę mniej oczywistych. Stary cmentarz to prawdziwa księga historii miasta. Wśród starych drzew, rodzinnych grobowców i kunsztownie wykonanych nagrobków można odnaleźć ślady dawnych mieszkańców Habelschwerdt – kupców, rzemieślników, urzędników i całych rodzin, które przez wieki tworzyły historię tego miasta. To jedno z tych miejsc, gdzie cisza mówi więcej niż niejeden przewodnik.

Na zakończenie odwiedziny w legendarnym barze Kaktus i pyszne ruskie za 16 zł (należy podkreślić, że ze śmietaną) 😋

A teraz wróćmy do Johna Quincy'ego Adamsa. Po swojej wizycie zapisał słowa, które do dziś robią ogromne wrażenie:
„Bystrzyca Kłodzka (Habelschwerdt) prezentuje się w tej chwili bardzo przygnębiająco z powodu pożaru, który około trzy tygodnie temu strawił niemal całe miasto. Z ponad trzystu domów, które się w nim znajdowały, ocalało nie więcej niż dwadzieścia.”

Bystrzyca Kłodzka zachwyca klimatem, średniowiecznym układem ulic i historią ukrytą niemal na każdym kroku. To nie jest miasto, które się tylko zwiedza. To miasto, które się odkrywa.

07/07/2026

Rozbierał ciała na czynniki pierwsze. Potem zaprojektował sobie cmentarz pełen rzeźb. 💀🌲 Czyli trochę creepy trip ☠️

To Carl Hasse — wybitny anatom i profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, który stworzył jedną z najbardziej niezwykłych nekropolii w Sudetach.

Kowary. Śniadanie nad zalewem. Plan: przez Brzeźnik, z widokami na Rudawy Janowickie, do Bukowca.

Musiałam zmienić trasę po drodze, więc do celu dotarłam trochę inaczej niż zakładałam....

A w Bukowcu — cmentarz Hassego. Miejsce stworzone przez człowieka, który całe życie badał tajemnice ludzkiego ciała.

Ponad 40 lat zajmował się anatomią, a swoją wiedzę połączył ze sztuką. Na rodzinnej nekropolii w Bukowcu stworzył niezwykłą wizję miejsca, gdzie nauka, piękno i obsesja na punkcie śmierci spotykają się w jednym punkcie.

Stały tu onegdaj niezwykłe rzeźby — m.in. Tanatos, bóg śmierci z zwiędłą różą w dłoni, oraz Ilioneus, klęczący młodzieniec wyrzeźbiony z chirurgiczną wręcz precyzją. Dziś z tamtej świetności zostaje sporych rozmiarów krucyfiks i nagrobki z częściowo nieczytelnymi napisami.

Dziwna mieszanka...... romantyczna wizja końca i chłodne, anatomiczne spojrzenie profesora i artysty......

Adres

Bukowiec

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wycieczki za Karre umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria