10/02/2026
W przeciągu miesiąca Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie opublikowało dwa wykazy budowli piętrzących na rzekach – najpierw w grudniu propozycję prawie 4 tysięcy lokalizacji nowych elektrowni wodnych, a w styczniu - ok. 5 tysięcy obiektów do usunięcia/przebudowy w związku z wdrażaniem unijnego rozporządzenia o odbudowie zasobów przyrodniczych (Nature Restoration Law). Obie listy mają jedną cechę wspólną – żadna nie nadaje się do realizacji celu, dla którego została sporządzona.
Po przeanalizowaniu listy 3835 piętrzeń proponowanych na potrzeby nowych elektrowni wodnych okazało się, że z powodu fundamentalnych błędów nie może być ona poważnie traktowana przez potencjalnych inwestorów:
❌ wykaz zawiera lokalizacje, w których nie ma żadnych budowli piętrzących (np. Nida k. Pińczowa, planowany zbiornik Kamieniec Ząbkowicki na Nysie Kłodzkiej) oraz propozycje budowy elektrowni na zaporach suchych zbiorników przeciwpowodziowych, w których woda pojawia się na kilkanaście godzin raz na kilka lat (np. zniszczony przez powódź w 2024 r. zbiornik w Stroniu Śląskim - na zdjęciu);
❌ około połowy z wszystkich lokalizacji znajduje się w obszarach chronionych, kilkaset z nich w obszarach Natura 2000 , a kilkadziesiąt w parkach narodowych lub w ich otulinach i w rezerwatach przyrody;
❌ dla lokalizacji obejmujących 20-30% kraju podano błędne koordynaty, więc po naniesieniu na mapę piętrzenia znalazły się nie na rzekach, lecz na polach, w miastach, czy w ogóle poza granicami Polski;
❌ błędy zawiera również informacja o wielkości przepływów – przepływy niektórych małych rzeczek są na poziomie Amazonki, Nilu czy Renu;
❌ w wykazie umieszczono 200 piętrzeń na rzekach, które podczas niżówek (tzw. przepływ średni niski, SNQ) mają zerowy przepływ, tzn. nie ma w nich wody; mniej niż 20% lokalizacji charakteryzuje się przepływem SNQ powyżej 1 m3/s;
❌ wykaz zawiera piętrzenia, na których elektrownie już są i produkują energię (np. Włocławek na Wiśle);
❌ biorąc pod uwagę przepływ i wysokość piętrzenia, po wyeliminowaniu istniejących elektrowni, zaledwie 20 (0,5%) nowych elektrowni może mieć moc powyżej 1MW, a tylko 3,5% - powyżej 100kW;
❌ po usunięciu lokalizacji z istniejącymi już elektrowniami i po „wykasowaniu” wszystkich błędów z deklarowanych przez Wody Polskie 5 TWh rocznej produkcji energii elektrycznej pozostaje mniej niż 1 TWh, co wobec rocznego krajowego zużycia na poziomie 170 TWh i dynamicznego rozwoju energetyki wiatrowej i słonecznej (roczna produkcja ponad 43 TWh) jest wartością zaniedbywalną.
Lista piętrzeń dla potrzeb realizacji celów NRL jest nieprzydatna dla realizacji działań przywracania ciągłości ekologicznej rzek (art. 9) i ma poślednie znaczenie w przypadku realizacji działań dla odbudowy ekosystemów (art. 4) z następujących powodów:
❌ brak współrzędnych geograficznych i kilometraża rzek uniemożliwia ich zlokalizowanie;
❌ nie określono, jakie są zamierzenia dotyczące danej budowli – przebudowa czy likwidacja;
❌ duża część piętrzeń przeznaczonych do przebudowy lub likwidacji to te same piętrzenia, które Wody Polskie przeznaczyły na budowę nowych elektrowni, albo zlokalizowane na tym samym cieku;
❌ zestawienie nie zawiera żadnych lokalizacji usuwania umocnień brzegowych i przywracania łączności koryta z terenami zalewowymi, co jest jednym z kryteriów odtwarzania rzek swobodnie płynących zgodnie z art. 9 NRL;
❌ brak na liście kluczowych piętrzeń planowanych „do udrożnienia” w ostatniej aktualizacji planów gospodarowania wodami w dorzeczach (np. stopień Włocławek „odcinający” ok. 90% zlewni Wisły).
Koalicja Ratujmy Rzeki oczekuje, że odpowiadające za gospodarowanie wodami Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, zamiast na promowaniu nieefektywnej w polskich warunkach energetyki wodnej, skoncentruje się na celu nadrzędnym - osiągnięciu celów środowiskowych, zgodnie z art. 4 Ramowej Dyrektywy Wodnej. Wymaga to m.in. rzetelnego przeanalizowania celowości dalszego utrzymywania każdej budowli piętrzącej i każdego umocnienia brzegowego. Likwidacja zbędnych urządzeń wodnych, to korzyść dla jakości środowiska, co przekłada się na jakość życia obywatelek i obywateli oraz oszczędność dla budżetu Państwa, na który wszyscy się składamy.
Fot. Jacek Engel, Fundacja Greenmind