Czułym okiem

Czułym okiem Sesja ciążowa, Reportaże z narodzin, sesja noworodkowa

Miłość
19/05/2026

Miłość

Narodziny Henia 🥹
14/05/2026

Narodziny Henia 🥹

Witaj chłopczyku 🥹
12/05/2026

Witaj chłopczyku 🥹

Bez Ciebie nie ma części mnie ...❤️
20/04/2026

Bez Ciebie nie ma części mnie ...❤️

10/04/2026

Czasem wszystko układa się dokładnie tak, jak powinno… 🤍

Ola zdecydowała się na reportaż narodzin. Mówiła, że nie było przestrzeni na sesję brzuszkową — a tak bardzo chciała zatrzymać ten wyjątkowy czas oczekiwania. I wiecie co? Życie napisało swój scenariusz… tę „brzuszkową” historię stworzyłyśmy razem… już na sali porodowej.

Przyjechali do szpitala z Giżycka po odpłynięciu wód płodowych. Spokojnie, bez pośpiechu. Kiedy dostałam telefon, było 3 cm — wszystko toczyło się swoim rytmem.

Ola powoli zanurzała się w tym, co nazywam „bańką porodową”…
Była w tym w pełni.
Świadoma.
Obecna.

Oddychała. Pracowała ciałem. Poddawała się falom w sposób, który był po prostu piękny. Nic nie zakłócało tego procesu — wszystko prowadziło ją dokładnie tam, gdzie miała być.

Obok niej — mąż. Wspierający na każdym kroku. Choć jak to często bywa — na początku nie do końca przekonany do reportażu. Ale wiedząc, jak ważne jest to dla Oli… był. I to JAK był 🤍

I one — cudowne położne. Martynka i Pani Jola. Spokój, uważność, wsparcie.

Kiedy Ola weszła do wody… przyszła ulga. Rozluźnienie. Cisza.

I chwilę później…
Henio.
Delikatnie wypłynął prosto w ramiona mamy.

To był moment pełen czułości, siły i miłości.

Patrzenie na tę świadomość ciała, na zaufanie do siebie, na ogromne wsparcie i radość z tego dnia… było czymś absolutnie wyjątkowym.

Bycie tam. Towarzyszenie. Fotografowanie tych narodzin — to dla mnie ogromna przyjemność i wdzięczność.

I tak prywatnie… w końcu udało się spotkać na dyżurze z Martynką 🙂✨

Są rzeczy, które robi się pracą.I są rzeczy, które robi się całym sercem. ❤️📷Fotografowanie narodzin i historii rodzinny...
24/03/2026

Są rzeczy, które robi się pracą.
I są rzeczy, które robi się całym sercem. ❤️📷

Fotografowanie narodzin i historii rodzinnych jest dla mnie właśnie czymś takim.

Czasem bywa tak, że wyjeżdżam w środku nocy.
Czasem zostawiam swoją rodzinę, bo ktoś inny właśnie wita na świecie swoje dziecko.
Czasem wracam nad ranem, zmęczona… ale z sercem pełnym wzruszeń.

Bo mam ogromny przywilej być świadkiem chwili, w której rodzi się miłość.

Nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną.
Naprawdę. 🤍

Moim wielkim marzeniem jest oswajanie kobiet z narodzinami.
Chciałabym, żebyście patrząc na moje zdjęcia widziały nie tylko moment porodu, ale przede wszystkim:

✨ siłę
✨ miłość
✨ czułość
✨ ogrom emocji, które pojawiają się w tej jednej chwili

Żebyście przestawały się bać, a zaczynały czekać na ten dzień z ciekawością i spokojem.

Wiem, że powinnam tu być częściej.
Powinnam nagrywać zachęcające reelsy, mówić do kamery, opowiadać, pokazywać…

Ale prawda jest taka, że w internecie nie umiem się sprzedawać.
Trochę się w tym wszystkim gubię.

Za to o tematach okołoporodowych mogę rozmawiać godzinami.
I kto mnie zna prywatnie, ten dobrze o tym wie. 😉

Fotografujemy zaręczyny 💍
sesje ciążowe 🤰
śluby 🤍
chrzciny 👶
urodziny 🎂

A jednak nadal mamy w sobie opór przed fotografowaniem tego najważniejszego dnia —
dnia, w którym witacie największą miłość swojego życia.

I właśnie to chciałabym zmienić.

Chcę pokazywać, że narodziny mogą być piękne, prawdziwe i pełne światła.
Że warto je zapamiętać.
Że to historia, do której będziecie wracać przez całe życie.

Dziękuję, że tu jesteście. 🤍
I że pozwalacie mi być częścią tych najważniejszych chwil.

12/03/2026

Są takie porody, które piszą własny scenariusz.

Inny niż planowaliśmy.
Inny niż sobie wyobrażaliśmy.

Bo poród jest nieprzewidywalny.
Możemy mieć plan, torbę spakowaną co do najmniejszego szczegółu, wyobrażenia o tym jak to będzie wyglądało… a potem życie dopisuje swoją historię.

Ten poród miał wyglądać trochę inaczej.
Droga do spotkania była bardziej kręta niż wszyscy zakładali.
Były momenty napięcia, chwile niepewności, emocje tak silne, że trudno je zamknąć w słowach.

Bo przy porodzie wszystko jest prawdziwe.
Łzy są prawdziwe.
Strach jest prawdziwy.
I radość… ta ogromna, przepełniająca serce radość – też.

To niezwykłe, jak w jednej chwili można płakać ze wzruszenia, a dosłownie sekundę później śmiać się z ulgi.
Jak w jednej sali mieszczą się wszystkie emocje świata.

A potem przychodzi ta chwila.
Pierwszy oddech.
Pierwszy płacz.
Pierwsze spojrzenie rodziców, które mówi wszystko bez jednego słowa.

I nagle wszystko staje się proste:
najważniejsze, że jesteście.
że jesteście bezpieczni.

Ten mały człowiek wybrał piękną datę, żeby pojawić się na świecie – 8 marca.
Dzień kobiet.
Dzień siły, czułości i życia.

A obok niego cudowni, ciepli rodzice.
Tacy, przy których od razu czuje się spokój.
Tacy, którzy patrzą na swoje dziecko z taką miłością, jakby znali je od zawsze.

A ja… mam ogromny przywilej być tam w tych chwilach.

Stać trochę z boku, trochę w ciszy, z aparatem przy oku i sercem pełnym emocji.
Być świadkiem momentu, w którym rodzi się nie tylko dziecko, ale cała nowa historia.

Fotografowanie narodzin to coś więcej niż zdjęcia.
To łapanie sekund, które mijają szybciej niż oddech.
To zatrzymywanie spojrzeń, łez, uśmiechów, drżących dłoni i pierwszego przytulenia.

I za każdym razem czuję ogromną wdzięczność, że mogę być dopuszczona tak blisko.
Do momentu, który zmienia wszystko.

Bo każdy poród, nawet ten, który skręca w nieplanowaną stronę, prowadzi do najpiękniejszego momentu – spotkania.

Witaj na świecie, maleństwo.
Twoja historia zaczęła się w dniu pełnym kobiet, miłości i ogromnych emocji. 🤍✨

31/01/2026

Narodziny Gabi 🤍

Było czekanie.
Długie. Ciche. Pełne miłości, która już wtedy była ogromna.
Było napięcie i wiara, że wszystko wydarzy się dokładnie tak, jak powinno.

Mama…
Ile w niej było siły.
Ile odwagi, by zaufać sobie, swojemu ciału, temu momentowi.
Każdy skurcz niósł ją bliżej.
Każdy oddech był aktem miłości.
Pokazała, jak pięknie rodzi kobieta, kiedy oddaje się chwili całym sercem.

Były łzy.
Była cisza przerywana oddechem.
Była determinacja, która nie krzyczała — ona trwała.

Obok Tata.
Uważny. Czuły. Niezachwiany.
Jego obecność była spokojem.
Dłoń w dłoni.
Spojrzenie mówiące: nie jesteś sama.
Miłość, która nie potrzebowała słów.

I był ten moment…
Pierwszy krzyk.
Pierwszy oddech.
Pierwsze spotkanie.
Świat na chwilę się zatrzymał.

Za każdym razem, gdy wchodzę na salę porodową, czuję ogromny przywilej.
Wiem, że zapisuję nie zdjęcia —
zapisuję początek czyjegoś wszystkiego.

Dziś pokażę tylko delikatne kadry.
Reszta zostaje w sercach Rodziców.
Bo nie wszystko musi być widziane.
Niektóre emocje są zbyt święte.

Jestem tu po to, byście nie bały się zatrzymywać tych chwil.
Na zawsze.
Dla siebie.
Dla swoich dzieci.

Jestem. 🤍

Wsparcie 🌸
30/01/2026

Wsparcie 🌸

Adres

Ełk
19-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Czułym okiem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Czułym okiem:

Udostępnij

Kategoria