26/05/2026
Po każdej sesji wracam do domu z ponad 1000 surowych plików.
Wybieram z nich najlepsze kadry i tworzę dla Was gotową fotohistorię.
Próbowałam pracować inaczej: kiedy po sesji klient wybiera określoną liczbę zdjęć i dopłaca za każde dodatkowe ujęcie.
I szczerze? Nie pasuję mi to.
Widziałam, jak trudno moim klientom wybierać zdjęcia.
Jak ciężko jest trzymać się jednej kwoty, kiedy po zobaczeniu efektów ma się ochotę zachować jeszcze więcej wspomnień.
Mam też wrażenie, że wtedy trochę znika cała magia.
Przyjemność z oglądania pięknej serii zdjęć niczym filmu.
Dlatego to ja robię selekcję i oddaję Wam dużo gotowych zdjęć .
A czasem — jeśli mamy czas, dzieci są w dobrym humorze, a Wy macie ochotę zostać chwilę dłużej — nagrywam również krótkie wideo
Zdjęcia są dostępne w galerii online przez 6 miesięcy i można je w tym czasie pobrać.
A Wam który sposób jest bliższy?
Wolicie sami wybierać zdjęcia czy otrzymać gotową historię?
fotograf Trójmiasto Gdańsk Gdynia film sesja rodzinna naturalne zdjęcia rodzina stylizacja ubrania dzieci lifestyle wspomnienia ciąża noworodek dom