31/08/2025
Powiat kościerski. Hitlerowcy rozpoczęli mordy ludności polskiej jeszcze przed wybuchem wojny
Drugiego dnia września 1939 r. Niemcy zajęli Kościerzynę
W najbliższych dniach obchodzimy pamiętną rocznicę masowych i okrutnych zbrodni jakich dopuścili się Niemcy na terenie Polski. We wrześniu 1939 r. rozpoczęła się krwawa gehenna narodu polskiego, naznaczona niewyobrażalnym cierpieniem, głodem, panicznym strachem, tułaczką, obozami zagłady i śmiercią. Na Kaszubach zbrodnie niemieckie odcisnęły szczególne piętno.
Na terenie powiatu kościerskiego w 1939 r. mieszkało prawie 8 tys. Niemców i 37,7 tys. Polaków. Członkowie NSDAP już na długo przed rozpoczęciem wojny – 20 lipca 1939 r. zamordowali w Bożym Polu pierwszego Polaka - żołnierza polskiej Straży Granicznej Witolda Budziewicza. Po rozpoczęciu wojny niemieccy zbrodniarze szybko przystąpili do procesu eksterminacji ludności polskiej na terenie powiatu kościerskiego. Rychło bowiem chcieli pozbyć się tych Polaków, których uważali za niebezpiecznych dla „utrwalania niemczyzny” na Kaszubach. Zaraz na początku września w Hornikach Dolnych Niemcy zamordowali polską celniczkę Gertrudę Burczyk, pracującą w Urzędzie Celnym w Szumlesiu Królewskim, gdzie nieopodal przebiegała granica polsko-gdańska. W dniu 7 września Niemcy zastrzelili pod Sarnowami Teodora Cebulę z Dębogór i Jana Petkę z Połęczyna. Pierwszemu zarzucono rzekome podpalenie budynków gospodarczych miejscowego Niemca Arnolda Englera, natomiast Jana Petkę zamordowano bez podania przyczyny. Tydzień później w Lubaniu hitlerowcy zamordowali aktywnego członka Związku Powstańców i Wojaków Władysława Gostomskiego. Najpierw jednak dotkliwie go pobili i obrzucili kamieniami. Za rzekome przedwojenne zatargi sąsiedzkie z niemieckimi mieszkańcami powiatu, w dniu 22 września 1939 r. w lesie między Kaliskami Kościerskimi a Sikorzynem Niemcy zamordowali siedmiu mieszkańców powiatu. Życie stracili wtedy Jan Benka, Agnieszka i Gertruda Kulas, Łucjan Okrój, nauczyciel Michał Pawlicki, Antoni Stenka i adwokat Teodor Zrodowski.
Obozy śmierci także były na Kaszubach
Później mordy na Kaszubach przybrały na sile i zaczęły się na większą skalę. Urządzano obozy dla Polaków, jak ten w Wielkim Klinczu, który przeznaczony był dla ośmiuset żołnierzy, marynarzy i kolejarzy polskich, którzy dostali się do niemieckiej niewoli. Osadzeni w tym obozie najpierw ciężko pracowali w okolicznych gospodarstwach niemieckich oraz przy remontach dróg i mostów. Później sukcesywnie wywożono ich i mordowano. Szacuje się, że w pierwszych miesiącach wojny, w około 50 miejscach na terenie powiatu kościerskiego zamordowano ok. 1,5 tys. obywateli polskich. Najwięcej z nich rozstrzelano w Lesie Proboszczowskim koło Skarszew, w Lasach Mestwinowskich i koło Więcków. Wykonawcami egzekucji byli członkowie oddziału operacyjnego Einzatzkommando oraz oddziału SS Wachsturmbann „Eimann”. Ogromną rolę w procesie eksterminacji ludności polskiej w powiecie odegrali członkowie Selbstschutzu, do którego masowo wstępowali miejscowi volksdeutsche. Podobny obóz dla jeńców polskich funkcjonował w Skarszewach należących do powiatu kościerskiego. Utworzono go w miejscowym tartaku. Większość z ok. 400 aresztowanych i osadzonych w tym obozie Polaków, zamordowano w październiku i listopadzie 1939 r.
Kopali dla siebie mogiłę
Kolejne masowe zbrodnie w powiecie kościerskim zostały popełnione przez Niemców w lesie koło Karpna. W przeprowadzonej tam egzekucji rozstrzelano mieszkańców Lipusza. Rankiem 16 października 1939 r. popędzono czwórkami ok. 50 Polaków z Lipusza na polanę koło Karpna. Tam kazano im wykopać długi rów a następnie bandyci niemieccy rozstrzelali 17 Polaków. Pozostałym Polakom kazano zakopać dół i o wszystkim „zapomnieć. Cztery dni później w tym samym miejscu zamordowany został komendant Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Teofil Ebertowski oraz kierownik Szkoły Powszechnej w Skwierawach Bolesław Gruchała. Pojedynczych zbrodni i „spontanicznych” egzekucji Niemcy dopuścili się w pierwszych tygodniach wojny na Kaszubach bez liku i trudno o wszystkich pisać, gdyż same nazwiska zajęłyby ogrom miejsca. A był to dopiero początek zbrodni dokonywanych przez niemieckich zwyrodnialców na terenie powiatu.
BM
Na podstawie: Zbrodnia Pomorska 1939, Dokumentacja terroru niemieckiego. Tom 1. Instytut Pamięci Narodowej. Bydgoszcz-Warszawa 2025.