Sąsiadki

Sąsiadki Wystawa mobilna pt.:„60 na 100. SĄSIADKI. Głosem Kobiet o powstaniach śląskich i plebiscycie", czyli śląska herstoria w memach Marty Frej. W. Inne od męskiego.

SĄSIADKI – opis wystawy

„60 na 100. Głosem Kobiet o powstaniach śląskich i plebiscycie” to mobilna wystawa stworzona w 2019 roku w Regionalnym Instytucie Kultury w Katowicach (obecnie Instytut Myśli Polskiej im. Korfantego)
w postaci wielkoformatowych memów, przedstawiających w skali 1:1 trzydzieści bohaterek z przełomu XIX i XX wieku, w szczególny sposób związanych z burzliwą historią Górnego Śl

ąska, a na tym tle ze śląskimi powstaniami oraz akcją plebiscytową. Poświęcona mało znanym bohaterkom wypełnia lukę w opowiadaniu historii tego europejskiego, wielokulturowego regionu. Nieobecność kobiet w tej opowieści nie jest przypadkowa. Tradycyjnie opowiadana historia nie dostrzega w wystarczającym stopniu wkładu kobiet w współtworzenie dziejów Śląska. Zwłaszcza, że w obszarach przemysłowych dominacja mężczyzn w każdej dziedzinie wdaje się oczywista. Tym samym bardziej znacząca, kulturotwórcza, decydująca o cechach tradycji i wizerunku miejsca. Tymczasem, to tylko połowa dziejów…

Wolelibyśmy myśleć, że historia nie ma płci, i zapewne tak jest. Jednak dominującym opisem historycznym jest kanon oparty na dokumentowaniu pierwszoplanowych liderów, wielkich całostek historycznych – jak wojny, pakty polityczne, systemy gospodarcze i ich pionierzy. A co z pionierkami? Śląsk, ta ziemia obiecana, wymagał na przestrzeni ostatnich 100 lat także od kobiet spektakularnej, emancypacyjnej zmiany postaw, szybkiego odnalezienia się się w nowych rolach społecznych i rodzinnych. Spojrzenie na wielką i małą historię oczyma kobiet inaczej rozkłada akcenty, umożliwia opowiadanie o tym, co nie tylko nieznane, ale czasem wyparte i schowane głęboko w kobiecej zbiorowej pamięci. Wojna czy powstanie zapamiętane przez kobiety to obraz inny niż męskie wspomnienie. Codzienność, drugi plan „wielkiej historii” przez lata wydawał się tematem nieinteresującym dla badaczy, muzealników czy interpretatorów postindustrialnego dziedzictwa. Dlatego nie przeczytacie o bohaterkach wystawy w podręcznikach do regionalnej historii. W oczach wielu nadal nie jest bohaterstwem samotne zajmowanie się domem, wychowanie czeladki dzieci, bycie powstanką, sanitariuszką, kurierką, mówczynią propagandowych wieców, lekarką frontową, daktylografką, tłumaczką, propagandystką czy aktywną cywilistką. Tymczasem, począwszy od 1900 roku, gdy w Bytomiu zawiązała się pierwsza organizacja kobieca, aktywność kobiet w obszarze życia społecznego, politycznego oraz gospodarczego miała do 1927 roku wyłącznie wzrostowy trend. Zanim mocarstwa ustaliły w 1922 roku nowe granice, kobiety ze Śląska były posłankami na Sejm Dzielnicowy w Poznaniu (1919), mężami zaufania w czasie Plebiscytu, radnymi wielu górnośląskich miast, samodzielnymi członkiniami pomocniczych służb cywilnych, wysokiej rangi członkiniami harcerstwa, a po włączeniu części Górnego Śląska w polskie granice posłankami i senatorkami Sejmu i Senatu II RP oraz posłankami na Sejm Śląski. Bywało, że pełniły historyczne dla politycznej emancypacji kobiet funkcje. Warto pamiętać, że właśnie wtedy, w październiku 1922 roku, druga w historii Europejka – po Litwince Gabrielė Petkevičaitė-Bitė – Janina Omańkowska, jako marszałek-seniorka otworzyła obrady regionalnego sejmu. Niewystarczająco pamiętamy o tych kobietach. O Ślązaczkach, Niemkach, Polkach, o kobietach z wielu stron świata, które nie tylko przyjeżdżały za swoimi mężami, przybywającymi tu, niczym do legendarnego Klondike, za pracą i chlebem lub w pogoni za fortuną, ale same stawały się kowalkami swego nowego, śląskiego losu i poza tym, że były żonami, matkami, strażniczkami domowych tradycji, powoli rozwijały własne herstorie. Powstawały kobiece oddolne zbiorowości: towarzystwa, związki, chóry, drużyny sokole, sportowe, bojowe. Wiele kobiet już wtedy pracowało na dwóch etatach, jako nauczycielki, sklepikarki, restauratorki, tłumaczki, lekarki, wydawczynie i dziennikarki, biznesmenki czy górniczki albo hutniczki. Dlatego stereotypowy obraz kobiety schowanej za mężczyzną, wciąż wypatrującej powstańca, syna, męża czy brata, nie wyczerpuje skomplikowanego wizerunku Górnoślązaczek. O tym jest ta wystawa. Wystawa pełni rolę edukacyjną, pokazując poprzez postacie wybranych liderek, ale także bohaterek drugiego planu, jak ważna była organiczna praca kobiet w naszym regionie oraz jak pozostaje niedoceniona. Ich zasługi na polu więziotwórczym, edukacyjnym czy społeczno-kulturowym są nie do przecenienia. Wystawa jest częścią wieloletniego projektu, zapoczątkowanego w 2019 roku w Centrum Dziedzictwa Regionalnego Instytutu Kultury w Katowicach (obecnie Instytut Korfantego), którego celem jest wprowadzenie do głównego nurtu opowieści o historii Górnego Śląska postaci kobiecych poprzez zestawienie bohaterek z przeszłości ze współczesnymi kobietami, mieszkankami województwa śląskiego. Dzięki nowoczesnej formie wyrazu (memy) publikacja, przedstawiająca ostatecznie 60 bohaterek, w interesujący sposób wzbogaca opowieść o losach kobiet na Górnym Śląsku. Wiąże ich losy i perypetie, aby w symboliczny sposób stały się sąsiadkami, które połączył lub podzielił Śląsk. Wystawa daje przyczynek do snucia opowieści o rozwijających się i zmieniających formach uczestnictwa kobiet w kulturze, polityce, gospodarce i życiu społecznym. Każdy mem został opracowany na podstawie historycznych fotografii lub innych dostępnych archiwalnych źródeł, gdyż materiały historyczne dotyczące kobiet są często niepełne, trudne do odnalezienia. WYSTAWA jest „brakującą opowieścią” o górnośląskich emancypantkach, siłaczkach, kobietach, dla których ani granice kulturowe, ani polityczne, ani zaborowe, ani granice państw czy języków nie były przeszkodą, aby stawać się sąsiadkami, budować kobiece sąsiedztwo. Kuratorka wystawy: dr Małgorzata Tkacz-Janik
Autorka memów: Marta Frej

Od początku 2020 roku wystawa jest pokazywana przede wszystkim tam, gdzie działały historyczne bohaterki. Wystawy, debaty, spotkania mają stać się zapleczem dla różnych działań edukacyjnych. Oprócz wystawy został stworzony rodzaj warsztatowej pomocy naukowej pt. „Zeszyt do herstorii dla początkujących”, który pomaga wprowadzać pojęcie „herstoria” oraz przybliżać sens budowania mało znanego obszaru górnośląskiej historii z rozproszonych mikrohistorii kobiecych. Projekt został realizowany pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Śląskiego oraz programu Niepodległa. Partnerem przedsięwzięcia jest śląskie Stowarzyszenie Szlakiem Kobiet. Wernisaż wystawy odbył się w Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach w listopadzie 2019 roku. Prezentowane postaci to:
1. Balasowa Albina (1899 – 1977)
2. Bramowska Józefa (1860 – 1942)
3. Dombkowa Teodora (1874 – 1950)
4. Giżycka Janina (1887 – 1937)
5. Golaszowa Petronela (1851 – 1935)
6. Gruchlikowa Maria (1892 – 1982)
7. Hager Karolina (1861 – 1941)
8. Jordan-Łowińska Wanda (1900 – 1959)
9. Kłuszyńska Dorota (Dora) (1876 – 1952)
10. Koniarkowa Zofia (1876 – 1963
11. Korfantowa Elżbieta (1882 – 1966)
12. Kujawska-Rajda Maria (1893 – 1948)
13. Ligoniowa Wanda (1884 – 1953)
14. Maciejowska Paulina (Pola) (1899 – 1920)
15. Markowa Jadwiga (1885 – 1939/1945)
16. Miglancowa Monika (1883 – ?)
17. Niegolewska Wiktoria (1872 – 1927)
18. Ogórkówna Matylda (1897 – 1940)
19. Omańkowska Janina (1859 – 1927)
20. Parys Klara (1898 – 1979)
21. Pojdowa Florentyna (1883 – ?)
22. Rokicka-Niedbalska Antonina (1893 – 1973)
23. Różanowiczowa Maria (1886 – 1981)
24. Stęślicka Halina (1897 – 1956)
25. Szymkowiak Bronisława (1896 – 1975)
26. Szyperska Aleksandra (1865 – 1938)
27. Wojciechowska-Sołowijowa Halina (1894 – 1984
28. Wolnik Aniela (1900 – 1957)
29. Zarzycka-Ręgorowicz Olga (1900 – 1986)
30. Żnińska Janina (1871 – 1949)

Pomysłodowczyni "Sąsiadek" realizowała przez ostatnie pół roku projekt pn. Gliwickie HERstorie w Muzeum w Gliwicach. Pon...
01/04/2026

Pomysłodowczyni "Sąsiadek" realizowała przez ostatnie pół roku projekt pn. Gliwickie HERstorie w Muzeum w Gliwicach. Poniżej relacja ze spotkania na temat herstorii rodzinnych.

Polecamy opowieść o Wspaniałej Sąsiadcehttps://www.facebook.com/share/p/1AkXDTxpuE/
19/06/2025

Polecamy opowieść o Wspaniałej Sąsiadce
https://www.facebook.com/share/p/1AkXDTxpuE/

Dzisiaj mija 80 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego. Wydarzenie to odcisnęło piętno na losach Polski, ale zmieniło też życie wielu osób, w tym Zofii Książek-Bregułowej, która przez 31 lat była aktorką Teatru Śląskiego. Warto przypomnieć tę niezwykłą postać.

➡️Nasza bohaterka urodziła się 14 marca 1920 roku w Kielcach. Od dzieciństwa przejawiała skłonność do występów i kreowania siebie, co jej mama komentowała jako bycie „cudokiem”. Rękami i nogami broniła się przed pisanym jej losem robotniczki w jednej z kieleckich fabryk. Po zakończeniu szkoły powszechnej (podstawowej) udało jej się wywalczyć możliwość kontynuowania nauki w Szkole Handlowej. To też czas, kiedy zanurzała się w kulturze, pochłaniała książki jedna po drugiej i chodziła na wszystkie występy gościnne aktorów z Krakowa i Warszawy.
Zaczęła marzyć o karierze aktorki: „Jak to musi być pięknie tak się zmienić, żyć życiem innej osoby, niż się jest na co dzień, mówić o pięknych mądrych sprawach do całej widowni – a ludzie słuchają i może wtedy czegoś się uczą dzięki mnie i będą lepsi?”.

➡️Postanowiła wyjść naprzeciw swoim marzeniom o aktorstwie, ale droga przed nią nie była prosta.

Utorowała ją sobie jednak z wielką determinacją – pokonała opór rodziny, w 1938 roku zdała maturę i by zarobić na wyjazd do Warszawy, rozpoczęła praktyki w kieleckim magistracie, a następnie zatrudniła się jako robotnica w fabryce „Granat”. Udzielała też korepetycji.

➡️Zofia Książek-Bregułowa do Warszawy przyjechała w ostatnich dniach czerwca 1939 roku. Robiła następnie to, na co nie mogła sobie pozwolić w Kielcach – namiętnie chodziła do teatru. Dodatkowo przygotowywała się pilnie do egzaminów do szkoły aktorskiej. Piękne letnie miesiące przerwał wybuch wojny. Przerażenie rozganiała myślą, którą wspominała w wydanej w 2010 roku książce „Prawo do sceny”: „Spokojnie. Trzeba żyć, otrząsnąć się, coś robić, nie wszystko jeszcze stracone, jestem młoda, zdrowa, silna”.

➡️Najęła się do pracy jako służąca, a w gazecie znalazła anons o lekcjach dykcji, które tak naprawdę okazują się tajnymi kompletami Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej. W ten sposób zdobywała wykształcenie aktorskie, a po latach ten wojenny okres nauki wspominała tak: „Kolejne prace, kolejne egzaminy… tajne koncerty polskiego żywego słowa podtrzymują nas i słuchaczy na duchu. (…) Wreszcie ostatnie egzaminy. Zaczynamy. Boże, co za dzień! Ile pochwał wywołujących rumieniec zażenowania, ale jakże upragnionych… Marzenie moje niemal spełnione, jeszcze tylko pół kroku”.

➡️Realizacja marzenia musi się jednak nagle zatrzymać. Wybucha Powstanie Warszawskie. „Oszalała patriotyzmem młodzież. Zachłyśnięcie się wolnością. Odwet za krzywdy, za ból, za wszystko. Biało-czerwone flagi” – tak opisywała atmosferę tamtych dni. Zofia Książek-Bregułowa została łączniczką oddziału szturmowego 3. kompanii porucznika Jana Piotrowskiego „Lewara” w 8. Zgrupowaniu AK „Krybar”. W szpitalu przy ulicy Świętokrzyskiej opiekowała się rannymi. We wtorek 5 września 1944 roku w samo południe w szpital uderzył ciężki pocisk artyleryjski.

➡️Nasza bohaterka została ciężko ranna w nogi, klatkę piersiową i oczy. Pomoc okulistyczną uzyskała dopiero po ośmiu dniach. Lekarz orzekł: lewe oko stracone, w prawym poczucie światła. Razem z innymi rannymi została wywieziona do obozu jenieckiego koło Altengrabow, a następnie do Oberlangen. Rany zabliźniają i z głową w bandażach oraz z czarną opaską na oczach wraca do realizacji swojego marzenia. Występowała przed współwięźniarkami. „Wszystko, czego się nauczyłam w tajnym PIST, oddawałam z siebie słuchaczkom, ratując się przed rozpaczą, a myślę, że słuchające audytorium także podnosiłam na duchu” – wspominała po latach.
Jej determinacja, by zostać aktorką, jeszcze rosła. Zauważyła u siebie także zmiany związane z utratą wzroku: „Koncentrację mam jakby większą niż dawniej, wyobraźnię też, widzę wyraźnie partnera, gdy w dialogu mówię jego kwestie, gdy gram go sobą, a moje tzw. wnętrze jakże bardzo się wzbogacić musiało przeżyciami i cierpieniem. Nie, nigdy nie zrezygnuję z mego wymarzonego, ukochanego zawodu. Będę walczyć, żeby tylko jak najszybciej skończyła się ta makabra pobytu w obozie, by doczekać wyzwolenia”.

➡️Wyzwolenie przychodzi 12 kwietnia 1945 roku, a już w maju Zofia Książek-Bregułowa jest w Edynburgu, gdzie w szpitalu im. Paderewskiego pomocy udziela jej prof. Jan Ruszkowski, znakomity polski okulista. Operację wykonano w ostatnim możliwym momencie i przyniosła ona częściowy sukces: Zofia odzyskała około 3% widzenia w oku. Tak wspominała to częściowe wyzdrowienie: „Wszystko widziałam trochę tak, jak malowali impresjoniści – przysłonięte cieniutkim przezroczystym woalem. Cieszyłam się ogromnie, bo odzyskałam wprawdzie niewiele, ale dla mnie to było naprawdę tak dużo, tak dużo. Widziałam słońce, zielone łąki i drzewa, rozpoznawałam kolory kwiatów, niebo ciemniejące wieczorem, jaśniejące rano, kolorowe płaszcze i suknie kobiet latem. Świat stał się piękny, po długiej, jednostajnej szarości”.

➡️Pobyt w szkockim szpitalu przyniósł jej też drugi, poza częściowym odzyskaniem wzroku, prezent od losu. Poznała tam swojego przyszłego męża, który usłyszał o jej niezwykłej historii i zapragnął ją poznać. „Przyszedł więc ze skrzypcami, w długim wełnianym szlafroku w biało-czarną pepitkę, grał miniatury Wieniawskiego, rozmawialiśmy, prosił o piosenki powstańcze, śpiewałam” – tak Zofia wspominała moment poznania Włodzimierza Breguły, urodzonego w Gliwicach skrzypka, byłego studenta katowickiego konserwatorium i prowadzącego przed wojną chór w Tarnowskich Górach. Umiłowanie sztuki zbliżyło młodych do siebie i zapewniło wzajemne zrozumienie dla artystycznych ambicji. „Tylko On jeden jedyny w pełni czuł i rozumiał mój nieodwracalny dramat aktorki i z całych sił pomagał mi w walce o wykonywanie mego umiłowanego zawodu” – podkreślała z wdzięcznością Zofia Książek-Bregułowa.
Para wróciła do Polski w 1947 roku. Włodzimierz został skrzypkiem Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, a Zofia zaczęła pracę w Polskim Radiu w Warszawie. Marzenie o aktorstwie oddaliło się tylko na chwilę. W sierpniu 1949 roku nasza bohaterka dostała angaż w Państwowym Teatrze Ziemi Opolskiej i już po miesiącu grała Zośkę-Wariatkę w „Placówce”. „Schodziłam ze sceny na brawach. Mój debiut, na który czekałam 10 lat, udał się” – wspominała wymarzoną chwilę.

➡️W 1951 roku Zofia Książek-Bregułowa przeniosła się do Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach, gdzie jej najgłośniejszą kreacją był monodram „Podróż do zielonych cieni” zagrany po raz pierwszy w 1967 roku. Poza tym współpracowała z Estradą Śląską, Filharmonią Śląską, Radiem Katowicach – wykonała setki recitali polskiej poezji. Od 1974 roku sama też pisała wiersze, które zebrała w pięciu wydanych tomikach. W 1985 roku uległa wypadkowi w domu i ostatecznie straciła wzrok. Odtąd widziała tylko czerń naprzemiennie z innymi kolorami, co specjaliści nazywają „widzeniem pozazmysłowym”. Wpłynęło to znacząco na jej płodność poetycką, w tym czasie powstały jej najlepsze wiersze.
Pozostała aktywna aż do późnej starości. Jeździła ze swoimi recitalami; została bohaterką filmów i książek i patronką SOSW dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Dąbrowie Górniczej.

Zmarła 1 czerwca 2014 roku w Katowicach. Jej pamięć kultywują liczni przyjaciele. Jedną z nich jest aktorka naszego teatru, Barbara Lubos. W komentarzu umieszczamy film, na którym Barbara czyta wiersze Zofii.

🙏A my, jako społeczność Teatru Śląskiego, cieszymy się, że mieliśmy w zespole Zofię Książek-Bregułową, niezwykłą świadkinię historii i osobę, która przez całe swoje życie pokazywała, jak wielkim źródłem radości może być aktorska pasja.

fot. archiwum Teatru Śląskiego

To była jednorazowa rozmowa, na granicy światów, historii i herstorii, historii Polski i historii Górnego Śląska, rozmow...
10/06/2024

To była jednorazowa rozmowa, na granicy światów, historii i herstorii, historii Polski i historii Górnego Śląska, rozmowa o autonomii Śląska, o podziale Śląska sto lat temu, o Tragedii Górnośląskiej. Omańkowska wracała do nas i oddalała się na falach dziejów. Pozostała znakiem pewnych czasów, ma swoją kartę i nadal często odnosi nas do pytania - dlaczego kiedyś i dziś inne tożsamości, np. narodowa lub klasowa wygrywają z płcią. Dlaczego, mówiąc przykładem młode kobiety dziś głosują chętnie na Konfederację, a niegdyś wpadały gęsto w nurty polityki narodowej demokracji... .
https://www.facebook.com/share/k3KH8hTx2DWiYyfb/

Jako dobre Sąsiadki polecamy tekst  Rokita w Pismo
30/05/2024

Jako dobre Sąsiadki polecamy tekst Rokita w Pismo

Ślązacy nie mają statusu mniejszości etnicznej, a ich język znaczy tyle, co slang tirowców lub koszykarzy: bit.ly/452qyXs

Przeczytajcie tekst Zbigniewa Rokity „Jo żech Ślōnzok".

Zapraszamy do Przyszowic.
18/03/2024

Zapraszamy do Przyszowic.

Wspólnie z Towarzystwo Miłośników Przyszowic zapraszamy na
Warsztaty teatralne 🎭
"Maria, Aleksandra, Elżbieta – Trzy I Damy II RP?
20 marca o godz. 17.00 sala OSP Przyszowice

➡️Autorką projektu jest dr Małgorzata Tkacz-Janik z Centrum Dziedzictwa Kulturowego Instytutu im. Wojciecha Korfantego.
➡️Projekt został zrealizowany z okazji ustanowienia przez Sejm RP roku 2023 Rokiem Aleksandry Piłsudskiej oraz Rokiem Wojciecha Korfantego.

Instytut Korfantego
Projektowi partnerują: Polkap, Muzeum Historii Katowic , Muzeum Historii Kobiet , Stowarzyszenie Szlakiem Kobiet
Patronat medialny sprawuje portal Ślązag

Małgorzata Tkacz-Janik jako prawdziwa Sąsiadka zawsze upomina się o prawa kobiet.
18/03/2024

Małgorzata Tkacz-Janik jako prawdziwa Sąsiadka zawsze upomina się o prawa kobiet.

Były nasze zdjęcia i Manifówka to teraz czas na relacje z Manify w mediach - jeżeli kojarzycie jeszcze jakieś podrzućcie. My linki wrzucamy w komentarzach.

TERAZ RZĄDZĄ "SĄSIATKI"❗👛👜🎒🛍️🚊
14/11/2023

TERAZ RZĄDZĄ "SĄSIATKI"❗👛👜🎒🛍️🚊

Powoli, powoli kolejne Sąsiadki zamieniają się w niezwykle kreatywne siatki. Odbyły się już dwa warsztaty recyklingowani...
26/10/2023

Powoli, powoli kolejne Sąsiadki zamieniają się w niezwykle kreatywne siatki. Odbyły się już dwa warsztaty recyklingowania herstorii.
W Gliwicach oraz w Pałac w Miechowicach
Kolejne torby, siatki i nerki uszyje szkoła w Bytomiu.
Powoli rozkręcamy współpracę w myśl hasła:
Były SĄSIADKI teraz będą SIATKI! 🛍️👜👛🔥

Janina Omańkowska i Bronisława Szymkowiakówna , czyli dwie SUPER SSąsiadkiwraz ze SStowarzyszenie Szlakiem Kobietapelują...
08/10/2023

Janina Omańkowska i Bronisława Szymkowiakówna , czyli dwie SUPER SSąsiadkiwraz ze SStowarzyszenie Szlakiem Kobietapelują, proszą, zachęcają
KKobiety na wybory


Jeśli nie chciałaś iść na wybory, bo:
📒nie wiesz na kogo zagłosować
💡Poczytaj o programach partii w internecie, porozmawiaj z bliskimi albo na 3 tygodnie przed wyborami wejdź na stronę latarnikwyborczy.pl i wypełnij tam krótki test, a dowiesz się, do której partii ci najbliżej.
📒uważasz, że polityka jest "brudna" i nie chcesz się w nią mieszać
💡Pamiętaj, że „polityka” to nie tylko kampania wyborcza i przepychanki w sejmie. To również debata o twojej emeryturze, przedszkolu dla twojego dziecka i o tym, na co idą pieniądze z twoich podatków.
📒udział w wyborach jest uciążliwy
💡Głosowanie to zaledwie kilkanaście minut z twojego życia, które statystycznie trwa 79,7 roku.
polityka Cię nie interesuje
📒polityka Cię nie interesuje
💡Na pewno jednak interesuje cię przyszłość twoich bliskich, a szczególnie twoich dzieci i twoja własna.
📒nie wierzysz, że Twój głos ma znaczenie
💡Każdy głos ma znaczenie w każdych wyborach – samorządowych, parlamentarnych czy prezydenckich! W ostatnich wyborach prezydenckich różnica pomiędzy kandydatami wynosiła tylko 2 punkty procentowe, czyli każdy głos się liczy.

❤️Chodźmy na wybory i dołóżmy kolejny głos do demokracji! Jutro jest w naszych rękach!🙏
Tekst ze strony kobietynawybory.org
Pokaż mniej

Nasza, znakomita Sąsiadka związana z Gliwicami ma wystawę w Szreniawie!
14/09/2023

Nasza, znakomita Sąsiadka związana z Gliwicami ma wystawę w Szreniawie!

W Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie do 10 października oglądać można wystawę
"Zofia Rydet - Wieś bez filtra"

Zofia Rydet była i jest jedną z najbardziej interesujących polskich artystek. Prezentowane na wystawie fotografie, w większości pochodzą z najobszerniejszego stworzonego przez nią cyklu zatytułowanego „Zapis socjologiczny”.
Rozpoczęła go w wieku 67 lat i w ramach tego projektu wykonała około 27 tysięcy zdjęć w ponad 100 polskich wsiach i miastach.

Są to fotografie prezentujące wnętrza mieszkalne - sprzęty gospodarstwa domowego, meble, przedmioty codziennego użytku, elementy wystroju, dekoracje. W tym uniwersum znajduje się człowiek – usadzony, upozowany przez autorkę.
W pierwotnym założeniu fotografki celem była archiwizacja wnętrz domów. Fascynowały ją wystroje mieszkań, które reprezentowały gusta, poglądy polityczne, stosunek do wiary oraz zainteresowania mieszkańców. I choć inwentaryzacja obiektów stanowi część cyklu, to jednak Zofia ostatecznie zauważyła, że pomimo szerokiego kadru, nagromadzenia szczegółów, to ludzka postać przykuwa uwagę. Człowiek - nawet upozowany w pozoru neutralne pozycje i umieszczony na bardzo bogatym w szczegóły tle, dominuje na zdjęciu, a jego spojrzenie wybija się spośród masy nagromadzonych przedmiotów.

Przez wystawę prowadzą trzy ścieżki.
• Pierwsza ścieżka prezentuje fotografie pochodzące z najobszerniejszego przedsięwzięcia fotograficznego Zofii Rydet - Zapis socjologiczny. Fotografie zostały tu podzielone w tematyczne grupy – zainspirowane cyklami wykonanymi przez samą Rydet. Prezentują życie wsi polskiej w latach 1978-1990.
• Druga to powieść o życiu i twórczości jednej z najzdolniejszych polskich fotografek oraz jej pracy nad wieloletnim projektem poświęconym polskiej wsi jakim był Zapis socjologiczny.
• Trzecia prowadzi zwiedzających ku interaktywnym przestrzeniom, w których zdjęcia Zofii Rydet uzupełnione zostały przez obiekty ze zbiorów Muzeum. To miejsca gdzie możemy stać się bohaterami zdjęć, zanurzyć się w uwiecznionym na fotografiach świecie. Czekają tu także stoliki, na których zebraliśmy ciekawostki o wybranych przedmiotach dnia codziennego. Zostawiliśmy tam także pytania, które mamy nadzieję, zainspirują wszystkich do snucia wspomnień i przemyśleń.

Wędrówka przez wystawę jest podróżą w czasie do wsi lat 80. Dla wielu, z pewnością, czasem wspomnień dzieciństwa i lat młodości, dla innych okazją do poznania świata który minął. Liczymy że będzie to wyprawa, która pobudzi wszystkich do refleksji.

Zespół kuratorski: Anna Barłóg-Mitmańska, Agnieszka Floryszczak oraz Damian Wiórek

Link do informacji o wystawie i muzeum w komentarzu 👇

Adres

Katowice

Telefon

+48609677874

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sąsiadki umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Sąsiadki:

Udostępnij