30/07/2026
Na dziś moje rozkminy remontowe! Powiem szczerze, że zapewne to nie był przypadek, że los zmusił mnie do tego remontu. Myślę, że to kolejna życiowa lekcja. Lekcja cierpliwości, lekcja nauczenia się tego, że ktoś może chcieć mi pomóc. Lekcja większej wyrozumiałości dla samej siebie. Dziś jest 11 dzień remontu. Wszystko miało trwać 4 dni i miało polegać na odświeżeniu i wymianie sprzętów. Okazało się, że po rozmontowaniu brodzika płytki zaczęły odpadać same, w związku z tym dwie ściany wymagały całkowitego rozwalenia i położenia płytek od zera. Okazało się, że pod starymi płytkami były różne dziwneee rzeczy 👹 a więc czas start z tynkowaniem ścian i wyrównaniem ich na prosto i gładziutko. Wczoraj mój fachowiec skończył tynkować i powiedział, że najgorsza robota za nami. Tak, lecz teraz czas cierpliwości! Bo dopóki ściany nie wyschnął to nie polecimy z dalszym procesem położenia płytek. Jestem teraz w takim momencie, że już oswoiłam się z tym, że tego nie przyśpieszę! Nie ma takiej opcji. Ewentualnie mogę wypożyczyć osuszacz ale jednak wybieram czekanie bo z tym jest za dużo kombinacji.
Cieszę się, że wyciągam wnioski z tego wszystkiego i, że nie daję się złamać. Myślę, że wyjdę silniejsza po tym remoncie i na wiele rzeczy zacznę patrzeć trochę inaczej. Poprzednie remonty bardzo mnie frustrowały ale może dlatego, że nie miałam takiego wsparcia jak mam teraz. Dlatego jestem wdzięczna za osoby obok mnie, które zechciały pomóc czy to fizycznie czy mentalnie. Dziękuję za możliwość mycia się! Bo przyznam, że łazienka to najbardziej potrzebna rzecz w codzienności, to komfort życia.
Łazienka będzie bardzo prosta i minimalistyczna. Oczywiście mam swoje marzenia apropo wyglądu łazienki ale ta będzie dość budżetowa ze względu na to, że to wszystko tak nagle się stało i koszta poszły w góre aleee to, że budżetowa - nie znaczy, że brzydka! Będą czarne akcenty, szarości w postaci płytek i dużo bieli!
Trzymajcie się tam w tych remontach 🤭