23/05/2026
Cześć! Dawno mnie tu nie było 😉 Ale nadrobimy…
Wczoraj, chillując sobie na kamyczku nad kluczborskim zalewem, dokładnie naprzeciwko kładki, patrzyłem na piękny zachód słońca i obserwowałem ludzi przechodzących obok. Z pozoru zwykły moment, kilka minut ciszy, światło odbijające się od wody, rozmowy niesione wiatrem… a jednak coś mnie w tym zatrzymało.
Patrzyłem na dzieci cieszące się z pływających rybek i kaczek, na rodziców, którzy choć na chwilę zwalniali tempo, na grupy znajomych śmiejących się bez patrzenia w telefon, na rowerzystów zatrzymujących się tylko po to, żeby spojrzeć przed siebie i po prostu pobyć tu i teraz.
I wtedy pomyślałem, że ta kładka jest trochę jak nasze życie. Jedni biegną przed siebie, inni zatrzymują się na moment, żeby zauważyć świat wokół. Czasem jesteśmy tak zajęci codziennością, że przestajemy dostrzegać małe rzeczy, światło zachodzącego słońca, odbicie wody, spokój natury, czy zwykłą obecność drugiego człowieka.
Ten tryptyk jest właśnie o tym, o spojrzeniu z boku, o chwili zatrzymania, o pytaniu do samych siebie, czy jeszcze potrafimy być naprawdę „tu”. Zdjęć powstało więcej, bo ciężko było zamknąć ten klimat w tylko trzech kadrach i mam nadzieję, że choć część tych emocji udało mi się zatrzymać w fotografiach 🙂 Kluczbork