PawelzLublina

PawelzLublina o Lublinie i nie tylko , geografia historyczna

Strzyżewice to niewielka wieś leżąca kilkanaście kilometrów na południe Lublina w kierunku Bychawy i nie byłoby tam nic ...
28/02/2026

Strzyżewice to niewielka wieś leżąca kilkanaście kilometrów na południe Lublina w kierunku Bychawy i nie byłoby tam nic ciekawego gdyby nie historia jednego najbardziej tajemniczych zamków Ziemi Lubelskiej.

Aby ją przybliżyć cofniemy się do roku 1375 kiedy to nijaki Skarbko herbu Adbank staje się właścicielem wsi Strzyżowice.
Nazwa wsi nie jest dokładnie znana jedna hipoteza twierdzi, że w XIV wieku wieś nazywała się Długi Bród ze względu na szeroką dolinę Bystrzycy przez którą biegł ważny trakt handlowy z Kazimierza Dolnego na Ruś a przeprawa przez rzekę miała charakter rozległego brodu przez meandrującą rzekę.
Teren był narażony na częste napady Tatarów, Rusinów czy Jadźwingów dlatego na jednym ze wzgórz wzniesiono wieże zwaną Widnówką, która miała za zadanie strzec rzecznej przeprawy i okolicy. Ponieważ tereny wsi Długi Bród były już strzeżone wieś zaczęto nazywać Strzeszonice a z czasem Strzyżewice.

Moim zdaniem najbardziej prawdopodobna geneza nazwy wsi związana jest z cechem strzyżenia owiec ponieważ czynność tą wykonuje się strzyżem zatem lokalni mieszkańcy mogli mówić strzyżowice ( czyli strzyże owce) i stąd wieś mogła dostać nazwę Strzyżewice.
Warto dodać, że biegnący przez te okolice ważny trakt mógłbyć miejscem gdzie rozwijał się cech strzyżenia owiec oraz drobny handel wyrobami tkackimi.

Wracając do zamku na wysokiej krawedzi lessowej w 1444 roku istniał już dwór, który w 1470 wzmiankowany był jako folwark. W pierwszej połowie XVI wieku Felix i Jakub Żarcyńscy zapewne w wyniku najazdów Tatarów na ziemie lubelską wznieśli tu dwukondygnacyjny zamek obronny na planie prostokąta alkierzem.

Następnie majątek wszedł w posiadanie jednego z najbogatszych rodów na lubelszczyźnie Gorajskich.
Adam Gorajski wraz z synem Zbigniewem byli działaczami politycznymi, którzy zwalczali religię katolicką dlatego w 1550 roku obok zamku założyli zbór kalwiński i na początku XVII wieku dobudowali do zamku nowy budynek o charakterze pałacowym z fasadą wyposażoną w dwa boczne alkierze na dolnej kondygnacji zamek ma 4 izby z czego jedna wyposażona jest w piec.
Na piętrze znajdowały się trzy pokoje po obu stronach sieni, która posiadała bogato zdobione sklepienia.
Cały zamek był solidnie podpiwniczony a dziedziniec był zamknięty murem kurtynowym zwieńczonym od strony południowej bramą wjazdową z wieżą.

W II połowie XVII wieku drogą intercyzy majątkowej dobra majątku Strzyżewice powracają do rodu Awdańców a nowym właścicielem staje się urzędnik sądu dworskiego Remigian Skarbek Kiełczewski.
Po jego śmierci majątek razem z zamkiem trafia w ręce córki i 5 synów, liczne spory i konflikty między rodzeństwem kończyły się często w sądach.
Ostatnimi właścicielami z rodu Kiełczewskich byli dwaj bracia Piotr i Stanisław i niestety tak jak wcześniej rodzeństwo częste spory kończyli w sądach.

Najciekawszą wzmianką w historii zamku jest wizyta samego króla Szwecji Karola XII Wittelsbacha , którego dziadkiem był słynny Karol X Gustaw, ten sam który na ziemiach polskich rozpoczął okrutne działania wojenne zwane potopem szwedzkim.

Wiadomo jest, że Karol XII przebywał na zamku w październiku 1704 roku.
Dlaczego król Szwecji wraz ze swoim dworem zatrzymał się w niewielkich Strzyżewicach zamiast na zamku w Lublinie? Ponieważ 50 lat wcześniej wojska szwedzkie dowodzone przez jego dziadka zajeły Lublin, niszcząc zamek królewski oraz niemal całe miasto.

Należy pamiętać że stan sanitarny miasta, w którym toczyły się działania wojenne był fatalny liczne epidemie zdziesiątkowały ludność.

Zapewne w pobliżu Lublina jedyną bezpieczną i komfortową rezydencją mogącą przyjąć Karola XII wraz z całym dworem mógł być oddalony o niecałe 30 km zamek strzyżewicki.

Wiek XVIII przyniósł zamkowi zrujnowanie w wyniku zaniedbania oraz pożaru. Gdy w 1780 sędzia Andrzej Koźmian kupuje połowę zamku natychmiast zabiera się za remont swojej części, drugą połowę zamku przejmuje syn Kajetan Koźmian, który od razu sprzedaje zrujnowaną część.
Wiek XIX zamek rozpoczyna od katastrofy budowlanej w wyniku której zawaliła się wieża nad bramą wjazdową jednak nie przeszkodziło to by w roku 1814 do Kajetana Koźmiana przyjechał minister spraw zagranicznych Imperium Rosyjskiego książę Adam Czartoryski, który tego samego roku został przyjęty do loży masońśkiej.
Gościem jest także generał brygady armii Księstwa Warszawskiego hrabia Ludwik Kropiński.

Ostatnim i zarazem jedynym naocznym świadkiem, który opisał dokładnie zamek był Kazimierz Strończyński, członek komisji Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego.W tomie V na stronie 159 możemy przeczytać „ Budowla niewielka na jedno piętro wzniesiona obszernemi lochami podmurowana nie miała wcale formy litery Z jak powszechnie utrzymują ale raczej litery T. jeżeli kto koniecznie w jej planie chce podobieństwo do litery abecadła upatrywać. Miała dziedziniec murem odwiedziony, a nad bramą dosyć wysoką wieżę. Posiadali ten zamek później Gorajscy a po nich Kiełczewscy. Za dziedzistwa tych ostatnihc gdy się dwaj bracia na podział majątku zgodzić nie chcieli i każdy zapragnął zamek posiadać podzielono się tą budowlą i odtąd każda jej połowa oddzielnego doświadczała losu. Wschodnia połowa dająca widok na dolinę Bystrzycy wcześnie opuszczona, z czasem poszła w zupełną ruinę ale nie ulegając żadnym przerobieniom w ruderach swoich znamiona wieku dochowała. Zachodnia ku równinie położona ciągle prawie mając nieszkańców utrzymaną była w porządku ale przerabiana stopniowo stosownie do potrzeby właścicieli całą starożytnością powierzchowność straciła. Wewnątrz tylko sień pierwszego piętra, która poprzednio była kaplicą dochowała piękne i bogato gipsaturą ozdobione sklepienie w stylu włoskim z licznemi głowami aniołków i herbownemi tarczami, z który na jednej tylko można rozpoznać orła z Gozdawą w środku.
Muru obwodowego nic już nie zostało, brama zaś jest cała a nawet ze szczątkiem wieży która się nad jej sklepieniem wznosiła.
Widok na te zawaliska od strony Bystrzycy nader jest malowniczy i z nich samych dosyć przyjemny krajobraz oku się przedstawia.

Ostatnia przebudowa zamku miała miejsce w 1915 niestety nie wiadomo w jakim zakresie przeprowadzono prace.
Kres niemal 450 letniego zabytku przyniosła II wojna światowa wiemy, że zamek spłonął, na fotografii lotniczej z 1944 roku widać wypalone mury zamku, które zostały rozgrabione po wojnie przez okoliczną ludność.
Do czasów obecnych zachowały się szczątki ruin i fragmenty izb oraz miejsca zasypanych piwnic.

Według relacji świadków jeszcze 30 lat temu dało się wejść do części podziemi, które były przesklepione cegłą lub kamieniami.
Mieszkańcy okolicy wspominali także o prowadzonych pracach badawczych, podczas których dokonano odwierty na głębokość 18 metrów podobno znajdowały się tam jakieś ceglane resztki zawalonych korytarzy.
Inna relacja świadka mówi o dużych żelaznych wrotach, które zamykały zrujnowaną bramę wjazdową do zamku, która znajdowała się od strony południowej

Przerażające jak szybko uczy się sztuczna inteligencja - z lewej oryginalna fotografia z 1874 roku w środku podkolorwane...
04/01/2026

Przerażające jak szybko uczy się sztuczna inteligencja - z lewej oryginalna fotografia z 1874 roku w środku podkolorwane przez AI jak tylko się powszechnie pojawiło natomiast z prawej obraz modelowany współcześnie. Trzeba być bardzo ostrożnym i bacznie analizować to co widzimy ! co za czasy

04/01/2026
Pałac Braci Domańśkich  - właścicieli nieistniejącej dziś drożdżowni przy ulicy Kunickiego. Nasze pokolenia nie miały mo...
03/01/2026

Pałac Braci Domańśkich - właścicieli nieistniejącej dziś drożdżowni przy ulicy Kunickiego. Nasze pokolenia nie miały możliwości zobaczyć oryginalnej eklektycznej formy budynku. Chodzą plotki, że jest szansa na przywrócenie charakterystycznych dachów w związku z trwająca przebudową "pałacu" .

POTĘGA KARTOGRAFII  - Lata 20-te XIX wieku  Majorat Dziesiąta  pod Lublinem-Rozpoczynając spacer należy zapoznać się z l...
03/01/2026

POTĘGA KARTOGRAFII - Lata 20-te XIX wieku Majorat Dziesiąta pod Lublinem-
Rozpoczynając spacer należy zapoznać się z legendą mapy i znaczeniem kolorów:
Kolory:
jasny łososiowy to Grunta Czynszowe
ciemny łososiowy (pomarańcz) Grunta Sołtyskie.
różowym oznaczono Grunta orne Folwarczne.
ciemny brązowy to lasy
Jasny brąz odpadki leśne ( poręba ? )
ciemna zieleń to pastwiska
jasny zieleń łąki nadrzeczne

Na mapie z 1829 roku widzimy ówczesny zasięg Starego Gaju tak tego samego, który kończy się na torach kolejowych przy ulicy Janowskiej. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze w październiku 2025 roku przy ulicy Nowy Świat rosła sosna będąca pozostałością właśnie po tym lesie.
Bedąc przy samym lesie wędrując ku ulicy Kunickiego idziemy polną drogą wzdłuż lasu ( tak to obecna ulica Leśna ).
BOREK bo taką nazwę nosi ten fragment lasu sąsiaduje z terenem zwanym SZLACHECZCZYZNA (być może był to las młodnik ?
Przez środek lasu biegnie pas określony mianem "odpadków leśnych" być może poręby)
W centrum Majoratu widać dwór wraz założeniem parkowym oraz sześcioma stawami z groblą i młynem na Czerniejówce.
Ulica do Bychawy czyli Kunickiego jest już od dawna wytyczona zapewne niebrukowana i była szeroką polną drogą łącząca Lublin z Bychawą.

Interesujące są także nazwy PRZYDWORNIA, ZADWORNIA (czyli obszar za dworem) NADŁĄCZNA ( wzdłuż krawędzi tarasy biegnie do dziś ulica Nadrzeczna).
Na mapie widnieją także nazwy KŁOS , PSZENNA ( zapewne od nazwa pochodzi od zbóż) .
Pod nieznaną mi nazwą OSSAL opisano teren będący już częścią obecnej dzielnicy Bronowice.

Okolica dzisiejszej ulicy Rejtana ( przy wylocie Zemborzyckiej ) nazwana jest jako DÓŁ (zapewne była to jakas bruzda erozyjna, używana jako ścieżka, dojazd do rzeki Czerniejówki ).

Zastanawiająca jest uregulowana rzeka Czerniejówka, na późniejszych planach i fotografiach lotniczych z lat 40 jest rzeką meandrującą, być może przez, którki czas była uregulowana a może taki miała mieć zarys po pracach regulacyjnych.
Na południe ku Abramowicom jesteśmy już w miejscu zwanym ZADOŁEM tam zaczynał się majątek Abramowicki.

24/10/2025

Eko Miasto Lublin

Plac po Farze przed 1282 rokiem - tak mogło wyglądać to mistyczne miejsce zanim ścięto potężny dąb pod, którym spało woj...
18/10/2025

Plac po Farze przed 1282 rokiem - tak mogło wyglądać to mistyczne miejsce zanim ścięto potężny dąb pod, którym spało wojsko Leszka Czarnego. Dawniej zanim staliśmy się Polakami nasi Słowiańscy pradziadowie czcili te święte dęby, które uważano za najważniejsze drzewa związane z gromowładnym bogiem Perunem ( Piorunem ) bowiem były one odporne na gromy z nieba jakie zrzucał rozgniewany Perun. Ze starych rękopisów kronikarza świętego Ottona, który wędrował na Pomorze w 1124 roku możemy się dowiedzieć, że pod starym grodem zwanym Szczecinem rósł potężny rozłożysty dąb, który był czczony przez lokalne społeczeństwo. Takich świętych dębów mieliśmy wiele zarówno na terenach Polski jak i obecnych Niemiec czy Litwy.

Jan Długosz w jednej z kronik napisał, że święte gaje były niemal w każdym ważnym grodzie, jednak gdy Mieszko I został ochrzczony nakazał wszystkie drzewa zniszczyć i wycinać, spotkało się to z wielkim sprzeciwem ludu (gdyż to tylko książe był ochrzczony a nie cały kraj). Poddani pod groźbą kary śmierci zmuszeni zostali do ścinania świętych dębów. Szczególnie wielkie starania o usuwanie świętych drzew czynił urodzony w okolicach Kolonii niemiecki biskup wrocławski Hieronim działający w czasach Władysława Jagiełły. Gdy do księcia litewskiego Witolda dotarły liczne skargi i żale poddanych niemiecki biskup natychmiast został wygnany z Polski.
Niestety z biegiem lat pod naciskami władzy kościelnej i wraz z ekspansją na tereny Polski nowej religii, ubywało świętych drzew. By skutecznie i na wieku zatrzeć ślady kultu w ich miejscach wznoszono kościoły tak stało się w Lublinie w roku 1282 gdy wzniesiono nieistniejący dziś kościół Farny. Złośliwy lub sprawiedliwy los sprawił, iż gdy na ziemie polskie wszedł rosyjski zaborca zmęczona czasem i zrujnowana Fara została rozebrana a za jej ołtarzem odkryto ... potężny dębowy pień zostawiony przez XIII wiecznych budowniczych na wieczną pamiątkę.
Historia Fary część 1 https://www.youtube.com/watch?v=lDdfujkuIPw Historia fary część 2 upadek https://www.youtube.com/watch?v=lDdfujkuIPw

12/10/2025

Adres

Lublin

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy PawelzLublina umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij