10/06/2025
Dzielę się kolejną serią zdjęć z sesji brzuszkowej. Chociaż wydaje się, że pogoda była idealna, to na chwilę przed naszym spotkaniem zastanawialiśmy się, czy nie zmienić terminu, czy nie czekać na lepszą pogodę. Trochę zaryzykowaliśmy, a trochę czułam w kościach, że ta para przyniesie mi słońce 😉 , i jak widać udało nam się. Słońce dopisało, czuwając przez cały czas nad nami.
Opowiecie mi swoje przygody, gdy pogoda postawiła pod znakiem zapytania jakieś spotkanie, a może je pokrzyżowała? A może było wręcz odwrotnie? Chętnie poczytam 👌🏻