09/06/2024
🔴WYSTAWA Marcin Weron „pørŧrɘtÿ” - 22.06.2024 roku
W Muzem – Fabryka Wódek i Likierów, Cieleśnica
Odnośnie charakterystyki tego, co tworzę: nie ma mowy, bym zdołał napisać na ten temat cokolwiek sensownego, zapomnij. Nuda veritas jest taka, że nie za bardzo jest o czym pisać, gdyż w moim przypadku chodzi wyłącznie o czysty estetyzm (lub, jak wolą niektórzy, antyestetyzm), myślenie formą, kompozycją, a konstatując wprost i prosto – o tworzeniu obrazków, które mógłbym powiesić u siebie na ścianie. Zero ideologii, płytkiego i głębokiego przekazu, obywatelskiego zaangażowania, projekcji wewnętrznych demonów, reakcji na dziejową i społeczną niesprawiedliwość, rozliczania się z własną (najlepiej żeby była traumatyczna) przeszłością i innych podobnych, “obowiązkowych” dla współczesnej sztuki “backgroundów”. Jednym zdaniem – ja jestem takim fotograficznym Zenkiem Martyniukiem, który – dla lepszego wrażenia, a może dla niepoznaki – zakłada od czasu do czasu perukę Jasia Seby Bacha. Oczywiście nie przeszkadza to szanownym odbiorcom mojej spuścizny (złe słowo, bo ja jeszcze żyję) w przypinaniu mi różnych łatek i posądzaniu o artystyczne komentowanie rzeczywistości. A niech sobie piszą, wszak to wszystko na moją chwałę, której – będąc kimś pomiędzy Nikiforem i Janko Muzykantem – nigdy bym się nie spodziewał 🙂 Niektórzy piszą zresztą bardzo ładnie, choćby niejaki Rafał Szymborski, w moim odczuciu postać ekscentryczna i niebanalna, który na okoliczność mojej wystawy w Garwolinie pisze następująco:
“Tak się złożyło,że podczas wstępu wygłaszanego przez Darka, ja konstruowałem pytanie do niego, jako występującego w imieniu autora. Kiedy zakończył, będąc chyba kierowanym jakąś tajemną intuicją poprosił mnie, bym ze swojej perspektywy dokonał takiego publicznego komentarza. Esencja mojej wypowiedzi dotyczyła przerażenia skalą wewnętrznego napięcia i stopniem skomplikowania (“zlabiryntowania”) wewnętrznego życia autora, a jednocześnie pełnej ambiwalencji gry pomiędzy wolą expresji (ujawnienia) odmętów swej jaźni a jednocześnie wolą zaszyfrowania ich w tej manifestacji. Mówiłem o roli groteski, ale także o kolorystyce charakterystycznej dla sennych koszmarów (oczywiście bez demonizowania Pańskiej ekspresji artystycznej). Podkreśliłem też niezwykły excentryzm autora. Tak właśnie w sposób zaskakujący dla mnie przyszło mi przeżyć tą wystawę. Dla mnie osobiście było to najbardziej atrakcyjne przeżycie artystyczno-gnostyczne w tym roku, jeśli chodzi o nasz garwoliński GOK”.
Ja bym czegoś takiego nigdy nie wymyślił, nie wiem nawet czy to prawda, ale ponieważ od czasów Freuda nikt już nie może być pewien niczego, powyższy wywód stawiam na równi z każdym innym, choćby nawet diametralnie różniącym się. To tytułem podpowiedzi odnośnie tekstowego wypełniacza katalogu…
Cieleśnica Pałac 16A
Rokitno, Lubelskie 21-504 Poland
Więcej: https://festiwalfotografii.pl/event/portr%c9%98ty-wystawa/
Dziękujemy❤️
BCK24 - Bialskie Centrum Kultury Studio Fotograficzne FOTOS S.C. MAIK Agencja Reklamowa Kraina Bugu Wschodni Festiwal Fotografii