28/08/2026
Ta sesja była prezentem od cioci Pauliny, a marzeniem mamy było, żeby zdjęcia powstały wśród słoneczników. Czekałyśmy więc cierpliwie, aż pięknie rozkwitną… i w końcu nadszedł ten dzień. 🌻 Spotkałyśmy się pewnego popołudnia i już od pierwszych minut wiedziałam, że moja urocza modelka to prawdziwy żywioł! 😄 To ona tutaj rządziła, była szefową całego zamieszania, a my trzy musiałyśmy po prostu nadążać. 😂 Na dzień dobry zostałam też poinformowana, że nie mam mówić „Zosia” – tylko HANTRIX. No cóż… wytyczne szefowej trzeba respektować! 😎 Scenariusz zmieniał się dosłownie co sekundę, energia nie opuszczała nas ani na chwilę, ale na szczęście udało nam się zrealizować wszystko, co sobie zaplanowałyśmy. A nawet trochę więcej! ❤️
Dziewczyny, dziękuję Wam pięknie za to pełne energii, śmiechu i dobrej atmosfery spotkanie. Było mi ogromnie miło spędzić z Wami to popołudnie. 🥰