Ornithoholics

Ornithoholics Nazywamy się Kasia i Maciek. Zapraszamy na bloga poświęconego edukacji przyrodniczej i podróżom!

Już ponad miesiąc przebywamy na antarktycznej Wyspie Króla Jerzego. W tym czasie mieliśmy okazję bliżej poznać się z nie...
11/01/2022

Już ponad miesiąc przebywamy na antarktycznej Wyspie Króla Jerzego. W tym czasie mieliśmy okazję bliżej poznać się z niemal wszystkimi jej mieszkańcami. W miarę możliwości, czasu i łącza będziemy dzielić się skrawkami tego, czego tu doświadczamy. 😉

Tymczasem przebitka do kolonii „adelek”, czyli pingwinów białookich (Pygoscelis adeliae), która za sprawą wymyślnych stylizacji „fryzur” przepierzającej się młodzieży przypomina arenę festiwalu w klimatach hard’n’heavy z lat 70-tych. 😉 Wszechobecne błoto pod nogami ptaków (i na nich samych) tylko to wrażenie potęguje. 😉

A few recent shots from the Adélie penguin (Pygoscelis adeliae) colony, which due to their sophisticated "hairstyles" among chicks, resemble the arena of a hard’n’heavy music festival from the 70's. ;) The omnipresent mud under the feet of the birds (and on them) only amplifies this impression. ;)

Dla miłośników ptaków pelagicznych Cieśnina Drake’a jest jak sklep z zabawkami dla kilkulatka – i to połączony z rollerc...
30/12/2021

Dla miłośników ptaków pelagicznych Cieśnina Drake’a jest jak sklep z zabawkami dla kilkulatka – i to połączony z rollercoasterem. 😉 Wejście na osławione wzburzone wody do najłatwiejszych, mówiąc oględnie, nie należało… Potem było już lepiej, choć daleko od komfortu i gdyby nie duża dawka ornitologicznej adrenaliny chciałoby się pewnie spędzić te dwa dni na w miarę stabilnym łóżku pod pokładem. 😉 Dla sześciu (!) gatunków albatrosów, po dwóch – oceanników i petreli, trzech petrelków oraz warcabników i fulmarów południowych, warto było jednak trzymać przez ten czas solidną wachtę! :)

Zanim przejdziemy do relacjonowania rozpoczętego prawie miesiąc temu pobytu w Antarktyce wypada poświęcić trochę uwagi p...
23/12/2021

Zanim przejdziemy do relacjonowania rozpoczętego prawie miesiąc temu pobytu w Antarktyce wypada poświęcić trochę uwagi pełnej wrażeń czterodniowej podróży morskiej z Patagonii. Pierwszą jej połowę spędziliśmy w niezwykle malowniczych kanałach, które zagwarantowały dostatek wrażeń przyrodniczych i estetycznych. Przez chwilę mieliśmy też okazję prowadzić jednoczesne obserwacje na terenie Chile i Argentyny, ponieważ szlak żeglugowy prowadził, na sporym odcinku granicznym, Kanałem Beagle'a. :)

Czajka miedziana (Vanellus chilensis) jest pospolitym gatunkiem Ameryki Południowej (z wyłączeniem gęstych lasów tropika...
21/11/2021

Czajka miedziana (Vanellus chilensis) jest pospolitym gatunkiem Ameryki Południowej (z wyłączeniem gęstych lasów tropikalnych Amazonii), z którym w Chile mamy do czynienia na każdym kroku i w każdym siedlisku. Podobnie do naszej czajki (Vanellus vanellus) posiada czubek i wyróżnia się opalizującym upierzeniem, jednak jest od niej zdecydowanie większa. Wyposażona jest również w czerwone szpony na zgięciach skrzydeł, służące prawdopodobnie do odstraszania drapieżników. Widząc przy gnieździe nieproszonego gościa, czajka miedziana zaczyna ostro krzyczeć, oblatując okolicę miejsca lęgu i bez respektu atakując intruza, bez względu na to, czy jest przypadkowym „przechodniem”, czy zdeterminowanym napastnikiem. Zresztą głośnymi i metalicznymi odgłosami "keek, keek keek" daje o sobie znać każdorazowo w locie i jest zdecydowanie jednym z najgłośniejszych ptaków Patagonii. ;)

W surowym klimacie regionu Magellanes, z nielicznymi wyjątkami, nie doświadczymy zbyt wielu okazji do obserwacji nowych ...
19/11/2021

W surowym klimacie regionu Magellanes, z nielicznymi wyjątkami, nie doświadczymy zbyt wielu okazji do obserwacji nowych gatunków wróblowych. Niemniej, te które udaje się zaobserwować i tak dostarczają sporej dawki egzotyki. :)

Na południu Chile gniazduje jedna z najrzadszych i najbardziej tajemniczych siewek na świecie – magelanówka (Pluvianellu...
18/11/2021

Na południu Chile gniazduje jedna z najrzadszych i najbardziej tajemniczych siewek na świecie – magelanówka (Pluvianellus socialis). Jej słabo rozpoznaną populację szacuje się w dość szerokich widełkach na zaledwie kilka tysięcy dorosłych osobników, przy czym dolny próg zakresu oscyluje w granicach jedynych 1500 dorosłych ptaków. Dawniej kojarzona z sieweczkami (Charadriidae), po dokładniejszych badaniach genetycznych „dorobiła się” transferu do własnej rodziny systematycznej – Pluvianellidae, która najbliżej spokrewniona jest z antarktyczną rodziną pochwodziobów.

Magelanówki gniazdują w głębi lądu w pobliżu słonych jezior, zimą przemieszczając się na pobliskie wybrzeża w okolice ujść rzek. Zachowaniem przypominają kamuszniki, za sprawą tej samej techniki wydobywania pokarmu spod kamyczków. W przypadku żerowania na pierścienicach potrafią układać je w dziobie niczym maskonur upolowane ryby. Wyjątkowym wśród wszystkich siewkowców aspektem zachowania magelanówki jest sposób karmienia piskląt przez regurgitację, czyli bierne przesunięcie treści pokarmowej z wola dorosłego ptaka do przełyku młodego osobnika.

Wizyty na śródlądowych jeziorach i mokradłach zapadną nam w pamięć nie tylko z powodu emocji towarzyszących wykryciu pie...
16/11/2021

Wizyty na śródlądowych jeziorach i mokradłach zapadną nam w pamięć nie tylko z powodu emocji towarzyszących wykryciu pierwszego dla Chile płaskonosa. Początek pory lęgowej sprzyja komfortowym obserwacjom kaczek, gęsi, perkozów i łysek, budujących gniazda, wysiadujących jaja i wodzących młode. Spotkać można też zimujących gości z północy Nearktyki. :)

Na niewielkim obszarze równin i półpustynnych stepów z grupami krzewów na północ od Punta Arenas, znajduje się jedyna na...
14/11/2021

Na niewielkim obszarze równin i półpustynnych stepów z grupami krzewów na północ od Punta Arenas, znajduje się jedyna naturalna południowochilijska enklawa nandu plamistego (Rhea pennata pennata). Warto zaznaczyć, że zasięg występowania patagońskiego podgatunku nominatywnego (niemal w całości występującego w Argentynie) oddzielony jest od zasięgu występowania populacji północnej, tzw. nandu andyjskiego (R. pennata tarapacensis), uznawanego w niektórych kręgach naukowych za odrębny gatunek.

Chociaż nandu przypominają strusie afrykańskie (a wręcz są nazywane strusiami pampasowymi), tak naprawdę stanowią odrębny monotypowy rząd, a ich podobieństwo do innych dużych nielotów wynika najpewniej z ewolucyjnego zjawiska konwergencji, tj. upodabniania się morfologicznego, behawioralnego i fizjologicznego różnych gatunków w odpowiedzi na podobne wymagania środowiskowe i brak presji drapieżniczej w trakcie trwającego 10 mln lat okresu po wymarciu nieptasich dinozaurów. 🤓

Nandu występują zazwyczaj w stadach liczących od kilku do nawet 30 osobników. Wbrew pozorom i fizjonomii (masa ciała 15-25 kg) są szybkie i czujne, zwłaszcza na płaskim i otwartym terenie. Na początku listopada nandu znajdują się na początku sezonu rozrodczego, w którym znaczącą rolę odgrywać będzie samiec, zajmujący się budową gniazda, wysiadywaniem jaj złożonych przez kilka samic i przeganianiem intruzów, do których zaliczane są również wyżej wspomniane partnerki. 😉 Jest to jednak najwyraźniej przemyślana strategia, bowiem samice zmuszone są tym samym do składania jaj w pewnej odległości od gniazda, a samcowi nigdy nie udaje się przetoczyć wszystkich jaj pod swoją opiekę. W związku z tym pewna ich ilość gnije, co przyciąga muchy, służące samcowi oraz nowo wyklutym pisklętom za pokarm. 😮

Z racji tego, że w Patagonii stacjonujemy w nadmorskim Punta Arenas, dużo czasu spędzamy na wybrzeżu półwyspu Brunswick,...
13/11/2021

Z racji tego, że w Patagonii stacjonujemy w nadmorskim Punta Arenas, dużo czasu spędzamy na wybrzeżu półwyspu Brunswick, który od popularnej wśród turystów Ziemi Ognistej oddzielony jest niezbyt szerokim pasem Cieśniny Magellana. I jak pod każdą szerokością geograficzną i na tym odcinku wybrzeża dopisują ptaki morskie. 😊

Przez ostatnich kilka dni zastanawialiśmy się od czego zaczniemy naszą relację z Patagonii, kiedy nadarzy się okazja spo...
12/11/2021

Przez ostatnich kilka dni zastanawialiśmy się od czego zaczniemy naszą relację z Patagonii, kiedy nadarzy się okazja spocząć na dłużej przy komputerze. Od wspomnianych trosk uwolniła nas tymczasem wczorajsza wizyta w Humedal Tres Puentes, której bohaterem został wykryty przez nas płaskonos (Spatula clypeata). Od pierwszego wejrzenia wiedzieliśmy, że tutaj nie jest on gatunkiem z pierwszej łapanki, gdyż na jego temat milczało „Birds of Chile” Helma, a filtr eBirda wypluł go jako „Rare” przez duże „R”. Szybko skontaktowaliśmy się z poznanym parę dni temu w terenie lokalnym birdwatcherem i przewodnikiem, Diego, który potwierdził nasze przypuszczenia, dodając że to jeden z największych hitów ostatnich lat tutaj - zresztą już niedługo po nas zaczęli się zjeżdżać pierwsi tłiczerzy. 😄 Po dalszych konsultacjach i zagłębieniu się w temat (kiedy już trochę ochłonęliśmy), wszystko wskazuje na to, że to jest 1. stwierdzenie płaskonosa dla Chile oraz obok kilku argentyńskich rekordów jeden z najdalej na południe udokumentowanych jego pojawów. 😁🤟

Migrujemy na południe. ;) Na razie przedmieścia Santiago de Chile i namiastka terenu za sprawą birdwatchingu zza hotelow...
04/11/2021

Migrujemy na południe. ;) Na razie przedmieścia Santiago de Chile i namiastka terenu za sprawą birdwatchingu zza hotelowych okien. Pierwsze koty za płoty pod postacią pospolitych tutaj wojaków długosternych (Leistes loyca) i trębaczy brązowych (Milvago chimango). :)

Adres

Opole

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ornithoholics umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Ornithoholics:

Udostępnij