10/05/2026
Piątkowy wieczór podczas festiwalu w warszawskiej Kinoteka PKiN był jednym z tych momentów, po których człowiek wychodzi z poczuciem, że wydarzyło się coś naprawdę dobrego 🙂. Już przed rozpoczęciem czuło się zresztą w powietrzu jakąś szczególną uważność i skupienie.
Pełna sala. Ani jednego wolnego miejsca. I ten moment, kiedy poprosiłam o zamknięcie oczu, a potem zobaczyłam uśmiechy, przymknięte powieki i ludzi, którzy naprawdę dali się ponieść opowieści 😊.
Ogromnie dziękuję wszystkim, którzy przyszli posłuchać mojej prelekcji przed premierowym pokazem fenomenalnego filmu Vincenta Muniera „Pieśni lasu” ☺️.
Mówiłam o lesie jako miejscu spotkania, a nie zdobywania. O cierpliwości, która dziś wydaje się niemal zapomnianą umiejętnością. O tym, że najważniejsze rzeczy w naturze dzieją się często wtedy, gdy człowiek przestaje oczekiwać „atrakcji” i po prostu zaczyna być. O mokrych butach, przedświtach, o czekaniu bez gwarancji i o zachwycie, który ma znaczenie. O tym, jak dobrą, a jednocześnie wymagającą inspiracją jest droga wybrana przez Muniera - dokumentalistę, który patrzy na przyrodę z niezwykłą czułością, jednocześnie pokazując piękno relacji międzyludzkich, budowanych w prawdzie.
Miałam poczucie, że ta opowieść łagodnie połączyła się z filmem.
To moja ogromna radość ☺.
To był wieczór niezwykle sensoryczny. Prelekcji i seansowi towarzyszył leśny olejek od Alba1913 Healthy is Beautiful 🌲🌳, rozpylany z dyfuzorów, dzięki czemu obraz przenikał się z zapachem, muzyką, słowami i kadrami. Rzadko doświadcza się filmu w tak pełny sposób! Przez chwilę naprawdę można było poczuć się, jakby siedziało się gdzieś głęboko w lesie, a nie w sali kinowej w centrum miasta.
Po spotkaniu podeszło do mnie zaskakująco wiele osób 🥰. Dziękowaliście za wprowadzenie, za słowa i za to „miękkie wejście” w klimat filmu. Bardzo dziękuję za każdą rozmowę, każde dobre słowo i każdą emocję, którą przynieśliście ze sobą tego wieczoru 🌿.
Dziękuję Millennium Docs Against Gravity za zaufanie i możliwość bycia częścią tego wydarzenia. Piękna przygoda 🙂. Bardzo z mojej "bajki" 💚.
📽️ A sam film? Zostawia bez tchu. Malarskimi kadrami dotyka serca. Hipnotyzuje obrazami, z których każdy - KAŻDY! - to najpiękniejsze wspomnienie pod powiekami. Uwrażliwia na przyrodę, bez patosu, lecz z najbardziej przyciągającą prawdziwością. Zachęca do odkrywania natury, ale i jednoczesnego jej chronienia. W obrębie tego, co możemy objąć dłońmi.
Majstersztyk. Zobaczcie koniecznie.
Chapeau bas, maestro Vincent Munier 🙏.
🍃
Onet Kultura