Jakub Niklas Fotografia

Jakub Niklas Fotografia Potrzebujesz wspaniałych zdjęć portretowych? Poszukujesz fotografa do uwiecznienia Twoich wspomnień? Ta strona jest dla Ciebie! Zapraszam do kontaktu.

Z września dni kilka, czyli wyprawa do WalencjiZaciekawiony wysiadam z samolotu i zmieniam środek transportu na metro. Z...
16/10/2025

Z września dni kilka, czyli wyprawa do Walencji

Zaciekawiony wysiadam z samolotu i zmieniam środek transportu na metro. Zaczyna się właśnie ostatnia przygoda wakacji 2025. Nie wiem o mieście zbyt wiele, a to rzadkie i niezbyt po mojemu. Tym razem liczę na niespodzianki i wciągnięcie w miejscowe historie, którymi zaskoczą mnie tutejsze ulice. Wychodząc z tuneli na powierzchnię serwuję oczom niemałą ucztę architektoniczną. W drodze do hotelu mijam domy, kamienice, wielkie blokowiska i Miasteczko Sztuki i Nauki – wszystkie zbudowane w zupełnie innym stylu.

Walenckie słońce przebija się przez gałęzie platanów i przypomina, że do końca lata pozostało na szczęście jeszcze trochę czasu. Metropolia atakuje znienacka całą paletą barw: od błękitu nieba i zieleni drzew, przez żółcie, pomarańcze i brązy elewacji, po czerwienie markiz i fiolety kwiatów. Subtelny wiatr znad morza głaszcze słomiane parasole i podrywa piasek z plaży.
Po inauguracyjnym odpoczynku chcę wyruszyć na spacer. Na wzmocnienie idealnie działa café del tiempo. Podziwiam wielkie skrzyżowania i skromne zaułki, wysokie jasne ściany i zacienione przesmyki. Zadziwia mnogość graffiti na murach, oczy cieszą towary oferowane w Centralnej Hali Targowej i na bazarze Colón, a moje plany zmienia nieprzewidziany przelotny deszcz. Odkryciem wieczoru okazują się za to Ogrody Turii.

Walencja uczy kochania codzienności i znajdowania w niej promyków szczęścia, nieważne czy to dziesiąta przejażdżka autobusem linii nr 95, czy też kawa w ukochanej kawiarni blisko placu de la Reina. Zwłaszcza, gdy w chłodnym październiku duszy braknie już tamtego słońca…

Wakacyjna wyprawa do Rzymu i Wenecji, czyli podróż, której wyczekiwałem od miesięcyUpał, bezchmurne niebo, Fiaty 500, tr...
15/08/2025

Wakacyjna wyprawa do Rzymu i Wenecji, czyli podróż, której wyczekiwałem od miesięcy

Upał, bezchmurne niebo, Fiaty 500, tryskająca woda z rozsianych po mieście fontanienek. To początek drogi przez Wieczne Miasto, nasyconej wspaniałymi widokami, dobrą kuchnią i przyjaznymi mieszkańcami. Na każdym kroku znaleźć tu można zielony zaułek dający wytchnienie, a liczba zabytków i pięknej architektury zachwyca. Gorące powietrze, rozdmuchiwane jednak przez przyjemne powiewy znad Tybru, sprawia, że z chęcią zatrzymuję się na lody. W końcu czuć lato - można pomyśleć, zwłaszcza po brzydkiej lipcowej pogodzie w Polsce.

Każda dzielnica, a może nawet dokładniej okolica, różni się od innej, ale tworzy zwartą całość tkanki miejskiej. Najbardziej urzekają mnie uliczki najwęższe i raczej trochę ukryte przez ciekawskimi oczami większości odwiedzających. To tam spotkać można również najlepsze kawiarnie i restauracje, choć stają się coraz bardziej popularne za sprawą poradników w mediach społecznościowych. Wraz z lodami energii dostarcza macchiatone lub marocchino, dzięki którym chce się iść cały czas przed siebie. A i zawsze daje się skorzystać z dobra sprawnego transportu publicznego i nieco skrócić wędrówkę.

W odległej Wenecji czas płynie już inaczej. Na ulicach słychać raczej kroki i przymykanie okiennic. Nie warczą silniki, chyba że te z motorówek, gdy ktoś przemknie kanałem. Po nadbrzeżu suną zorganizowane wycieczki, zazwyczaj w stronę Placu św. Marka. Bliżej mojego mieszkania jest dużo ciszej, choć w całym mieście zdaje się panować spokój jak na tak popularne miejsce na mapie Europy. Kolejny dzień przynosi widoki sielankowej wyspy Murano i mieniącej się kolorami wyspy Burano, gdzie nie sposób oprzeć się podziwianiu kolejnych stykających się ze sobą domów.

Wydaje się, że w obu miastach, choć tak różnych od siebie, podstawą codzienności powinno być celebrowanie życia i branie od niego tego, co najlepsze. To mądre, dlatego już chwilę po powrocie chcę tam powrócić i zobaczyć nieodkryte.

Kilka wiosennych ujęć z okolicy ;)
28/04/2025

Kilka wiosennych ujęć z okolicy ;)

Miejsce, w którym krajobrazy zmieniają się wraz z pokonywanymi kilometrami niczym w kalejdoskopie, podjazdy wyciskają si...
07/10/2024

Miejsce, w którym krajobrazy zmieniają się wraz z pokonywanymi kilometrami niczym w kalejdoskopie, podjazdy wyciskają siódme poty z małych silników, a twarz obmywa powietrze o pięknym zapachu niosące wilgoć znad oceanu. Mowa o Maderze, bo to na tej wyspie, powstałej na Oceanie Atlantyckim i odkrytej dokładnie 600 lat temu, spędziłem przełom lata i jesieni.

Gdy okazuje się, że do celu dojeżdża się całkiem sprawnie mimo wypożyczenia auta z niepewnym, nieco ponad jednolitrowym silnikiem, człowiek od razu ma ochotę na więcej. A jest tu co oglądać. Sama stolica, Funchal, może każdego turystę ogarnąć głodem poznania. Nietrudno zatracić się w wąskich uliczkach z kolorowymi drzwiami. Kawa k**i na każdym kroku - w końcu to dla Portugalczyków ważny napój. Po wypiciu ,,Chinki" energia pozwala na dalsze zwiedzanie.

Choć osobiście kocham miasta i miejskie przestrzenie, pełne życia i codziennego zgiełku, to Madera prawdziwie piękne oblicze pokazuje po dotarciu do jej odległych części. I uświadamia, że prostota sprawdza się najlepiej, zwłaszcza w przypadku domów. Można podziwiać widoki bez rozpraszania się dodatkowymi atrakcjami w kadrze. Tam, gdzie warunki terenowe na to pozwoliły, wyspa tętni życiem i oferuje popularne atrakcje. Gdzie indziej zachowuje swój dziki, niezwykły charakter.

Podróż do Salonik przyniosła garść letnich, kojących kadrów z typowym dla Grecji wspaniałym klimatem. Mimo że w południe...
06/08/2024

Podróż do Salonik przyniosła garść letnich, kojących kadrów z typowym dla Grecji wspaniałym klimatem. Mimo że w południe człowiek najchętniej skryłby się w cieniu, a słońce w zenicie wcale nie pomagało uwydatnić widoków, warto było przejść się wąskimi uliczkami Ano Poli, zaczerpnąć powietrza na nadbrzeżu czy choćby przystanąć w jednym z wielu punktów widokowych obok górującej nad miastem wieży obronnej. Wieczorem miasto ożywało za sprawą całej masy turystów, ale także mieszkańców cieszących się spacerem w towarzystwie szumu fal.

Plenerowa sesja z Magdaleną podczas warsztatów w Cukrowni Żnin na XVI Zlocie Optyczne.pl, prowadzonych przez Tomek Tomko...
30/07/2024

Plenerowa sesja z Magdaleną podczas warsztatów w Cukrowni Żnin na XVI Zlocie Optyczne.pl, prowadzonych przez Tomek Tomkowiak Photography

Oprócz świetnej i swobodnej atmosfery poznałem wiele cennych wskazówek od mistrzów 🤞

Photo equipment by: Cyfrowe.pl and Sony Polska

Cukrownia Żnin

Podsumowanie majowych pokazów SempAir Optimi na poznańskich Krzesinach
24/06/2024

Podsumowanie majowych pokazów SempAir Optimi na poznańskich Krzesinach

Tuż przed zmrokiem w ostatni dzień października...
06/11/2022

Tuż przed zmrokiem w ostatni dzień października...

Złapaliśmy ostatnie promienie październikowego słońca 😃
04/11/2022

Złapaliśmy ostatnie promienie październikowego słońca 😃

Asia na tle jesiennych barw
02/11/2022

Asia na tle jesiennych barw

Adres

Poznan

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jakub Niklas Fotografia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria