07/05/2026
𝓑𝓵𝓪𝓬𝓴&𝓦𝓱𝓲𝓽𝓮 ⚫⚪
Przez długi czas podchodziłem do fotografii czarno-białej dość sceptycznie.
Kolor to dla mnie jeden z głównych elementów fotografii — jego kompozycja, temperatura, kontrast barwny. Pozbawienie kadru tak ważnego elementu wydawało mi się czymś bardzo trudnym.
Postanowiłem jednak się przełamać i spróbować fotografii bez kolorów, skupiając się przede wszystkim na świetle i kontraście.
Zaskoczyłem się pozytywnie! 🤯
Bez koloru wzrok zaczyna szukać gdzie indziej. Nagle liczy się gra światła i cienia, tekstura powierzchni, zarys formy, geometria kadru. Rzeczy, które przy fotografii kolorowej łatwo przeoczyć — bo kolor skutecznie przyciąga uwagę i często ją zatrzymuje.
Aby jak najwierniej oddać klimat, zdjęcia już w samym aparacie zapisywałem bez koloru, a postprodukcję ograniczyłem do niezbędnych korekt i poprawek.
Czy kolor rozprasza? Poniekąd — tak. Jest to inny język wizualny. Ale fotografia czarno-biała pozwoliła mi zobaczyć to, co zostaje, gdy go nie ma. I to jej atut.
Dla mnie okazała się czymś w rodzaju treningu oka — zmusiła do szukania interesującego kadru tam, gdzie wcześniej bym nie szukał. Czy stanie się regularną praktyką? Nie wiem. Ale na pewno do niej wrócę. ⚫⚪
Lubicie fotografię czarno-białą? A może jesteście team tylko-kolor i nie wyobrażacie sobie rezygnować z barw? Dajcie znać! 👇