Małgorzata Kurkowiak Fotografia

Małgorzata Kurkowiak Fotografia "Są tacy ludzie... którzy działają jak niewidzialna terapia.

Pojawiają się w naszym życiu, wnoszą do niego światło, wywołują uśmiech i nie oczekują niczego w zamian..."

Dla dorosłych te malutkie rzeczy bywają często nic nie warte. Dla dzieci są najpiękniejszymi skarbami, które dają szczęś...
07/10/2024

Dla dorosłych te malutkie rzeczy bywają często nic nie warte. Dla dzieci są najpiękniejszymi skarbami, które dają szczęście. Które wywołują uśmiech, pobudzają wyobraźnię i kreatywność.

Detale pozwalają zachować te głębsze wspomnienia. Co wtedy czułem? Jaka była pogoda? Czy wiatr rozwiewał moje włosy, czy tylko delikatnie muskał twarz? Że piasek był między palcami rąk i łagodnie masował moje stopy, co sprawiało, że czułem się zrelaksowany. Że woda była diabelski zimna, mimo to dzieci wyciągały z nie niej swoje skarby. Że ten kamyk co jest na zdjęciu w twoim rękach, leży na półce z ulubioną książką.

W reportażu, detale to taka wisienka na torcie. Uchwycone łzy ze wzruszenia, uśmiech radości, zmarszczki pod okiem wywołane przez ten uśmiech, krople wody ociekające po stopach podczas dobrej letniej zabawy.

Dawajmy dzieciom przestrzeń, na zbieranie tych wisienek, żeby ich radość była większa niż ocean bez dna. Tak wielka, żeby żaden hejt życia codziennego nie pozwolił na zniszczenie ich. Ich osobowości. Ich charakteru. Ich przestrzeni do bycia sobą. Bycia sobą z uśmiechem, podniesioną głową i wiarą w siebie
A gdy będą w siebie wątpić, wyjmijcie zdjęcia z detalami, które przypomną im radość i siłę jaką w sobie mają.

To jest najlepsze powód do uwieczniania życia, codzienności i detali. Tylko nie chowajcie tego głęboko w zapomnienie.
Wywołujcie wspomnienia. I często wracajcie do tych pięknych momentów z detalami.

Uściskuję
Gosia

Lato za nami, zima przed nami, jesień w trakcie. Zresztą to moja ulubiona pora roku póki jest ciepło, kolorowo i nie pad...
24/09/2024

Lato za nami, zima przed nami, jesień w trakcie. Zresztą to moja ulubiona pora roku póki jest ciepło, kolorowo i nie pada.

W trakcie choroby, smarki, bóle gardła, większość składu w domu, pewnie jak u większości z Was. Duży projekt fotograficzny, zarwane nocki, kilka pięknych sesji do zrealizowania.

W trakcie bycia fotografem, miałam i mam szczęście spotykać niesamowitych ludzi. Pozytywnych, z których bije niesamowita energia. W większości nasze drogi spotykają się ponownie, co jest uskrzydlające.

W trakcie bycia fotomamą na swoim, która na co dzień ogarnia samotnie żyćko, z już nastolatkami, z przeogromnym szacunkiem podchodzę do ludzi, którzy tak samo ogarniają ten cały bajzel.

W trakcie...krótkich wakacji, zrobiłam 15 zdjęć aparatem, reszta to zdjęcia z telefonu, które każdy z nas robił. I stwierdziłam, że są one bez porównania. Kiedyś usłyszałam, że jeśli robisz to co kochasz, nigdy nie będziesz pracować. Bo praca będzie twoją pasją. Czasem może zadziać się w drugą stronę, pasja zmierzy się z wypaleniem, bo przecież to nie tylko robienie tego co przyjemne .

W trakcie.....każdy z nas jest w trakcie czegoś. Nasze życie trwa i z czasem przemija. Zostają tylko wspomnienia. Czy będą one ulotne w naszej pamięci, czy zapisane na zdjęciach i papierze, to już wybór każdego z nas.

Uściskuję
Gosia

Od jakiegoś czasu nie robiłam sobie zdjęć w całości, mimo że to powinna być moja wizytówka. Dzisiaj starszak zrobił to j...
02/07/2024

Od jakiegoś czasu nie robiłam sobie zdjęć w całości, mimo że to powinna być moja wizytówka. Dzisiaj starszak zrobił to jedno. Może nie jest idealnie fantastyczne, ale moje. Moje ostatnie takie. Ostatnie z taką kondycją, wyglądem, i innymi drobnostkami.

Bardzo często jest tak, że widząc daną osobę, mamy o niej jakieś wyobrażenie. Ale dobrze wygląda, ....ale jest szczęśliwa,...ale jest zadbana/zaniedbana, ...ale jest smutna,... Ale jest gruba/chuda,...ale ma krzywy nos, wielkie oczy czy dziurawe myśli. Pytanie - ilu z nas zapyta "co u Ciebie", "jak się masz", "jak się czujesz", "radzisz sobie", "jesteś szczęśliwy"? . Kolejne pytanie - ilu z nas na zadane pytanie odpowie prawdę, a ilu odpowie to co ta osoba chce usłyszeć? A ilu z nas nie będzie wiedziało co odpowiedzieć, albo zwyczajnie popłynie nam łza po policzku. Ocenianie kogoś po wyglądzie, często bywa nieadekwatne do tego jak ta osoba się czuje.

Kilka lat temu zamarzyłam, że chcę wejść na Rysy. Z moją kondycją, bolączkami, nadwagą (ta ciekawostka jest najlepsza, ze szczuplaka zrobiłam się okrągłą foczką) raczej mało realne marzonko. Ale było. W końcu wypowiedziałam je na głos. Rok ustawiałam sobie odpowiednie przegródki w głowie, żeby powiedzieć: Tak, to jest ten moment. Rok obserwowałam, analizowałam, robiłam podchody, analizy, konsultowałam, i POPROSIŁAM O POMOC.To ważny zwrot, zwłaszcza dla kogoś kto wszystko sam. I nigdy o to nie prosi. Czas się nauczyć to robić. - podjął się zadbania o moje cztery litery, a przede wszystkim uwierzyłam, że jest to ktoś kto będzie miał wpływ na "marzenie". On i Ktosiek, który śmiga po górach jak kozica, i sprawdza czy ta foczka drepta za nim. "Przecież to nie lot w kosmos".
Tak więc coco jumbo i do przodu. Spróbować warto.

" W górach musisz wykonać pewien wysiłek bez zapłaty. Jest to mistyka, szukanie czegoś wyjątkowego. Do tego trzeba mieć ...
27/06/2024

" W górach musisz wykonać pewien wysiłek bez zapłaty. Jest to mistyka, szukanie czegoś wyjątkowego. Do tego trzeba mieć wyobraźnię i filozofię życiową. Nie każdego na to stać, nie każdemu się chce. Bo w górach nie ma granic, tam się szuka wolności. a samo przebywanie w górach łagodzi, eliminuje agresję.
-Krzysztof Wielicki-

Tajemniczo stwierdzę -

- czas na spotkanie z wolnością.

p.s.
pamiętajcie, że ciekawe i fajne zdjęcie można zrobić w każdym momencie życia, w każdej przestrzeni.

Uściskuję
Gosia

Powiadają, że jak coś jest w internetach to nie zginie, i ciężko się wyprzeć tego co się wstawiło.Pisanie o sobie nie na...
27/06/2024

Powiadają, że jak coś jest w internetach to nie zginie, i ciężko się wyprzeć tego co się wstawiło.

Pisanie o sobie nie należy do moich ulubionych rzeczy, ale wykonywany zawód w końcu do czegoś zobowiązuje. Lubię wiedzieć co nie co o swoich klientach, w końcu ma to wpływ na efekt końcowy, wiec czasem trzeba coś o sobie zdradzić.

Dla tych, którzy mnie znają wiele zdradzać nie trzeba, dla nowych ludków zaglądających..... jestem Gosia, mama dwójki dzieciaków a właściwie już nastolatków, co nie do końca do mnie dociera, tworząca rodzinę patchworkową uzupełnioną domowym zwierzyńcem. Fotograf z zamiłowania i wykształcenia. Bardzo nie lubię tworzyć zdjęć pozowanych, dlatego będą u mnie na sesji macie pełną dowolność. To mają być Wasze kadry, Wasza radość, Wasze uczucia i Wasz czas.

Jakiś czas temu stworzyłam swoją przestrzeń fotograficzną, ...
💚 bo było to moje największe marzenie od dziecka, choć dziś przyznaję, że nie najłatwiejsze, i z perspektywy czasu myślę, że za długo z tym czekałam, patrząc pod kątem aktualnego rozwoju fotografii, sztucznej inteligencji, sprzętów, doby Internetu itp.
💚 bo chciałam dać sobie niezależność, i pracować na własnych zasadach
💚 bo uczę dzieci od zawsze , że nie można się poddawać i trzeba walczyć o swoje marzenia
💚 bo tyle osób we mnie wierzyło , a ja nie chciałam nikogo zawieźć

(trochę zawiodłam siebie niestety, i nie wszystko poszło tak jak trzeba)

💚 bo perypetie życiowe dostarczyły mi przyjaciela już na zawsze, w postaci choroby autoimmunologicznej, która odzywa się wtedy kiedy nie trzeba, i sprawia że stawy moje mówią "holla Bejbe, przerwa, odpoczywamy" dlatego po większych sesjach, dwa dni regeneracji na rączki...w końcu aparaty swoje ważą, a praca z dziećmi to skoki, przysiady, bieganie, leżenie i chodzenie po kolanach na podłodze. Aerobik na pełnej petardzie. Może za 5lat fotografia pozostanie tylko miłym wspomnieniem, i cykaniem selfiaczków telefonem.

Niestety jestem człowiekiem, który jak coś chce, zrobi to, ale najpierw bada teren, obserwuje, sprawdza, podgląda... Są rzeczy, na które jest czas teraz, tylko trzeba się odważyć, i są rzeczy których później zrobić się nie da.

A co to będzie? Sprawdzajcie.

Uściskuję
Gosia

Właśnie pomyślałam, że muszę czasem pokazać Wam kulisy powstawania zdjęć. Efekt końcowy jest idealny, "plan produkcji" b...
30/04/2024

Właśnie pomyślałam, że muszę czasem pokazać Wam kulisy powstawania zdjęć. Efekt końcowy jest idealny, "plan produkcji" bywa często dość burzliwy i ciekawy. Przepełniony tłumem ludzi, dosłownie tak to nazwę. Gdzie presja jest niesamowita. Czy się uda? Czy trafimy w wolną przestrzeń, gdzie nikt aktualnie nie pójdzie? W takich warunkach bywa pomocny "asystent", który stanie niczym szlaban i nie przepuści. A tak na prawdę, wystarczy ludzka empatia, przecież ujęcia powstają tylko przez chwilkę.

Czy bywają przygody? Oczywiście. Wczoraj pisałam Wam o gościu weselnym, który ustawiał moją Młodą Parę.
Dzisiaj - zgadnijcie jak zakończył się dzień sesyjny? Skręconą stopą. Co śmieszne, moje ambitne podejście, i adrenalina, sprawiały że nie zwracałam na to uwagi. Tak tak, właśnie tak działa mój system podczas pracy. Nic nie boli, wszystko jest jak u młodej bogini, niestety już nią nie jestem :P. Kiedy emocje zejdą, jest dzień regeneracji. Dosłownie. Tutaj niestety musiało być kilka dni.

A ja Wasze podejście do zdjęć? Lubicie ciszę, spokój i przestrzeń "intymną" gdzie nikt na Was nie patrzy? Czy nie zwracacie na to uwagi?
Dajcie koniecznie znać.
Jeśli mieliście jakąś ciekawą przygodę gdy pozowaliście, lub robiliście sobie zdjęcia rodzinne, podzielcie się nią, z chęcią poznam Wasze perypetie.

Uściskuję
Gosia

Małe rzeczy cieszą bardzo. Czasem trzeba cierpliwie poczekać. Kilka lat temu powstało moje małe marzenie zostania fotogr...
29/04/2024

Małe rzeczy cieszą bardzo. Czasem trzeba cierpliwie poczekać.
Kilka lat temu powstało moje małe marzenie zostania fotografem dziecięcym. W końcu miałam małe dzieci, i szukałam sposobu, żeby na nowo zacząć żyć, i czerpać z tego życia radość.

Akademia Fotografii Dziecięcej było miejscem, które nauczyło mnie zupełnie innego postrzegania świata. Świata małych ludzi. Zapragnęłam, że krok po kroku nauczę się wszystkiego. Kurs po kursie będę szła do przodu. Dzięki Akademii poznałam wiele fantastycznych osób, wspaniałych fotografek, których znajomość trwa już kilka dobrych lat.

Idąc krok za krokiem, zdobywamy tytuły, nominacje, wyróżnienia, a na samym końcu czeka wisienka na torcie czyli Akredytacja Fotograficzna. Niestety, jak to w życiu bywa , raz są wzloty a raz upadki. Mój rozwój w akademii mocno zwolnił na jakiś czas, teraz natomiast powróciłam do nauki, i zdobycia wiedzy jeszcze mi nieznanej.

Wieczór zapowiadał się jak zawsze, a tu nagle przychodzi wiadomość o wyróżnieniu. Wyróżnieniu zdjęcia, które jest jednym z kilku, dzięki którym powstała piękna opowieść Jej fantastycznego świata. A uwierzcie, dostać wyróżnienie nie jest wcale tak łatwo.

Akademia Fotografii Dziecięcej napiszę tylko: dziękuję, za wyróżnienie, i za to że dzięki Wam odnalazłam swoją radość do fotografii, i że jesteście.

To był szalony dzień. Inny niż wszystkie. Trochę spontaniczny, ale w końcu tak najlepiej.Przedstawiam Wam Asię i Marka. ...
29/04/2024

To był szalony dzień. Inny niż wszystkie. Trochę spontaniczny, ale w końcu tak najlepiej.

Przedstawiam Wam Asię i Marka.
Kiedy ich zobaczyłam razem, gdy wysiedli z auta, pomyślałam że chyba ktoś ich zmusił. Byli tak zestresowani. Po ceremonii zrobili wielki oddech, i emocje zeszły. 💍

Jak zawsze uchwyciłam piękne emocje, które im tego dnia towarzyszyły.📸

Co jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem, zaufali mi bez zastanawiania się. Mało tego, trochę w ciemno. Zapytali czy robię zdjęcia na ślubach, bez oglądania wcześniejszych prac.

Tego dnia miałam ciekawe spotkanie z jednym z gości, który pojechał z nami w plener.
Takich rzeczy się nie zapomina.
W którym momencie, zaczął mi ustawiać Parę Młodą, komentując że źle to robię, a on się n a tym zna bo jego tata jest fotografem.

No widzicie, różne sytuacje zdarzają się fotografom.
Tylko pamiętajcie, fotograf wie co robi.

O kolejnej przygodzie z tego dnia, opowiem Wam przy kolejnym kadrze.
Zaglądajcie.

Uściski Gosia

Jeśli spodobał Ci się ten kadr, daj znać. Będzie mi miło wiedzieć, że jesteś, zerkasz i śledzisz moją pracę.

Zapraszam do kontaktu.
Chcesz wykorzystać pogodę? Zatrzymać chwilę, które uciekają, co widać po dzieciach które rosną w tempie ekspresowym. Masz puste ściany i brakuje Ci na nich zdjęć? Odzywaj się, coś na to zdradzimy.

694 345 186
[email protected]

Spartan Rokietnica Taekwondo OlimpijskieRokietnica.plZespół Szkolno-Przedszkolny w Napachaniu
25/01/2024

Spartan Rokietnica Taekwondo Olimpijskie
Rokietnica.pl
Zespół Szkolno-Przedszkolny w Napachaniu

W minioną sobotę miała miejsce fantastyczna inicjatywa sportowa -Wewnętrzny turniej Taekwondo dla najmłodszych adeptów "...
25/01/2024

W minioną sobotę miała miejsce fantastyczna inicjatywa sportowa -Wewnętrzny turniej Taekwondo dla najmłodszych adeptów "Spartan Winter CUP 2024". Jako rodzic, miałam przyjemność podglądać fotograficznym okiem, tych małych zawodników, którzy z wielką pasją, zaangażowaniem, czasem łzami, walczyli jak najlepiej potrafili. Rodziców, którzy wspierali, kibicowali, trzymali kciuki i motywowali. Atmosfera, którą budują Spartanie, jest nie do opisania, tam trzeba być. Starsi uczą młodszych, pomagają, i są dla nich przykładem, za to trenerzy w sposób przyjacielski, nie pozwalają się poddawać.

Zostawiam Wam fotorelację z tego wydarzenia. (dwie części - nie udało się zmieścić Waszych emocji w jednym poście).
Udostępniajcie, oznaczajcie się, przekazujcie dalej.

uściskuję
Gosia

Spartan Rokietnica Taekwondo Olimpijskie
Rokietnica.pl
Zespół Szkolno-Przedszkolny w Napachaniu

Adres

Poznan

Telefon

+48694345186

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Małgorzata Kurkowiak Fotografia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Małgorzata Kurkowiak Fotografia:

Udostępnij

Kategoria