19/03/2026
Są takie momenty, kiedy patrzysz na zdjęcia… i coś w środku aż się zatrzymuje.
Bo nagle widzisz nie tylko zdjęcia.
Widzisz 14 lat drogi.
Pamiętam ten moment, kiedy pierwszy raz pomyślałam:
„stworzę kobiecą torbę fotograficzną”.
I pamiętam też wszystkie spojrzenia, które mówiły: „serio?”
A dziś patrzę na te zdjęcia z Walencji i mam łzy w oczach.
I wiesz co jest w tym najciekawsze?
To nie jest nasza pierwsza sesja.
Nasz niezawodny team stworzył już razem kilka naprawdę dobrych rzeczy.
Ale TA…
Ta poruszyła we mnie najczulsze struny. Serio.
Bo ten materiał.
Ta mandala.
To był jeden z tych projektów, które były totalnie „moje” — odważne, nieoczywiste, tak turkusowa jak moje serducho.
I to ona właśnie poleciała do Hiszpanii.
Żeby być częścią tej sesji.
Żeby stworzyć coś pięknego razem z Dziewczynami!
Szukałam długo, ale to MANDALA miała tam polecieć (i jeszcze kilka innych, ale o tym innym razem)
I to jest dla mnie w tym wszystkim najważniejsze —
że ta marka nigdy nie była tylko o produkcie.
To jest o kobietach.
O współtworzeniu.
O zaufaniu.
O tym, że możemy się nawzajem nieść dalej, niż każda z nas osobno.
I wiesz co jeszcze?
Każda z nas ma takie momenty, kiedy ma ochotę odpuścić.
Kiedy myślisz, że to nie ma sensu.
Że może łatwiej byłoby robić coś innego.
Kiedy boisz się poprosić o pomoc.
Ja też je miałam i nadal mam ❤️
Ale czasem warto się zatrzymać.
Czasem poprosić.
A czasem po prostu zacisnąć zęby i zrobić kolejny krok.
Bo jeśli naprawdę wierzysz w to, co tworzysz —
to warto iść dalej.
Naprawdę warto.
Dziękuję.
Za to, że jesteście częścią tej historii.
I że mogę tworzyć rzeczy, które potem żyją swoje własne, piękne życie.
I, że ktokolwiek dobrnął do końca 🤣
❤️