12/01/2020
Dobra, bo widzę że pojawiają się mity na temat instaxa! Kasety instaxa nie są aż tak wrażliwe na temperaturę jak się wydaje! Mimo że zalecany zakres temperatury podczas wywoływania mieści się w okolicy 21’C to jednak swobodnie możemy fotografować w zakresach 10-30’C
Przy temperaturach poniżej 10’C a powyżej ZERA warto jest aparat trzymać ogrzany - pod kurtką na 10minut przed zdjęciem, zaś wykonane zdjęcie schować do kieszeni wewnętrznej na około 5-10 minut.
Robimy to aby zapewnić jak najlepsze kolory i kontrast naświetlonych zdjęć.
Inaczej ma się sprawa w temperaturach powyżej 40’C gdy chemia może nieodwracalnie zmienić konsystencję a zdjęcia z całej kasety mogą nie wyjść.
Podobnie też temperatura poniżej zera zabija wkłady ale! Jeśli nosimy aparat w torbie, chroni ona przed krótkotrwałymi zmianami temperatur. Jeśli pod kurtką, jest całkowicie bezpieczna. Kaseta wystawiona na długie działanie niskiej temperatury, zwykle trwale lub czasowo zmieni swoją konsystencję chemii i uniemożliwi, lub znacząco uszkodzi proces wywoływania obrazu. W tym przypadku na powierzchni zdjęć pojawią się zacieki nierozsmarowanej chemii lub zostanie ona na stałe uwięziona w komorze a zdjęcie pozostanie niewywołane (instax: białe, polaroid: brązowe).
Problem dotyczy tak instaxów jak i polaroidów.
Natomiast instax mini 9 i tylko ten model - w niskich temperaturach miech obiektywu twardnieje i sprężyny nie mogą go poprawnie rozłożyć, tym samym mechanika migawki nie funkcjonuje poprawnie i zdjęcia z aparatu wychodzą CZARNE!
Podczas robienia zdjęć da się też usłyszeć dźwięk o wyższej tonacji, gdyż te o niższej notacji zapewnia migawka, która w tym przypadku nie działa. Aparaty na gwarancji zalecam oddawać i wymieniać u sprzedawców.
Można natomiast jeśli mamy jeszcze wewnątrz film wyratować się w ten sposób, że chwytamy przed zrobieniem zdjęcia obiektyw i mocno wyciągamy go w przód, do oporu i trzymamy go w tej pozycji aż do wykonania zdjęcia.
Pozdrawiam
Adrian