Perko Photography

Perko Photography +48 606 261 042

www.perkophotography.pl

[email protected]
LUB:
[email protected]

Zapraszam! :) Kobieta fotografująca. Słodyczoholiczka.

Podejmująca wyzwania.

Cały czas słyszę, że nie można łączyć tak skrajnych dziedzin fotografii na jednym profilu. Słyszę, że to do siebie nie p...
23/03/2026

Cały czas słyszę, że nie można łączyć tak skrajnych dziedzin fotografii na jednym profilu. Słyszę, że to do siebie nie pasuje, algorytmy mnie nie polubią itd.

Ciężko mi to jednak rozdzielić, bo wszystko to łączą emocje, które są zawsze widoczne tam, gdzie pojawiają się ludzie. Wydaje mi się, że szczególnie teraz, wraz z coraz większym rozwojem AI, te emocje są szczególnie ważne. Bo są nasze, ludzkie, wyjątkowe.

Dlatego też widzę te połączenia, niezaleznie od tego, czy fotografuję ślub, mecz, czy realizuję swój własny projekt.

Zdaję sobie sprawę, że powinnam dokonać wyboru i skupić się na konkretnej dziedzinie, by profil był spójny, by wszelkie media społecznościowe polubiły to, co tworzę, ale nie jestem w stanie tego tak rozdzielić. To wszystko się łączy, to czyni mnie tą fotografką, którą się czuję.

Także mam nadzieję, że w tej przestrzeni wciąż jest miejsce na autentyczność, na bycie sobą i że ta magia przyciągnie więcej "moich ludzi".

Oczywiście znaczenie ma też zarówno czas, jak i przebodzcowanie liczbą kanałów komunikacji (stąd też pozamykalam pewne profile). To przebodzcowanie mnie ograniczało, bo zagubilam gdzieś siebie, zagubiłam ten impuls, który podpowiadał, co i jak gdzie wstawiać, przez co liczba kurzących się fotografii w szufladzie przekroczyła jakąkolwiek skalę.

Także pomalutku, zdejmując presję, bez stresu. Byle do przodu.

Miłego! 💛

Jak ja uwielbiam spacerować z Wami, trzymając w ręku aparat i uwieczniać to, czego dusza zapragnie. 💛 To takie piękne mo...
16/03/2026

Jak ja uwielbiam spacerować z Wami, trzymając w ręku aparat i uwieczniać to, czego dusza zapragnie. 💛 To takie piękne moc się wsłuchać w to, co tam gra, gdyż w połączeniu z tymi nutami, z Waszym wdziękiem, powstają te wszystkie kadry. Dziękuję! 🌿

(P.s. Chyba nie powinnam się przyznawać z kiedy to zdjęcia, bo będziecie wiedzieć jakie mam zaległości 😉)

Nie wiem w jaki sposób mogłabym opisać tak piękne słowa, także tak to tutaj zostawię. 💛
10/03/2026

Nie wiem w jaki sposób mogłabym opisać tak piękne słowa, także tak to tutaj zostawię. 💛

Dzięki za Wasze historie i słowa w nawiązaniu do wczorajszego postu. Jesteście cudowni! Pamiętajcie o tym. 💛
25/02/2026

Dzięki za Wasze historie i słowa w nawiązaniu do wczorajszego postu. Jesteście cudowni! Pamiętajcie o tym. 💛

Wczoraj był ogólnopolski dzień walki z depresją. Nie zdążyłam napisać tego, co bym chciała, a i teraz myśli i słowa umyk...
24/02/2026

Wczoraj był ogólnopolski dzień walki z depresją. Nie zdążyłam napisać tego, co bym chciała, a i teraz myśli i słowa umykają niczym trzepot skrzydeł motyla, na który czekam.

Prawie dwa miesiące temu wróciłam na leki antydepresyjne. Wróciłam, mimo że miałam nadzieję, że nie będę musiała do nich wracać. Ale coś we mnie pękało. Czułam NIC. Byłam, a nie byłam. Funkcjonowałam. Coraz ciężej było mi wstawać. Proste czynności, takie jak wyrzucenie śmieci czy zrobienie zakupów, pochłaniały całą moją energię.

Przy tym nawrocie stanu depresyjnego zamknęłam się w sobie. Odmawiałam wyjść ze znajomymi, bo nie miałam energii. Starałam się wytrwać w pracy, a potem byłam niczym balonik bez powietrza.

Czułam i nie czułam. Nie mogłam spać. Bezsenność stawała się na nowo coraz bliższą przyjaciółką, a budzenie się po kilka razy w nocy z łatwością mogło przemienić się w rutynę.

Wróciłam do leków. Staram się brać je regularnie, bo jest to dla mnie bardzo ważne, ale byłoby kłamstwem twierdzenie, że zawsze i bez problemu o nich pamiętam. Leki są w zasięgu wzroku, alarm w telefonie dzwoni, a i tak czasem coś mnie rozproszy i zapomnę je wziąć. Ale staram się z całego serca…

Staram się, bo ostatnio znów zaczęłam czuć. Zaczęłam czerpać przyjemność z każdego oddechu, który wcześniej ciążył.

Czy nagle świat stał się mega kolorowy i wpadłam w hiperoptymizm? Nie. To wszystko to proces. Zwłaszcza że przy tym kolejnym stanie depresyjnym odżyły niektóre stare i pojawiły się nowe lęki.

Nagle lęk włączał się przy każdym wyjsciu z domu. Nie chcę tak funkcjonować. I cieszę się, że mogę skorzystać z pomocy.

Cieszę się też, że obok był mój partner, który niesamowicie mi w tym wszystkim pomaga, który stara się wspierać mnie, jak tylko może. 💛

I mam nadzieję, że dobrych dni będzie coraz więcej. A może nie tyle dobrych, ile lekkich, spokojnych, pozbawionych lęku.

Wczoraj miałam bardzo dobry dzień, a potem jedna sytuacja spowodowała lawinę emocji…
I znów na nowo uczę się, że to też jest część drogi. Że jeden moment nie przekreśla całego wysiłku.

Fot. Kinga Strzałkowska (obróbka moja)

Kwiaty sfotografowałam ja

Można by pomyśleć, że zapomniałam już jak się tutaj publikuje. I coś pewnie w tym jest. 🫣Minione miesiące minęły (mijają...
09/02/2026

Można by pomyśleć, że zapomniałam już jak się tutaj publikuje. I coś pewnie w tym jest. 🫣

Minione miesiące minęły (mijają) mi pod znakiem przebodźcowania. Dopadło mnie totalne zmęczenie światem online. Jak nigdy. Nagle jakby ktoś coś przełączył i bateria niezbędna do bycia online nie mogła się naładować.

Ten pośpiech. Ta presja, by odpisywać na już, bo algorytm, bo tak... Nie czuję się z tym dobrze. Dlatego też staram się wyznaczać jakiś czas, który poświęcam na telefon, staram się tego trzymać. Ale to jest tak cholernie ciężkie. Telefon przyrósł do dłoni. Praktycznie zawsze pod ręką. Dlatego też momenty, gdy ustawiam tryb "nie przeszkadzać" są jakimś takim zgrzytem. Czymś nienaturalnym, mimo, że przecież to jest jak najbardziej naturalne.

Pojawia się zagubienie. Osamotnienie. Lęk, że coś człowieka ominie. I czasem tak jest. A czasem.. zapisze się kolejne strony w pamiętniku, namaluje się kolejny obraz(ek), przeczyta kolejną książkę, wymyśli się nowe ozdoby w domu.

A słyszeliście jak pięknie i coraz głośniej zaczynają dawać o sobie znać ptaki?

Czasem myślę "a gdyby tak to wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady?". Ach, no właśnie, pogdybajmy.

Przewrotnie, poprzez przyznanie się tutaj do tej niechęci online, może się reaktywuję. Bo to nie jest tak, że nie chcę. Chcę, a jak! Chcę w końcu pokazać Wam te wszystkie ukryte fotografie. Chcę zobaczyć, czy wywołają w Was jakieś reakcje. Ja naprawdę chcę.

A najbardziej chcę uwieczniać Wasze chwilę bycia offline, gdy jesteście tylko Wy. Wasi bliscy. Wasze hobby. Wasze wydarzenia. No kocham to!

Jest wiele powodów, dla których kocham fotografować wesela. Jednym z nich jest obserwowanie Waszych emocji, gdy jesteści...
02/10/2025

Jest wiele powodów, dla których kocham fotografować wesela. Jednym z nich jest obserwowanie Waszych emocji, gdy jesteście otoczeni przez grono najbliższych.

Wspomnienia, które wywołują śmiech, rozmowy o wszystkim, żarty sytuacyjne i to niezwykłe porozumienie między Wami. 💛

To właśnie te momenty - zarówno szaleństwo na parkiecie, jak i spokojna rozmowa poza nim - pokazują prawdziwą magię Waszych wyjątkowych relacji.

Życzę Wam byście mieli jak najwięcej "swoich ludzi". Ludzi, na których możecie polegać, którzy zapytają "jak się czujesz? Ale tak naprawdę?". 💛

Wspomnienie zeszłej jesieni. 🍂🍁Złotych liści, złotego słońca i promieni oświetlających twarz  💛Kocham jesień nie tylko z...
07/09/2025

Wspomnienie zeszłej jesieni. 🍂🍁

Złotych liści, złotego słońca i promieni oświetlających twarz 💛

Kocham jesień nie tylko za barwy, ale także szelest liści, który jest dla mnie na swój sposób kojący.

Uwielbiam realizować sesje w jesiennym słońcu. ❤️‍🔥

20 miesięcy. Tyle minęło odkąd jakoś czułam, że wiem, jak chcę prowadzić Instagrama. Dużo? Mało? Nie wiem.Ale chyba wyst...
06/09/2025

20 miesięcy. Tyle minęło odkąd jakoś czułam, że wiem, jak chcę prowadzić Instagrama.

Dużo? Mało? Nie wiem.

Ale chyba wystarczająco. Wczoraj nagle miałam przebłysk co do wyglądu układu. Dla jednych to taka - można powiedzieć - pi****ła. Dla mnie brak pomysłu na to, to ogromna blokada.

I tak sobie tkwiłam w tym punkcie, w tym napięciu, które cały czas miałam z tyłu głowy.

Nie byłam w stanie przeskoczyć tego "muru", który w jakiś sposób sama sobie zbudowałam. Perfekcjonizm to mój - nieświadomie wypracowany - mechanizm radzenia sobie z ADHD. Złudne poczucie kontroli. Kontroli, którą uczę się puszczać.

Wychodzi to lepiej, wychodzi to gorzej, ale najważniejsze, że do przodu. 💛

Mam nadzieję, że pomysł, który mi się zrodził w mojej głowie, pozwoli mi ruszyć. Mam nadzieję, że blokada zostanie zdjęta.

W folderach na komputerze skrywa się nie tylko wiele wspaniałych zdjęć, ale także nagrań, poradników, obserwacji, którymi chciałabym się podzielić.

Fotografując Was, mówicie mi, że daję od siebie bardzo dużo, że wspieram Was na każdym etapie. Chciałabym się szerzej tym podzielić.

Trzymajcie proszę kciuki, wyślijcie dobrą energię (o ile macie możliwość podzielenia się nią). ✨

Ściskam Was mocno,
Perko

Moja Kochana Siostrzyczka ma dzisiaj wyjątkowe święto - rocznicę ślubu. 💛🥺 Ten czas tak leci...Młoda, dla mnie dalej w j...
25/05/2025

Moja Kochana Siostrzyczka ma dzisiaj wyjątkowe święto - rocznicę ślubu. 💛🥺 Ten czas tak leci...

Młoda, dla mnie dalej w jakiś sposób jesteś takim "małym bąbelkiem". A potem patrzę na zdjęcia z Twojego ślubu i sesji, i myślę sobie, że jesteś już dorosłą kobietą. 🥺

Niezmiennie, szczęścia!!! 💛

Adres

Praga
03-982

Telefon

+48606261042

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Perko Photography umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Perko Photography:

Udostępnij

Kategoria