14/10/2025
Świadkowa. Brzmi dumnie, nie?
Ale w praktyce to taki trochę menedżer do zadań specjalnych w sukience, która miała być wygodna( no a absolutnie nie jest), a kończy dzień z jednym obcasem w dłoni i resztką fluidu zakrywającego pryszcze i torebką, która oczywiście zjawiła się nie wiadomo skąd, nie wiadomo gdzie
To właśnie ona potrafi jednym spojrzeniem uspokoić pannę młodą, przekonać mamę, że „tak, wszystko jest pod kontrolą”, i jeszcze znaleźć zgubioną agrafkę w ciągu trzech sekund, bo „szybko, szybko - welon się zaczepia o wszystko dookoła”.
Zazwyczaj przyjeżdża pierwsza, wychodzi ostatnia, a w międzyczasie robi za:
psychologa,
stylistkę,
koordynatorkę,
i – nie ukrywajmy – pogromczynię stresu i łez.
I kiedy już wszyscy się bawią, ona jeszcze pilnuje bukietu, sprawdza, czy welon dobrze leży, i czy panna młoda ma w ręku kieliszek z „tym właściwym” prosecco. No i czy wujek na pewno dotrze do własnego pokoju
A potem, w środku całego tego chaosu, przychodzi taki moment, że obie patrzą na siebie i bez słów wiedzą, że mogą zawsze na siebie liczyć
I to właśnie ten moment lubię najbardziej.
CTA:
👉 Oznacz tu swoją świadkową i napisz: „Bez Ciebie bym tego nie przeżyła” 💛
📷 A jeśli jesteś świadkową – pamiętaj, że jesteś Robinem Batmana, osłem Shreka - osobą, bez której ten dzień byłby zwykłym chaosem