06/09/2023
Przeżywam prawdopodobnie najintensywniejszy wrzesień mojego życia. Ledwo znajduję czas, żeby usiąść i pomyśleć. Ale nie mogę narzekać, bo dzieje się dużo, ale w tym dużo dobrego.
A Wy łapcie kadry z lipcowego ślubu Agi i Piotrka, z którymi już w ten weekend widzę się na plenerze w stolicy.
Polubiłam się ostatnio z Warszawą, może to wspaniali ludzie, których tam spotykam, a może spicy miso ramen w Vegan Ramen Shopie. Tak czy inaczej, nic nie działa na mnie lepiej niż dobre towarzystwo i dobra zupa. I tego życzę też Wam, szczególnie, że jesień już powoli zagląda do okien.