11/01/2024
Długo się zbieram w sobie ,po tym wszystkim co doświadczyłam, na podzielenie się...
Nie jestem w tym wszystkim mądra... ani mądrzejsza...
Niestety....:(
Mogłabym napisać, że dziś już wiem!
Jak żyć, albo jaka miałabym być, żeby dziś pisać, jak żyć!
Niestety...
Okazuje się...., że niekiedy człowiek myśli, że czuje , na prawdę":":"!"!"?"", czuje trochę inaczej.
I przepraszam, za masło maślane.
Próbuje ubrać w zrozumiałe słowa, to co czuje.
Od kilku lat, próbuje być lepszym człowiekiem.
Idę tam gdzie mnie nie chcą! ( Tak. To min masło maślane, o którym wspominam).
Przestaje robić to co krzyczy tłum.
Mówię to co myślę i czuję. Na prawde!
Dziś !
Doświadczam znowu zawodu.
I przestaje rozumieć swoje istnienie.
Czuję, się spychana przez świat na bok.
Czuję, że moje prawdy, nie działają w świecie, do którego próbuje się dopasować.
Już siedzę 4 rok.
Jak sopel lodu.😢
Jak zdystansowany, bez emocji pionek, w czyimś życiu.! Niby moim.
W tym samym czasie! Tłumaczę, że czuje i myślę inaczej niż reszta!
I tylko proszę!
!proszę!
O odrobinę .... Zrozumienia. .... myślę.......może jestem za ostra, za oschła, zbyt zdystansowana..., zbyt niedostępna (a dla większości zbyt nie idealna...)...może czuję za dużo, za mocno....zbyt dużo dramy w mym sercu i pragnieniach o prawdziwej, idealnej miłości!?( Przyjaźni)
Ale czy nie byłoby pięknie?! Przeżyć zbyt dużą dramę i przerysowane emocje w uczuciach do kogoś ktoś jest ich wart ?!
Może zbyt idealnie..!?.. Próbując dopasować się do świata i bycie w systemie, który nie pozwala , być poza nim (a to długa i trudna droga) staje się osobą, którą nie Jestem!.
Kiedy jesteś przy duszy! Często słyszysz głos, który Cię broni...
A system!...i tzw rozsądek, mówi , że trzeba się wyciszyć....być ponad to.
Może to prawda!?
Może dziś mam w sobie zbyt mało pokory.
Może powinnam zamknąć pysk! I milczeć w jebanej cieszy!
Patrząc, bez emocji na to co dzieje się w około.
Być jebanym fu**er motherem!!!!
Dziś prawdopodobnie, znowu straciłam pracę.
Nie mając deski ratunku w postaci prawa, rodziny, bliskich czy przyjaciół.
Dziś znów kiedy opowiem dlaczego ktoś mnie wyrzucił..... usłyszę....bo pewnie z Tobą jest coś nie tak.
I tak.!
Jestem bardzo nie tak.
Kocham dzikie i każde zwierzęta! I każdego uratuje!
Jak ktoś krzywdzi, to nie odwracam wzroku.
I bronie najsłabszych .
Bywam oschła i zdystansowana i nie toleruję tłumaczeń, że coś się nie da.
Dla mnie rozmowa to centrum zrozumienia.
Czuję się nikim w tym świecie.
I pisząc to chce zostać anonimowa...w tej grupie.
Bo tego potrzebuję!
Nie chce oceny. Tylko "przeczytania".
Nie mam nikogo!
Nie mam komu się wygadać.
Czytaj i bądź w przestrzeni rezonując albo milcz :)
Dziękuję za uwagę.