26/03/2018
Szanowni Państwo.
Uprzedzając dyskusje nad tym wpisem pragnę nadmienić ,że dziś w sensie zawodowym coś we mnie pękło. Tak. Stąd ten wpis.
Dziś po raz kolejny miałem zlecenie wywołania zdjęć z dnia ślubu jednej ze świeżo upieczonych młodych par. Standardowo, trochę odbitek 10x15 i powiększenia na ścianę. Przynieśli na pendrivie a zdjęcia robił "zawodowy fotograf".
Nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby po raz kolejny zdjęcia, za które młoda para zapłaciła krocie pod względem technicznym nie okazały się zwykłą amatorką. Mało amatorka, ale amatorką jakbyście rozregulowali wasz aparat w taki sposób, że zdjęcia wprawdzie mają 20 milionów pikseli (bo bardzo drogi,bardzo piękny aparat) ale są koszmarne w balansie bieli,jakby świat posiniał i zaraz miał się skończyć, a co najgorsze WSZYSTKIE zdjęcia mają tzw szumy o koszmarnej wielkości. (polecam choćby na wikipedii odszukać "szumy na zdjęciach').
Niby każde zdjęcie można przy wywołaniu/wydruku skorygować ALE nie jeśli twarze młodej pary to zbiór ordynarnych,wyraźnych, kontrastowych aż kujących w oczy kropek. Z takim zdjęciem najlepszy grafik czy fotograf NIE ZROBI JUŻ NIC. Jedynie fotograf czarodziej powie,że to taki artystyczny efekt. Powiem tak; jeśli to był 'efekt fotograficzny" to powinien się nazywać "EFEKT XERO" bo wyglądało to jakby ktoś ze zdjęcia zrobił kolorowe xero.
Kolory-to następna epicka opowieść. Ja wszystko rozumiem, świat trochę zwariował i nieraz kolory tez. ALE jeżeli młoda para otrzymuje 95% swoich wszystkich zdjęć jakby były odbite z filmu fotograficznego który utknął w wywoływaczu bo wywoływarka się zepsuła (ZDJĘCIA SINE, BEZ KONTRASTU, ALBO CAŁE O BRUDNOŻÓŁTYM ZABARWIENIU i TWARZAMI RÓŻOWYMI,ŻADNYCH BIELI, SUKIENKA TEŻ JAKAŚ CZADERSKO BRUDNA ZAMIAST BIAŁA) to niech sie taka młoda para zastanowi czy właśnie takie zdjęcia chciała mieć.Jeśli tak to WSZYSTKO OK.
Kochane przyszłe Młode Pary:
pamiętajcie proszę,że jeżeli pan fotograf przyjmuje w domu bo cała jego firma to komputer i aparat to nie oznacza ,że właśnie trafiliście na niesamowitą okazję. Że będziecie mieli piękne zdjęcia i o połowę taniej niż w zakładzie fotograficznym. To może być i prawda ale PEWNE NIE JEST bo osobiście spotkałem się z sytuacjami ,że zdjęcia są nazwijmy to bardzo delikatnie.....poniżej przeciętnej amatorskiej a rachunek opiewa na 2500 zł. Tak, tak, 2500zł.
Wiem,że od tego wpisu nie przybędzie mi klientów ale zwyczajnie żal mi się zrobiło jak świeżo upieczona młoda pani po prostu rozpłakała mi się z bezsilności wywołując swoje zdjęcia z jednego z najpiękniejszych dni w życiu.
-Janusz Kośmider