17/02/2026
Wtorek w Tygodniu Modlitw
o Trzeźwość Narodu
17 lutego 2026 r
Intencja kolejnego dnia Tygodnia Modlitw o Trzeźwość Narodu kieruje nasze myśli ku polskim rodzinom. Tak wiele z nich zamiast być dla swoich członków bezpiecznym, pełnym miłości miejscem życia, staje się miejscem cierpienia, biedy, bólu i łez z powodu nietrzeźwości.
Prośmy Boga, aby rodzice byli zawsze dobrym przykładem wiary i trzeźwego życia.
„Wszystko to, co na tej ziemi jest dobre, zaczyna się od szczęśliwego małżeństwa i trwałej rodziny. Miłość małżeńska i rodzicielska to wskazany przez Boga pierwszy i najlepszy sposób
pokonywania samotności oraz wspólnego wzrastania w świętości, czyli stawania się kimś podobnym do Stwórcy. To właśnie od małżeństwa i rodziny zależy w największym stopniu to, czy na świat przychodzą nowi obywatele naszego kraju i w jaki sposób wychowywane jest młode pokolenie Polaków. Jednym z warunków miłości małżonków i rodziców jest ich stanowcza troska o własną trzeźwość i o trzeźwość męża czy żony, a także troska o wychowanie dzieci i młodzieży w abstynencji w wieku rozwojowym i o zachowanie trzeźwości w dorosłym życiu. Małżeństwo i rodzina to pierwsze i najważniejsze środowisko troski o trzeźwość i wychowania w trzeźwości” (ks. Marek Dziewiecki).
• „Z wielkim bólem myślimy o dziesiątkach tysięcy polskich małżeństw, które co roku się rozpadają. O licznych zdradach małżeńskich. O życiu tak wielu par bez ślubu kościelnego. O milionach rodzin, które cierpią z powodu nadużywania alkoholu przez któregoś z członków. O rodzinach dotkniętych problemem narkomanii, pornografii, hazardu, czy innymi nałogami. Z bólem myślimy o rodzinach, które rezygnują z sakramentów i innych praktyk chrześcijańskich. Które zapomniały, że są powołane, aby być domowymi kościołami. Które zapomniały, że powinny być oazami przekazywania życia, wiary, nadziei i miłości. Krocząc drogą ku trzeźwości naszego narodu musimy zdawać sobie sprawę, że nie osiągniemy tego celu bez odnowy moralnej naszych rodzin. Polskie dzieci muszą wzrastać w przeświadczeniu, że dobrze jest być człowiekiem, który kocha i jest kochanym. Polskie dzieci muszą
doświadczać, że dobroć Boga odzwierciedla się w rodzicach i rodzeństwie. Że wiara, nadzieja i miłość to prawdziwe skarby, o które trzeba zabiegać, dla których warto się poświęcać. Bez rodzin, które naprawdę są domowymi kościołami, nie będzie trzeźwej, wolnej Polski. Nie będzie pomyślnej przyszłości.” (bp Tadeusz Bronakowski).