23/06/2026
Roczek to bardzo ciekawy wiek.
Dziecko jest już za duże, żeby spokojnie leżeć tam, gdzie je położysz.
I zdecydowanie za małe, żeby przejmować się tym, jakie plany na zdjęcia miała fotografka 😄
Ale kiedy na sesji pojawia się starszy brat, robi się jeszcze ciekawiej.
Bo nagle zamiast jednego małego człowieka z własnym zdaniem mam dwóch.
Jeden testuje, czy da się uciec z kadru.
Drugi sprawdza, czy starszy brat robi coś interesującego.
I właśnie za to lubię sesje roczkowe najbardziej.
Za prawdziwe relacje.
Za spojrzenia, których nie da się wyreżyserować.
Za momenty, które pokazują nie tylko, jak wyglądało dziecko w dniu sesji, ale też jak wyglądała ich wspólna historia na samym początku.
A że dziś Dzień Ojca, to mam wrażenie, że takie kadry znaczą jeszcze więcej.
Bo gdzieś za tymi wszystkimi wygłupami, ucieczkami i śmiechem stoi tata, który pewnie pamięta, jak niedawno trzymał jednego syna na rękach... a dziś ma już dwóch kompanów do przygód 🤍
Powiedzcie mi:
Kto u Was był większym łobuziakiem na zdjęciach — starsze czy młodsze dziecko? 😄