30/08/2026
Kolejna porcja zdjęć z miasta Wismar (Niemcy, Meklemburgia-Pomorze Przednie).
Po wizycie w Stralsundzie postanowiłam wybrać się do Wismar - kolejnej perełki historycznej i architektonicznej północnych Niemiec. Ze Szczecina możemy udać się tam pociągiem. Najpierw jedziemy do Buetzow z dworca głównego, potem w Buetzow przesiadamy się w pociąg do Bad Kleinen, a z Bad Kleinen mamy kilkanaście minut jazdy pociągiem do Wismar. Cała podróż trwa jakieś 4,5 godziny.
Stare miasto i port, czyli największe atrakcje tego niewielkiego miasta, znajdują się jakieś 7-8 minut drogi piechotą od Wismar Banhof.
Port był pierwszym miejscem, do którego udałam się po przybyciu do Wismar. Do zameldowania się w apartamencie miałam jeszcze sporo czasu, a więc przysiadłam w jednej z przyportowych knajp, aby cos zjeść i napić się kawy. Stamtąd miałam widok na wodę, kutry rybackie, szachulcowe, niewielki domy usytuowane po drugiej stronie portu.
Kolejnym przystankiem była kawa w New Orleans Cafe, skąd następnie zameldowałam się w historycznym ryglowanym budynku Gewolbe przy Runde Grube 3. Został on wzniesiony w XVII wieku na przepływającym kanałem - dosłownie płynie pod nim woda. To jeden z tych zabytków, który oddaje klimat dawnego portu. Każdego ranka, kiedy otwierałam okna, widziałam z nich czaple albo rodzinę łabędzi w wodzie. Niesamowite doświadczenie!
Potem spacer na stare miasto. To nie jest tak okazałe jak w Stralsundzie, ale jest w nim wiele architektonicznych zabytków pamiętających czasy średniowiecza. Najbardziej okazałe są oczywiście kościoły, wznoszące się nad miastem. Północny, ceglany gotyk to coś niesamowitego!
W Wismar mamy na przykład Kościół św. Mikołaja (St. Nikolai) – monumentalną gotycką świątynię wznoszoną głównie w XIV i XV wieku. Była związana z marynarzami i ludźmi żyjącymi z handlu morskiego. Nawa główna ma około 37 metrów wysokości, dzięki czemu należy do najwyższych ceglanych naw kościelnych w Niemczech.
Jest też Kościół św. Jerzego (St. Georgen), uważany za jedną z największych budowli gotyku ceglanego w północnych Niemczech. Budowę rozpoczęto w XIII wieku i kontynuowano przez kilka stuleci. Kościół został bardzo poważnie uszkodzony podczas nalotu w 1945 r., a po zjednoczeniu Niemiec przeprowadzono jego wielką rekonstrukcję. Dzisiaj z wieży można oglądać panoramę Wismaru. Warto zaznaczyć, że w środku zostały "gołe" ściany i sama konstrukcja. Budowla jest całkowicie pusta, ale i tak robi wrażenie.
Pozostałości kościoła Mariackiego (St. Marien). Z dawnej ogromnej gotyckiej świątyni zachowała się przede wszystkim około 80-metrowa wieża. Korpus kościoła, uszkodzony podczas wojny, został w 1960 r. wysadzony przez władze NRD. Sama wieża daje pojęcie o skali średniowiecznego Wismaru.
Zabytków jest więcej - Wassertor (Brama Wodna), pałac książęcy Fürstenhof, Wasserkunst i wiele innych.
Warto dodać, że Wismar był scenerią filmu "Nosferatu". W miejscach, gdzie kręcono poszczególne sceny, znajdują się zresztą specjalne płyty informujące o tym.
Najbardziej podobał mi się kościół Św. Ducha i jego drewniany, bogato zdobiony malowidłami strop. Na jego zapleczu kręcono sceny z "Nosferatu", a miejsce to wciąż zachowało swój średniowieczny, gotycki charakter. Sceneria jest zresztą dość baśniowa i faktycznie idealna dla horroru czy filmu fantasy.
Trochę historii:
Wismar to jedno z najważniejszych historycznych miast portowych północnych Niemiec. Miasto Hanzy.
Powstał w pierwszej połowie XIII wieku, a prawa miejskie otrzymał około 1229 roku. Dzięki położeniu nad Bałtykiem szybko rozwinął się jako ośrodek handlu.
W 1259 roku Wismar zawarł porozumienie z Lubeką i Rostockiem dotyczące ochrony szlaków handlowych. W kolejnych dziesięcioleciach znalazł się w kręgu miast tworzących Hanzę. Największy rozkwit przypadł na XIV i XV wiek. Bogactwo kupców pozwoliło wówczas na budowę monumentalnych kościołów oraz reprezentacyjnych kamienic. Charakterystycznym materiałem była cegła – stąd dominacja gotyku ceglanego, typowego dla miast południowego wybrzeża Bałtyku.
Ciekawym epizodem w historii miasta było panowanie szwedzkie. Po wojnie trzydziestoletniej, w 1648 roku, Wismar przeszedł pod władzę Szwecji. Formalnie pozostawał związany ze Szwecją aż do początku XX wieku, choć od 1803 r. znajdował się już faktycznie pod kontrolą Meklemburgii.
Podczas II wojny światowej część historycznej zabudowy została zniszczona. Mimo to zachował się średniowieczny układ ulic i wiele cennych budynków. W 2002 roku historyczne centra Wismaru i Stralsundu zostały wspólnie wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jako wyjątkowe przykłady hanzeatyckich miast z okresu ich największego rozkwitu.
(tekst powstawał przy użyciu AI)
Ostsee-Zeitung Wismar Mecklenburg-Vorpommern
------------------------------------------------------------------------
POSTAW MI KAWĘ, JEŚLI LUBISZ MOJĄ PRACĘ!
YOU CAN BUY ME COFFEE, IF YOU LIKE MY WORK!
Przez lata realizowałam sesje i projekty fotograficzne, które nie przynosiły mi znacznych korzyści finansowych. Jednak przyniosły coś znacznie ważniejszego - nowe znajomości, przyjaźnie, relacje, których nic nie zastąpi. Fotografia to przede wszystkim spotkanie z drugim człowiekiem.
Po głowie chodzi mi realizacja większego projektu fotograficzno-podróżniczego po średniowiecznych miastach Europy. Niemcy, Francja, Belgia, Anglia...to wszystko jest moim wielkim marzeniem.
Potrzebny jest też nowy, lepszy sprzęt fotograficzny. Aparat, którym nadal pracuję ma już ponad 6 lat. Już w momencie zakupu był dość przestarzały.
To wszystko wymaga nakładów, który nie jestem w stanie uzbierać z minimalnej pensji.
Jeśli chcesz mnie wesprzeć, bo lubisz i doceniasz moje zdjęcia, możesz postawić mi kawę. Będę bardzo wdzięczna 🙂
https://buycoffee.to/agatajankowska