07/09/2026
Teraz nie ma już żadnych wymówek. Wyprawa do lasu nie ma już absolutnie żadnych wad w postaci gorąca, natrętnych owadów czy jakichkolwiek innych nieprzyjemności. W piątek, kiedym w lesie był ostatnio, do opuszczenia go przymusiła mnie jedynie coraz prędzej zapadająca ćma. Powietrze już mocno przedjesienne, słońce zdecydowanie niżej, wrzosy zapraszają do współpracy, światło cudownie rozproszone, zieleń chyli się ku żółciom. Jest tylko trochę ludzi. Nie za dużo. Tak w sam raz, żeby komfortowo sobie spacerować i w drogę nie wchodzić, bo przecież czego innego szukamy. Jak to cudownie, że lato już odchodzi. Rozpoczęły się dwa najprzyjemniejsze miesiące w roku