15/02/2026
Biomimetyka w praktyce, czyli sekret cichego pociągu...
W 1989 r. japoński pociąg Shinkansen osiągnął prędkość ponad 270 km/h, lecz powodował silny hałas i drżenia przy wyjeździe z tuneli. Problem rozwiązał inżynier Eiji Nakatsu, który wykorzystał zasady biomimetyki, czyli inspirowania się rozwiązaniami obecnymi w przyrodzie.
Nakatsu, pasjonat ornitologii, wzorował się na sowach i pingwinach przy udoskonaleniu pantografu, co ograniczyło drgania i hałas. Najważniejszą inspiracją okazał się jednak zimorodek, zwłaszcza kształt jego dzioba, który posłużył do zaprojektowania nowego przodu pociągu.
Zimorodek potrafi z ogromną prędkością nurkować z powietrza do wody niemal bez plusku. Sekret tkwi w jego długim, smukłym i opływowym dziobie. Taki kształt pozwala na płynne przejście między dwoma ośrodkami o zupełnie różnych właściwościach, powietrzem i wodą bez gwałtownych zaburzeń ciśnienia.
Zmiana ta miała kilka kluczowych efektów, a mianowicie znacząco zmniejszono falę ciśnienia powstającą w tunelach, wyeliminowano głośny huk przy wyjeździe pociągu na otwartą przestrzeń, poprawiono aerodynamikę, co obniżyło zużycie energii oraz umożliwiono jazdę z większymi prędkościami bez kompromisów bezpieczeństwa. Nowe pociągi stały się nie tylko szybsze, ale też cichsze i bardziej przyjazne dla środowiska.
Historia pokazuje, że natura bywa najlepszym inżynierem. Miliony lat ewolucji doprowadziły do powstania rozwiązań, które dziś pomagają ludziom projektować nowoczesne technologie. Czasami wystarczy uważnie przyjrzeć się naturze, a odpowiedź na skomplikowany problem techniczne przyjdzie sama...
fot. Paweł Bożek
tekst. Piotr Szumigaj