01/06/2026
Czasem warto przyznać się przed sobą i innymi, że jest się z czegoś 𝗗𝗨𝗠𝗡𝗬. Dla mnie przez długi czas było to niewykonalne. No bo jak mam powiedzieć, że jestem nawet zadowolona z czegoś, co za kilka dni przestaje mi się podobać?
I tak, jest to objaw niskiego poczucia własnej wartości, wynikający (again) z tego cholernego perfekcjonizmu i porównywania się z innymi 🤬 Dlatego, by z nim walczyć, oto projekt, który napawa mnie dumą: identyfikacja trasy zespołu Gorycz.
A i żeby nie było, wcześniej też działałam graficznie (faworyt to składanie katalogu z wędlinami 🍖; serio, nie zmyślam), ale to zlecenie mogę śmiało uznać za przełomowe i w pewien sposób 'pierwsze'.
🟠 Głównie dlatego, że nie robiłam nigdy plakatu dla zespołu ze sceny metalowej, z którą jestem najmocniej związana. W tym miejscu chciałabym podziękować za zaufanie Patrykowi z Piranha Music i oczywiście utalentowanym chłopakom z Goryczy. To dzięki Wam mogłam poszerzyć zakres swoich umiejętności i nareszcie poczuć dumę z jakiegoś własnego projektu.
Przechodząc do samego designu: w przypadku olsztyńskiej kapeli postawiłam na brutalizm, surowość w formie i prosty układ struktur - oddając tym sludge’ową, cięższą stronę zespołu. Sam plakat składa się z trzech klatek, trzech spojrzeń, nawiązujących do słów na albumie 'Zasypia':
‚𝙬 𝙩𝙧𝙯𝙚𝙘𝙝 𝙨𝙥𝙤𝙟𝙧𝙯𝙚𝙣𝙞𝙖𝙘𝙝 𝙢𝙖𝙟𝙖𝙘𝙯𝙮 𝙤𝙗𝙧𝙖𝙯‘
Czemu jednak mimika jest taka dynamiczna i wzburzona? Tutaj zostawiam miejsce na Waszą interpretację.
🟠 Oczywiście z całego serca polecam Wam zapoznać się z ich twórczością, może nawet na samym koncercie (daty macie na plakacie, obviously).
⚫ Jeśli chcecie, abym miała więcej powodów do dumy, a przy okazji potrzebujecie grafiki na social media/plakatu/czy nawet sesji wizerunkowej waszej kapeli - uderzajcie na maila: [email protected].
••••••••••••••
No i na koniec, najważniejsze pytanie:
Z CZEGO WY OSTATNIO BYLIŚCIE DUMNI?