20/03/2022
Blisko dwa lata od ostatniej wrzutki.. No na rekord idę :D
Ale tu mam dobrą historię, więc się podzielę. Poza tym - nieskromnie stwierdzam, że nawet mi się udała ta wirówka. Muszę popracować nad pierwszym planem, ale ogół podobuje mnie się ;)
A historia zdjęcia jest taka: Wczoraj debile jacyś rozpoczęli sezon wypalania traw, pożar był jak jasna cholera - ile razu widzieliście zrzut wody z samolotu? Ja ani razu (dobra, raz na zdjęciu), ale wiem, że minimum trzy razy taki zrzut był. Nie mniej, poza tym warunki były super, cały dzień bez chmurki, wieczór zapowiadał się podobnie. Lekki mrozik czyli przejrzyste powietrze, do tego księżyc zaraz po pełni świecący w plecy przez to ładnie doświetlający pierwszy plan. Tak to widziałem oczami wyobraźni i dokładnie tak wyglądało w rzeczywistości. Miejsce upatrzone dawno temu, kiedyś nawet testowane - nic tylko jechać. Zebrałem się w końcu przed 11, na miejscówkę jechałem chyba z pół godziny. Fakt, głównie dlatego że się po drodze zatrzymałem, żeby wezwać straż pożarną (kolejne wypalanie...) i czekałem aż przyjadą. Nie mniej - w końcu dojechałem na miejsce. Przygotowałem i rozłożyłem sprzęt. Strzeliłem dokładnie 7 klatek testowych i.. zobaczyłem, że koło mojego samochodu zatrzymuje się policja.. No dobra, sprawdzają teren - trochę się tego spodziewałem, więc zostawiłem aparat na miejscu i podreptałem do panów nerwowo oglądających samochód z każdej strony. No powiem Wam, że nigdy mnie jeszcze nikt tak nie przetrzepał. Panowie bardzo uprzejmie się zdziwili na mój pomysł zdjęć (byli mega sympatyczni, żeby nie było). Sprawdzili każdy schowek, wszystkie (WSZYSTKIE!!) moje dane. Nawet imei telefonu. Podejrzane było też to, że w bagażniku miałem pięć butelek z płynem do spryskiwaczy (promocja była, co poradzę? :D). Po chwili pojawił się drugi radiowóz.. I już godzinę później mogłem się z powrotem zabrać za foty. Dlatego wirówka mała, ale jara. Z przeszło trzygodzinnego wypadu mam materiał zarejestrowany tylko przez półtorej godziny