07/05/2026
~ Emocje w czerni czy w kolorze?
No czternastu kafelków to jeszcze tu chyba nie było, ale weź się tu zdecyduj jak podczas ślubu dzieje się aż tyle pięknych wzruszeń?
Na końcu karuzeli znajdziecie też trochę koloru, ale jeśli mam być szczera - to właśnie emocje najbardziej kocham w czerni i bieli.
Czerń zabiera wszystko to, co niepotrzebne. Nie rozpraszają dekoracje, kolory kwiatów czy światło sali. Zostaje tylko człowiek i to, co właśnie czuje i przeżywa.
Drżące dłonie, zaciśnięte usta, pełne wzruszeń spojrzenia rodziców.
Biała chusteczka wyciągana ukradkiem w pośpiechu. Łzy, które miały „nie polecieć”, ale kompletnie wymknęły się spod kontroli.
I wiecie co? I bardzo dobrze! 🥹
Naprawdę uważam, że łzy są jedną z najpiękniejszych emocji, jakie można zobaczyć w dniu ślubu.
Nie da się ich wyreżyserować, nie da się ich dokładnie przewidzieć.
One po prostu są - prawdziwe, nagłe, szczere do bólu. Więc jeśli czujecie, że chcecie uronić łzę - a płaczcie ile wlezie!
Serio! 🤍✨
Fotografia ślubna • fotograf ślubny • reportaż ślubny • fotograf Warszawa • Izabella Mirosz Fotografia • wesele • ślub2026 • sesja w parze • sesja ślubna