Never Grow Up Story

Never Grow Up Story Fotografia rodzinna, dziecięca... Fotografia oparta na zabawie, dzikości i szacunku do dzieci. Naturalne sesje w plenerze, Twoim domu lub ulubionej przestrzeni.

A może jest wśród Was ktoś, kto jeszcze nie wie, że duża część mojej pracy, to fotografowanie Chrztów Świętych? 🙂 Rzadko...
11/02/2025

A może jest wśród Was ktoś, kto jeszcze nie wie, że duża część mojej pracy, to fotografowanie Chrztów Świętych? 🙂 Rzadko pokazuję tutaj zdjęcia z rodzinnych uroczystości, ale naprawdę bardzo to lubię. Uwielbiam emocje towarzyszące tym wydarzeniom i dużo radości sprawia mi tworzenie dla Was pamiątki z tego dnia!

Działam w Warszawie i okolicach, Pułtusku, Makowie Maz. i Przasnyszu.

To już chyba ostatni świąteczny akcent tej zimy🎄Za to bardzo wyjątkowy, bo na ostatnią sesję świąteczną dotarł do mnie m...
11/01/2025

To już chyba ostatni świąteczny akcent tej zimy🎄
Za to bardzo wyjątkowy, bo na ostatnią sesję świąteczną dotarł do mnie miesięczny maluszek, a to jest zawsze wielka rzecz!
Zachwyca mnie nieustannie, jak wielką moc mogą mieć te delikatne i bezbronne istotki. Jaką siłę są w stanie przekazywać swoim rodzicom, jednocześnie sprawiając, że toną oni w czułości. To jest za każdym razem coś niesamowitego.
Miło było powspominać sobie przy okazji ten czas i chwilę za nim potęsknić 🥹
Wszystkim kochanym rodzinom dziękuję najpiękniej za ten świąteczny okres. Sesje z Wami ładowały moje baterie i cieszyły ogromnie! Do zobaczenia na kolejnych 💪

Dawno tak bardzo nie starałam się o uśmiechy, jak o te na tych zdjęciach!Szłam na sesję na pewniaka, bo przestrzeń jest ...
18/12/2024

Dawno tak bardzo nie starałam się o uśmiechy, jak o te na tych zdjęciach!
Szłam na sesję na pewniaka, bo przestrzeń jest przecudna, rodzinka też, co mogło pójść nie tak 🙂 Ale jak to mawiają - pycha kroczy przed upadkiem. Ten mały chłopczyk przypomniał mi dość wyraźnie, że nie mam supermocy. Że jestem tylko zwykłym śmiertelnikiem, który stawał na głowie i prezentował kolejno wszystkie swoje popisowe sztuczki, ale tym razem trafił na niezłego twardziela!
Zupełnie bezsilna czekałam, aż emocje młodego człowieka po rozbudzeniu z drzemki trochę opadną i starałam się złapać te ułamki sekund, w których udało się wywołać uśmiech na jego twarzy.
Wszyscy się czegoś boimy. Jedni latania, drudzy pająków, a jeszcze inni aparatu fotograficznego wycelowanego w naszą stronę. Wtedy dobrze jest mieć kogoś do przytulania, np. takich kochających rodziców, którzy utulą, uszanują, ukoją i pomogą powolutku przejść przez to razem.
Może następnym razem będzie trochę łatwiej, a za kolejnym już w ogóle bezboleśnie? Mam nadzieję ❤

Strefa Pleneru 🔥

Słowo się rzekło 🙂 Łapcie trochę świątecznego ciepełka!Smutno mi, bo sezon na sesje świąteczne powoli dobiega końca, a j...
14/12/2024

Słowo się rzekło 🙂 Łapcie trochę świątecznego ciepełka!
Smutno mi, bo sezon na sesje świąteczne powoli dobiega końca, a ja naprawdę je uwielbiam. W krótkim czasie spotykam się z mnóstwem fantastycznych rodzin i po każdym takim spotkaniu zostaje ze mną na jakiś czas pewien rodzaj wzruszenia, że jest tyle dobrych ludzi dookoła, dla których rodzina jest ważna, że jest tyle zaopiekowanych, zadbanych, wysłuchanych dzieciaków 🥹 Dzięki, że jesteście, robicie dobrą robotę ❤️

Dzisiaj przedstawiam Wam wyjątkową rodzinkę! Z Asią poznałam się na Chórze Mam, który prowadzi na Bielanach. Szybko okaz...
09/12/2024

Dzisiaj przedstawiam Wam wyjątkową rodzinkę! Z Asią poznałam się na Chórze Mam, który prowadzi na Bielanach. Szybko okazało się, że mamy wiele wspólnych tematów, a przez chwilę nawet byłyśmy sąsiadkami, które mogły pomachać sobie z balkonów 🙂
Asia i Paweł to małżeństwo muzyków - śpiewaczki operowej i gitarzysty. Oboje porzucili obiecujące zagraniczne kariery, by znaleźć w swoim życiu przestrzeń na założenie rodziny i to jej poświęcać swój czas i energię. Muzycznie realizują się, tworząc muzykę chrześcijańską. Bardzo lubię ich historię i bardzo się ucieszyłam, że znaleźli się na chwilę przed moim obiektywem ❤ Moje serducho skradły też dziewczynki, dla których sesja okazała się ogromną frajdą! No i ten mały Orzeszek 😍
Lubię te zdjęcia, bo czuję, że bije od nich ciepło, którym wypełniła się szklarnia podczas tych kilku chwil fotografowania 🥹

Szklarnia Królik Legionowo
Joanna i Paweł Klin

To zdjęcie to dla mnie kwintesencja sesji rodzinnych - rodzice marzący o pięknych kadrach pełnych miłości i uśmiechów ko...
02/12/2024

To zdjęcie to dla mnie kwintesencja sesji rodzinnych - rodzice marzący o pięknych kadrach pełnych miłości i uśmiechów kontra dzieci, których wizja, no cóż, czasami bardzo odbiega od tych dorosłych marzeń 🤣 Uwielbiam to ujęcie od pierwszego wejrzenia! A Wy co sądzicie? 🙃

Tę sesję zajawiłam Wam już jakiś czas temu na story 😄 Tak, to ta trudna sesja z tą trudną rodziną - moją rodziną 🤪Wierzc...
25/11/2024

Tę sesję zajawiłam Wam już jakiś czas temu na story 😄 Tak, to ta trudna sesja z tą trudną rodziną - moją rodziną 🤪

Wierzcie mi, sesja naprawdę była dla mnie trudna.
Miałam w głowie piękną wizję tego, jak dokładnie będzie wyglądała. Znałam już tę przestrzeń i miałam plan. Wiedziałam, jakie zdjęcia chcę zrobić dzieciom, jakie mężowi z dziećmi, jak ich poustawiam, w jakich konfiguracjach etc.

Na miejscu okazało się jednak, że to będzie totalna klapa. Dzieci były w kiepskich humorach po drzemkach w aucie, córka płakała przez większość czasu wynajmu szklarni, bo potrzebowała chwilę, żeby się na spokojnie obudzić, a mnie przecież gonił czas. Najmłodszego interesowało jedynie to, kiedy w końcu będzie mógł napić się mleczka. Zdenerwowana, zmęczona, zawiedziona, robiłam zdjęcia, karmiąc piersią malucha lub tuląc na rękach zapłakaną Janeczkę. Albo karmiąc i tuląc jednocześnie, cudem utrzymując ciężki aparat. Pod koniec udało się złapać kilka uśmiechów, ale tak bardzo to wszystko minęło się z tym, co sobie wyobrażałam, że nie śmiałam nawet pomyśleć, że cokolwiek szczególnego z tego wyszło.

I tak oto po jakimś czasie usiadłam do tych zdjęć i, przeglądając je, po prostu płakałam jak bóbr. Jak mogłam to wszystko przegapić? Dlaczego zupełnie inaczej to zapamiętałam? Jak wiele na co dzień przegapiam?

Patrzę na te kadry i jestem tak szczęśliwa, że je mam. Bo to nie jest pamiątka 40 minut sesji. To pamiątka tego, co jest aktualnie całym moim życiem. To pamiątka etapu, który na co dzień męczący, głośny i trudny, w szerszej perspektywie jest spełnieniem najskrytszych marzeń. Etapu, który za pół roku będzie już całkiem inny.

Jak go zapamiętam? Co zostawię dla siebie w serduchu? Jak będę o nim opowiadać? Właśnie tak! Szczerze, bez lukru, ale z zachwytem nad tą humorzastą codziennością, która sprytnie wymyka się wszelkiemu planowaniu. A w pielęgnowaniu zachwytu. w pielęgnowaniu pięknych, ciepłych wspomnień, pomogą mi te zdjęcia ❤️

Ta rodzinka wybierała się do mnie na sesję od wieków i taaak się cieszę, że wreszcie dotarła!!!❤️ To było cudowne spotka...
20/11/2024

Ta rodzinka wybierała się do mnie na sesję od wieków i taaak się cieszę, że wreszcie dotarła!!!❤️ To było cudowne spotkanie. Dziewczynki miały szampański nastrój i niewiele było im trzeba, aby śmiały się do rozpuku 🙂 Głupawce nie było końca i myślę, że widać to doskonale na zdjęciach 😍

Czy wspominałam już, że wystroje szklarni robią na dzieciach wspaniałe wrażenie? 🙃Wpadajcie na sesje także po zmroku! Św...
19/11/2024

Czy wspominałam już, że wystroje szklarni robią na dzieciach wspaniałe wrażenie? 🙃
Wpadajcie na sesje także po zmroku! Światełka tworzą piękny, zimowy klimat 😍

Pierwsze świąteczne zdjęcia poleciały już do Was!Jeśli przegapiliście terminy moich listopadowych sesji, to pamiętajcie,...
18/11/2024

Pierwsze świąteczne zdjęcia poleciały już do Was!
Jeśli przegapiliście terminy moich listopadowych sesji, to pamiętajcie, że możecie wciąż umówić się ze mną indywidualnie.
Na zdjęciach szklarnia w Legionowie, której tegoroczny wystrój sprawia wiele radości najmłodszym 🙂

Nadszedł ten czas! Zapraszam Was najserdeczniej na świąteczne sesje foto, które podobnie jak w ubiegłych latach organizu...
22/10/2024

Nadszedł ten czas! Zapraszam Was najserdeczniej na świąteczne sesje foto, które podobnie jak w ubiegłych latach organizuję w moich ukochanych szklarniach, przepełnionych ciepłem i świąteczną atmosferą ⭐️

W tym roku zapraszam Was do dwóch lokalizacji: w Warszawie i w Legionowie.

Poniżej znajdziecie link do rezerwacji.
Jeśli nie ma tam terminu, który Wam odpowiada, śmiało piszcie! Spróbujemy coś zdziałać 😉

Szczegóły tutaj 👇
https://nevergrowupstory.mafelo.net/pl

Chodzą za mną od jakiegoś czasu te myśli i chyba nadszedł czas, żeby je spisać.Będzie przydługo, ale polecam wytrwać do ...
20/10/2024

Chodzą za mną od jakiegoś czasu te myśli i chyba nadszedł czas, żeby je spisać.
Będzie przydługo, ale polecam wytrwać do końca. Bo najpierw jest trochę o mnie, a później trochę o Was 😉

Od zawsze żyłam w świecie, w którym to, co wartościowe, imponujące, ważne, wiązało się nierozerwalnie ze słowem ARTYSTYCZNY. Zawsze byłam tą dziewczynką z duszą artystki. Większość zajęć dodatkowych była związana ze sztuką. Plastyką, muzyką, tańcem, teatrem... Marzyłam o pracy, w której będę się realizować artystycznie i byłam przekonana, że to ona będzie mnie definiować.

To przekładało się także na fotografię. Kto zgadnie, jaką fotografią chciałam się zajmować? Oczywiście - artystyczną! Uczyłam się w Związku Polskich Artystów Fotografików, gdzie spędziłam kilkaset naprawdę cudownych godzin w ciemni fotograficznej. Wszystko tam miało twórczą aurę. Wkładając do wywoływacza mokry papier, na którym przed chwilą naświetliłam swoje zdjęcie, czułam się prawdziwą artystką. Ale gdzieś pomiędzy wykładami, wystawami i robieniem portretów w studiach fotograficznych zaczęło mi towarzyszyć poczucie, że coś mi nie idzie. Robiłam wtedy głównie sesje aktorom i fotografowałam spektakle teatralne, bo jakoś tak wyszło i tak się poniosło. Tyle że było naprawdę niewiele zdjęć, z których byłam zadowolona. Większość była nie moja, tylko czyjaś, bo o takie zdjęcia mnie poprosił.

I przyszedł taki moment, kiedy zadałam sobie pytanie, jakie ja bym CHCIAŁA robić zdjęcia? Co może być moje. W czym się czuję. Gdzie jest mój świat? I pomyślałam sobie, wtedy jeszcze bardzo nieśmiało, że zawsze uwielbiałam dzieci i dobrze się z nimi dogadywałam, może spróbuję pójść w tę stronę? Może jakieś sesje rodzinne? Tylko że... no właśnie. Czy one są artystyczne? Czy to jest twórcze? Czy to nie jest chałturka? Takie zwyczajne zdjęcia rodzin... Ale spróbowałam. Zapytałam przyjaciół, czy mogę wpaść do nich do ogrodu zrobić im zdjęcia, żebym miała coś do pokazania i... i chyba po prostu dojrzałam. Dojrzałam do szczerości, do przyznania się przed samą sobą i przed innymi, że tamtego nie umiem, ale to umiem! W tym jestem dobra, to mi daje radość i satysfakcję, te zdjęcia to ja.

I nie są to zdjęcia artystyczne, bo nie muszą być! Mogę być zadowolona z czegoś, czego nie powieszę w galerii sztuki, nie zrobię wernisażu, nie opowiem historii tego projektu z winkiem w dłoni! WOW! Co za wolność!!! To jest naprawdę uwalniające, dostrzegać radość i spełnienie w zwykłych rzeczach.
Dziś te zwykłe życia zwykłych rodzin (w tym mojej) to dla mnie ta prawdziwa sztuka. Sztuka bycia żoną/mężem, rodzicem, sztuka cierpliwości, miłości, odpuszczania, rozmawiania, dawania, przyjmowania. Sztuka przeżywania swojego życia pięknie, godnie, z pokorą. Sztuka zatrzymywania w kadrach zwykłego życia w taki sposób, żeby wszyscy dostrzegli, jak niezwykłe ono jest! Jak niezwykle jesteśmy obdarowani - mamy rodzinę!

Dziś mam mnóstwo wystaw - w Waszych domach.
I mogę nawet umówić się z Wami na to winko, ale historię TYCH Projektów opowiecie mi Wy ❤️

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Never Grow Up Story umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria