27/03/2026
Druga ciąża (nie mówię już nawet o trzeciej czy czwartej), jest zupełnie inna niż pierwsza.
Czas jakoś magicznie przyśpiesza.
Widzimy dwie kreski na teście, a chwilę później zawiązanie buta czy wstanie z kanapy, to już dla nas trening siłowy…
Nie ma za bardzo przestrzeni na celebrowanie tego stanu, na cotygodniowe zdjęcia, porównywanie jak nam brzuszek urósł przez ostatnie 7 dni i sprawdzanie w aplikacji jakim owocem aktualnie jest nasz maluszek.
Nie ma czasu na spokojne kompletowanie wyprawki-raczej przeszukujemy szafy i sprawdzamy co nam zostało po starszym rodzeństwie.
Nie ma czasu na odpoczynek, zajęcia dla ciężarnych i spokojne spacery dla przewietrzenia głowy.
Jest to jednak czas, w którym jeszcze bardziej skupiamy się na starszakach.
Staramy się ich przygotować na totalną zmianę w ich życiu, na pojawienie się nowego członka rodziny.
Na pojawienie się kogoś, kto w przyszłości będzie najbliższą im osobą.
Czujemy ogromną radość, bo wiemy że już nigdy nie będą sami, że będą mieli siebie.
Ale jesteśmy też pełni lęku.
Jaka będzie ich reakcja?
Czy nie poczują się odrzuceni, mniej ważni, mniej kochani?
Bo jak takiemu 2/3 latkowi, a nawet i jeszcze starszemu dziecku, wytłumaczyć, że miłość się mnoży, a nie dzieli?
Że to, że musimy przewinąć, nakarmić, utulić młodsze rodzeństwo, to nie znaczy, że potrzeby starszaka są mniej ważne?
Że to tylko chwilowe zamieszanie i wszystko zaraz wróci na spokojne tory i będzie tylko fajniej, bo rośnie właśnie mały kompan do zabawy, psot i szaleństwa?
A z drugiej strony po co martwić się na zapas?
Dlaczego odbieramy sobie magię tego czasu, który już nie powróci, kreując w głowie scenariusze, które mogą się nie wydarzyć?
Kochane Mamy.
Dajcie sobie czas.
Przytulajcie starszaki jak najwięcej, rozmawiajcie z nimi, opowiadajcie jak będzie wspaniale. Starajcie się ich przygotować.
Ale nie martwcie się na zapas.
Jak problem się pojawi, to wtedy będziecie go rozwiązywać.
A teraz?
Teraz doceniajcie każdy moment czując ruchy maluszka pod Waszym sercem.
Doceniajcie siebie i swoje ciało.
Celebrujcie ten czas.
Bo to piękny czas, a w tym całym szaleństwie zwanym codziennością, niestety o tym zapominamy…