Miłosz Dominiak - Fotoholik

Miłosz Dominiak - Fotoholik 📸 Fotograf przyrody z pasją do opowiadania…
☘️… próbujący dostrzec piękno tego świata
✝️ Bóg, honor, ojczyzna!

18/11/2025

Zapraszam do zakupu niezwykłych kalendarzy! 💪🔥
________
Format A4 - 50zł 💵
Format A3 - 60zł 💰
+ Koszt Wysyłki 📦

Allegro, format A4 👉 https://allegrolokalnie.pl/oferta/kalendarz-przyrodniczy-a4-na-2026-twoje-wsparcie-dla-mlodego-fotografa

Allegro, format A3 👉 https://allegrolokalnie.pl/oferta/kalendarz-przyrodniczy-a3-na-2026-twoje-wsparcie-dla-mlodego-fotografa

Vinted, format A4 👉 https://www.vinted.pl/items/7587938656-kalendarz-przyrodniczy-a4-na-2026-twoje-wsparcie-dla-mlodego-fotografa?fbclid=IwY2xjawOJqtlleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFraXNWY2VjUGVDNExXOFNvc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHsxLximxmJVqqhQT2LGuxXJDRb_QABUKwC8UOAs9movNjmpRJhzmvU2fUDJd_aem_lUz5YZTO1Czkj3gx37eM7g

_______
W razie pytań piszcie tu:
📧 [email protected]

Albo tu:
📞 +48 579 633 986
_______

Każdy kupiony kalendarz to wielka pomoc 🙌 i porządna cegła 🧱dokładana do mojej pasji! Przy okazji jest to też bardzo dopracowany gadżet👌który wyśmienicie ozdobi kuchnię, pokój, biuro i na pewno przeniesie Was w lepszy, leśny świat! 🍀

To jak? Kupujecie? 😏
_______

🚨Uwaga, uwaga!🚨Dziś mam dla Was coś specjalnego… 😏Nadeszła chwila - gdy po wielu tygodniach w terenie🌲, wielu godzinach ...
17/11/2025

🚨Uwaga, uwaga!🚨

Dziś mam dla Was coś specjalnego… 😏Nadeszła chwila - gdy po wielu tygodniach w terenie🌲, wielu godzinach przed komputerem 🖥 i wielu zarwanych nocach 🌝 mogę zaprezentować Wam moje największe dotychczas dzieło… kalendarz na rok 2026! 🥳📆
_______
Wszystkie pieniądze 💸 zarobione na kalendarzach pójdą na:

- spłatę długu za nowy aparat 🙄

- kupno nowego game changer’a - obiektywu 400mm 2.8 💪
_______
Format A4 - 50zł 💵
Format A3 - 60zł 💰
+ Koszt Wysyłki 📦

Chętnych zapraszam tu:

Allegro, format A4 👉 https://allegrolokalnie.pl/oferta/kalendarz-przyrodniczy-a4-na-2026-twoje-wsparcie-dla-mlodego-fotografa

Allegro, format A3 👉 https://allegrolokalnie.pl/oferta/kalendarz-przyrodniczy-a3-na-2026-twoje-wsparcie-dla-mlodego-fotografa

Nie bójcie się jeśli nie macie Allegro SMART 🎁 - przesyłka i tak wychodzi taniej niż Olx czy InPost! 📈

W razie pytań piszcie tu:
📧 [email protected]

Albo tu:
📞 +48 579 633 986

_______
Każdy kupiony kalendarz to wielka pomoc 🙌 i porządna cegła 🧱dokładana do mojej pasji! Przy okazji jest to też bardzo dopracowany gadżet👌który wyśmienicie ozdobi kuchnię, pokój, biuro i na pewno przeniesie Was w lepszy, leśny świat! 🍀

To jak? Kupujecie? 😏
_______

PS Zdjęcie rybitw przy gnieździe wykonałem pod okiem profesjonalistów z zachowaniem szacunku do zwierząt!
_______

„Mrówki w miodzie skąpane” - wakacje 2025 _________Jak pewnie zauważyliście - ostatnio moja aktywność na mediach społecz...
15/11/2025

„Mrówki w miodzie skąpane” - wakacje 2025

_________
Jak pewnie zauważyliście - ostatnio moja aktywność na mediach społecznościowych znacząco spadła. To dlatego, że obecne pracuję nad naprawdę wielkim projektem, który zjada gigantyczne pokłady czasu… mam nadzieję że czas ten niebawem się zwróci i będzie mógł znowu udostępniać zjęcia nieco częściej. Narazie proszę Was o cierpliwość - niedługo zacznie się dziać…
_________

Czasem chwalić się osiągnięciami też dobrze :)) Mój „Szary oddział” oraz „Panna w letnim kwieciu” zdobyły wyróżnienie w ...
30/10/2025

Czasem chwalić się osiągnięciami też dobrze :))
Mój „Szary oddział” oraz „Panna w letnim kwieciu” zdobyły wyróżnienie w konkursie Perły Polskiej Przyrody :))
Bardzo dziękuję Jury oraz innym uczestniczkom - co by nie mówić poziom był bardzo wysoki, a podium zdecydowanie bardzo zasłużone :))

Darz Dzicz!

„Na skraju różu i złota” __________Pamiętam jak podczas tegorocznych wakacji wybrałem się na bieganie. Był wtedy (pogodo...
26/10/2025

„Na skraju różu i złota”
__________
Pamiętam jak podczas tegorocznych wakacji wybrałem się na bieganie. Był wtedy (pogodowo) bardzo dziwny dzień - raz deszcz, raz słońce, później szarawe chmury a później moje ulubione cirruski. Gdy już wracałem do domu po lewej stronie drogi ujrzałem gigantyczną chmurę, a raczej chumurzastą górę, której wierzchołek skąpany był w złocie zachodzącego słońca. Co tchu pobiegłem do domu, zabrałem aparat i wskoczyłem na rower by spróbować złapać okolicznego bociana na tle tej właśnie rozpalonej, biało - złotej góry… chyba wyszło całkiem nieźle :))
__________

„Zlotowisko”_____Zdjęcie to zrobiłem gdzieś w lepszym świecie... Byłem tam, gdzie klangor żurawi, ryk jeleni i gęganie g...
13/10/2025

„Zlotowisko”
_____
Zdjęcie to zrobiłem gdzieś w lepszym świecie... Byłem tam, gdzie klangor żurawi, ryk jeleni i gęganie gęsi zagłusza straszliwy jęk i zgrzyt cywilizacji... Byłem tam gdzie czas płynie inaczej - gdzie godzina trwa minutę, a minuta trwa godzinę. Przeżyłem to do czego tęsknotę poczułem na drugi dzień po powrocie. Zobaczyłem to do czego stworzone były moje oczy i słyszałem to do czego stworzone były moje uszy. Czułem to co czuć chciałbym w każdej minucie... spokój, wytchnienie i tą zwyczajną, tą piękną, tą prostą... radość.
_____
Elizium Wild

„Rykowisko 2025” _________Przyszła jesień, przyszedł chłód, mgły i szare chmury. Drzewa powoli okrywają się złotem i pom...
29/09/2025

„Rykowisko 2025”
_________
Przyszła jesień, przyszedł chłód, mgły i szare chmury. Drzewa powoli okrywają się złotem i pomarańczem, żurawie zlatują się w tysięcznych stadach na bagiennych noclegowanich, a gdzieś tam w oddali słychać już pomruk puszczańskich królów. Zawabiają oni swym rykiem rzesze fotografów, tysiące myśliwych i setki obserwatorów. Zaczyna być głośno, zaczynają się wabienia wykonywane przez tych którzy liczą tylko na dobre zdjęcia. Z ambon zaczynają zlatywać ołowiane, mordercze kulki w których ognistej furii żaden leśny król się nie ostanie. Gdzieś w tym całym nieetycznym chaosie, gdzieś w tym całym pospolitym ruszeniu ludzi z lasem związanych jestem ja…
Jadę w zupełnej ciemnicy, przesuwam kolejne paciorki różańca i zbliżam się do miejsca gdzie być może spotkam moich braci „potężniejszych”. Jest jakoś dziwnie cicho. Trochę się niepokoję, ale wewnątrz wiem że bedzie to wspaniały poranek. Zakładam strój maskujący, kończę modlitwę i zanurzam się w las. Po kilku krokach słyszę pierwszy donośny ryk. Potem ucho przyzwyczaja się do lekkiego wiatru i wyłapuje już te dalsze, te stłumione i odbite echem królewskie okrzyki miłości… Wychodzę na polanę gdzie dostrzegam prawdziwego księcia okolicznych lasów. Wygląd ma potężny, choć nie jest przejęty ryczeniem. Zauważył bowiem łanię i zaczął biec w jej stronę. Dziękowałem Bogu za to spotkanie, ale wiedziałem że nie na tym skończy się dzisiejsza sesja…
Przecinając kolejne polany, zanurzając się i znów wyłaniając się z mniejszych lasków cały czas słyszałem z oddali ryki prawdziwego, tutejszego króla. Poszedłem w jego stronę, ale drogę do niego zagrodziły mi dwie łanie z młodymi. Za nimi biegł ze spokojem i gracją mniejszy b*k. Szybko schowałem się w krzakach i wstrzymałem oddech… na szczęście żadnen z członków tej „rodzinki” mnie nie zauważył. Jelenie czuły się spokojnie i żerowały bardzo blisko mnie. Potem poszły w stronę lasu, a ja powoli podreptałem na spotkanie z królem…
_________

„W porannej rosie”______Podczas wybierania zdjęć do kalendarza natrafiłem na ten kadr. Przez kilka miesięcy leżał sobie ...
19/09/2025

„W porannej rosie”
______
Podczas wybierania zdjęć do kalendarza natrafiłem na ten kadr. Przez kilka miesięcy leżał sobie odłogiem w najciemniejszych zakamarkach mojego dysku. Szkoda żeby nie ujrzał światła dziennego, bo według mnie jest zupełnie dobry :))
______

„Strojniś”_______Było to w pierwszy weekend września.Całą rodziną pojechaliśmy w Tatry. Chcieliśmy zaliczyć Kasprowy Wie...
15/09/2025

„Strojniś”
_______
Było to w pierwszy weekend września.
Całą rodziną pojechaliśmy w Tatry. Chcieliśmy zaliczyć Kasprowy Wierch i Nosala, ale ostatecznie plany nam się trochę zmieniły i zamiast na Nosala wdrapaliśmy się na Sarnią Skałę…
Nie liczyłem na żadne fajne ujęcia, aparat wziąłem raczej „dla zasady”. Wielkie było więc moje zdziwienie gdy na Kasprowym szczycie dojrzałem siwerniaka i dwa płochacze halne. W ogóle nie bały się ludzi! Mogłem podejść do nich naprawdę bardzo, bardzo blisko a one i tak zajmowały się swoimi sprawami. Jeden z tych pierzastych górali akurat układał misternie swą szarawą szatę, przyjmując przy tym przedziwaczne pozy. Położyłem się więc obok niego i zacząłem robić mu zdjęcia. Z kilku jestem naprawdę zadowolony, ale to jest zdecydowanie najlepsze :))
_______

„Panna w letnim kwieciu”________Ruja saren cz.2/2…Na początku sierpnia zdecydowałem się odwiedzić stare sprawdzone miejs...
01/09/2025

„Panna w letnim kwieciu”
________
Ruja saren cz.2/2
…Na początku sierpnia zdecydowałem się odwiedzić stare sprawdzone miejsce jeszcze z zeszłego roku. Była to mała łąka umieszczona pomiędzy trzcinowiskami. Nie była to jednak zwykła łąka, a raczej dziki ogródek pełen przeróżnych kwiatów. Głównie rosły tam krwawniki, kończyny ale także wiele innych gatunków których nazw zupełnie nie znam i które widziałem pierwszy raz w życiu. Na skraju tej łąki rosły także młode wierzby, sporo nawłoci kanadyjskiej i jeszcze jakieś inne, gęste krzaczki - cała ta roślinność tworzyła wspaniałą naturalną czatownię. To właśnie tam postanowiłem zaczaić się na sarny. Zabrałem więc krzesełko, statyw, aparat, siatkę i strój kamuflujący a potem… rozpłynąłem się w dziczy. Było bardzo gorąco, a słońce świeciło mi prosto w twarz. Mimo to czułem spokój i jakieś takie wewnętrzne przeczucie iż te „łowy” będą udane. Czas zbijały kolejno przerzucane koraliki różańca, a także obserwowanie polujących wokół błotniaków stawowych. Nic jednak nie działo się przed moim obiektywem. Słońce przestało już bić mnie w twarz ostrymi promieniami, zaczęło raczej delikatnie muskać mnie po włosach. Nadzieja na wymarzone zdjęcia gasła tak jak gasła wielka szkarłatna kula, która chowając się gdzieś za skrajem mojej „Puszczy” rzucała właśnie ostatnie, wesołe płomyczki na nagrzane w dniu łąki, pola i ugory. Powiedziałem sobie że zostanę tak długo jak długo aparat pozwoli mi robić zdjęcia…
Po kilkunastu minutach wychwyciłem ruch po prawej stronie łąki. Z trzcin wyłonił się dziwny, niewielki, szarawy kształt który powoli zbliżał się w moim kierunku. Co chwila przystawał, to znów chował się gdzieś w kwiatach. Potem zdecydowałem się włączyć aparat - o dziwo byłem w stanie zrobić jeszcze całkiem dobre zdjęcia. Sarna podeszła blisko - na jakieś 7 metrów. Przystanęła a potem bacznie mi się przyglądała. Po krótkiej wymianie spojrzeń, powoli i z gracją odwróciła się i odeszła w stronę trzcinowej gęstwiny…
Może i nie jest to goniący kozę kozioł, ale wszystko inne gra tak jak to sobie wymarzyłem, a z tego jestem bardzo zadowolony. Robiąc to zdjęcie poczułem że naprawdę spełniłem swoje kolejne, wielkie marzenie.
________

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Miłosz Dominiak - Fotoholik umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria